Menu

Brytyjczycy mają ogrody we krwi

Brytyjczycy mają ogrody we krwi
Rośliny w ogrodzie w stylu angielskim tworzą naturalny gąszcz, plączą się, przenikają. (Fot. Getty Images)
W Wielkiej Brytanii niemal każdy dom musi mieć choćby namiastkę ogrodu. Niekiedy jest to trawniczek wielkości znaczka pocztowego, a czasem tylko donica z kwiatami na wybetonowanym podjeździe. Skąd ta miłość Wyspiarzy do ogrodnictwa?
Reklama

Kubek gorącej herbaty, sekator i kalosze - oto typowe atrybuty szczęśliwego Wyspiarza. Według różnych badań, aż 50 do 66 proc. Brytyjczyków deklaruje ogrodnictwo jako swoje hobby. Miłość ta jest wynikiem wydarzeń w historii społecznej oraz politycznej Wysp, a także uwarunkowań klimatycznych i geologicznych tego kraju.

Anglicy są naprawdę wytrawnymi ogrodnikami i dbają o to, aby mieć choćby skrawek kojącej zieleni. (Fot. Getty Images)

Prawdziwe szaleństwo

"Już w czasach starożytnych, gdy Wyspiarze jeszcze jako prymitywne plemiona Brytów wynajmowani byli przez zamożnych Rzymian do pracy w ogrodach przy willach, uczyli się uprawy winnic, sadów oraz ogrodów warzywnych" - tłumaczy na swoim blogu mistrzyni ogrodnictwa Katarzyna Bellingham, która pracowała m.in. w jednym z prywatnych ogrodów księcia Karola.

Dodaje, że gdy po odejściu Rzymian w V wieku n.e. plemiona Anglów i Saxonów zaczęły osiedlać się na Wyspie zastali oni bogato obsadzone ogrody tubylców. Już od tamtych, odległych czasów, tradycja uprawy ogrodów zaczęła być przekazywana z pokolenia na pokolenie. 

Jednak prawdziwe ogrodnicze szaleństwo zapanowało w Anglii dopiero w XIX wieku, za czasów panowania królowej Wiktorii. To właśnie wtedy pojawiło się wiele popularnych książek i czasopism o sztuce ogrodowej, a lektura była dostępna dla coraz liczniejszej grupy czytelników.

Ogrodnicy zafascynowani egzotyką sprowadzali niezwykłe okazy roślin z całego świata. W ten sposób w Anglii pojawiły się m. in. daglezje, araukarie czy srebrne świerki.

Zamorskie cuda chętnie sadzono w parkach i ogrodach, choć nie zawsze tam pasowały. Co ciekawe, do dziś na przedmieściach Londynu rosną ogromne cedry himalajskie czy araukarie, które pamiętają czasy królowej Wiktorii.

W XIX wieku ogrody angielskie zaczęły powstawać w opozycji do francuskich ogrodów barokowych - wytyczonych pod linijkę, pełnych skomplikowanych bukszpanowych parterów, regularnych labiryntów ścieżek i przyciągających uwagę potężnych, marmurowych fontann zdobionych antycznymi rzeźbami.

W typowym angielskim ogrodzie z tamtych czasów kępy i grupy roślin były nieregularne, miały sprawiać wrażenie stworzonych ręką samej matki natury.

Lepsza, zdrowsza i piękniejsza Wielka Brytania

W roku 1804 założono Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze, które miało na celu propagowanie ogrodnictwa wśród mieszkańców Wysp. Doprowadziło to do zorganizowania pierwszych wystaw ogrodniczych, m.in. Chelsea Flower Show (już w latach 20. XIX wieku!), która jest dzisiaj najbardziej prestiżową wystawą kwiatów i architektury krajobrazu w Anglii.

Od tamtego czasu entuzjaści roślin w Wielkiej Brytanii nieustannie organizują się w małe towarzystwa ogrodnicze i poświęcają każdą wolną chwilę na dyskusje, wizyty oraz imprezy z tym związane.

Kolejny przełom to rok 1934. Właśnie wtedy telewizja BBC wystartowała z programami ogrodniczymi, a w okresie powojennym ogrodnictwo stało się ważną dziedziną życia i promowało ideę lepszej, zdrowszej i piękniejszej Wielkiej Brytanii.

Od 1960 roku rozpoczęto wydawanie książek, tworzenie centrów ogrodniczych oraz produkcję wszelkich akcesoriów potrzebnych ogrodnikom. Promowano ogród jako przedłużenie domu, z tarasem i grillem.

Brytyjczycy są wzorem do naśladowania dla ogrodników z całego globu. (Fot. Getty Images)

Polacy powinni uczyć się ogrodnictwa od Anglików

Brytyjczycy nadal są uosobieniem pasji ogrodniczej, a jednocześnie wzorem do naśladowania dla ogrodników z całego globu. I wcale nie chodzi tu o styl czy zastosowanie specjalnego gatunku roślin. Cały sekret leży w podejściu do gleby, która jest najważniejszą częścią ogrodu, a także ekologii oraz miłości do wielowiekowej tradycji.

Ogromny wpływ na rozwój angielskiego ogrodnictwa mają mało mroźne zimy i raczej brak upalnych dni podczas lata (chociaż ostatnio to się zmienia). Dzięki takim warunkom, roślinność na Wyspach zawsze charakteryzowała się bujną i zdrową zielenią, co doskonale widać także zimą.

Również w dzisiejszych czasach sprzyjające warunki klimatyczne pozwalają na ekstrawagancję przy tworzeniu i pielęgnacji ogrodów. Beth Chatto w swoim słynnym nadmorskim ogrodzie w Essex ma istną dżunglę, a ogrodnicy pielęgnujący Tresco Abeby Garden na wyspach Scilly zajmują się uprawą delikatnych frezji na rabacie przez cały rok.

Przestrzeń nawet niewielkiego ogrodu dzielona jest na odrębne kameralne wnętrza. (Fot. Getty Images)

Zielone "pokoje"

Angielski ogród to miejsce, które gospodarzom i gościom zapewnia komfort; do tego pozwala zachować poczucie prywatności - niczym ładnie urządzone i przytulne pokoje w domu. Anglicy naprawdę dbają o swoje ogródki i to widać już na pierwszy rzut oka.

Przestrzeń nawet niewielkiego ogrodu często składa się z odrębnych kameralnych wnętrz, oddzielonych żywopłotami lub trejażami. Każdy "pokój" można zaprojektować inaczej - przy domu zwykle stosuje się układ geometryczny, zaś nieco dalej zupełnie nieformalny, z naturalistycznymi rabatami.

Niezbędnym elementem zakątków wypoczynkowych są wygodne stylowe meble. Ważne są także dekoracje: kompozycje z roślin doniczkowych w estetycznych, dopasowanych do charakteru wnętrza pojemnikach, kamienne, drewniane lub żeliwne detale, ujęcia wody. W wielu angielskich ogrodach ustawia się rzeźby.

Róże angielskie to marka ściśle związana z angielską szkółką Davida Austina. (Fot. Getty Images)


Romantyczne róże wśród bylin

Różane pnącza rozpięte na pergolach, przęsłach altan i kolumnach ganków stały się (obok bluszczu) ikoną ogrodu angielskiego. Przejąwszy od Francuzów pasję uprawy róż, Brytyjczycy szybko stali się ich znakomitymi hodowcami. Słynne na całym świecie klimbingi, ramblery czy róże rabatowe najbardziej zasłużonego hodowcy Davida Austine'a to powód do dumy i jeden z bardziej znanych angielskich towarów eksportowych.

Charakterystyczne, że w odróżnieniu od francuskich i niemieckich ogrodów różanych na Wyspach sadzi się je na wielogatunkowych rabatach, pośród bylin i roślin jednorocznych, jako element harmonijnej kompozycji. Co tu dużo mówić - angielski ogród bez róż się nie obejdzie.

Wizytówka całego ogrodu

Dobrze utrzymany trawnik jest dumą angielskiego ogrodnika. Taki trawnik oznacza zawsze mozolną pracę: podlewanie, nawożenie, koszenie, wertykulację, napowietrzanie, odchwaszczanie - i tak w kółko przez cały rok. A jednak Anglicy uważają, że wart jest nawet tak wielkich poświęceń.

Anegdota powiada, że dorodny trawnik wymaga co najmniej 300 lat pielęgnacji. Ale przez kilkaset lat angielscy ogrodnicy posiedli wiedzę o tym, że równie ważne jest miejsce. Nie może być usytuowany w cieniu, bo ładna trawa na nim nie urośnie, pomimo największych wysiłków. Trzeba dla niego wybrać miejsce słoneczne, oświetlone co najmniej przez pół dnia.

Bluszcz rozpięty na pergolach, przęsłach altan i kolumnach ganków stał się ikoną angielskiego ogrodu. (Fot. Getty Images)

Rośliny do ogrodu w stylu angielskim:

  • Róże angielskie (najlepiej historyczne);
  • Byliny: jarzmianki, bodziszki, funkie (hosty), mikołajki, ostróżki, floksy, głowienki, krwawniki, szałwie, czyśćce, kocimiętki, firletki, ostrogowce, orliki, goździki, żeleźniaki, liliowce, prymule, przetaczniki, przetacznikowce, krwawnice, dzwonki, astry, rudbekie, jeżówki, monardy, wilczomlecze, dziurawce, lawendę, maki, tojady, łubiny, przywrotniki, peonie i dzikie rośliny z rodziny baldaszkowatych;
  • Kwiaty jednoroczne i dwuletnie: czarnuszki, kleome, maczki kalifornijskie, nemezje, naparstnice, bratki, goździki brodate, pszonaki, wieczornik damski;
  • Trawy ozdobne: hakonechloa, miskanty, molinie;
  • Zimozielone turzyce;
  • Rośliny cebulowe i bulwiaste: czosnki, tulipany, hiacynty, irysy cebulowe, lilie, trytomy, dalie;
  • Krzewy i małe drzewa liściaste: derenie pagodowe, buki, lilaki, budleje, perukowce, jaśminowce, berberysy;
  • Topiary z cisa, ostrokrzewu i bukszpanu;
  • Pnącza: róże i powojniki, wiciokrzewy, bluszcze.

Trzeba pamiętać o najważniejszej rzezcy - rośliny w ogrodzie w stylu angielskim tworzą naturalny gąszcz, plączą się, przenikają. Czasami wymykają się spod kontroli i - jak to się dzieje w przyrodzie - bujne wyrastają w nowym miejscu. Zamiast je wyrywać,warto przyjrzeć się kompozycji, bo może się okazać atrakcyjna.

Źródła: Danuta Młoźniak, "Historia ogrodów angielskich",  miesięcznik 'Magnolia' nr 4/2015; Małgorzata Narkiewicz-Jodko "Ogród w angielskim stylu", ladnydom.pl; Kasia Bellingham, angielskieogrody.com; ogrodowisko.pl; muratordom.pl.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.68 / 35

Komentarze
  • Jerry
    1 maja, 12:03

    Może 20 lat temu... Teraz trampolina i balagan

  • Kawa
    1 maja, 14:53

    Tytul jest nieprawidlowy. Mozna zrozumiec ze Brytyjczycy maja krew w ogrodach.Powinno byc Brtyjczycy maja ogrodnictwo we krwi.

  • Da
    3 maja, 20:48

    Do autora artykułu. Jaka pasją do ogrodu!!!!
    Ogrody mają ale nie dbają ale bajzel mają. Każdy Polak marzy o domu z ogrodem.
    Mieszkamy w szeregu domów nikt nie korzysta z ogrodu Tylko trawa i bajzel.

  • Rob77
    3 maja, 23:26

    Wiele pięknych ogrodów znajduje się przy zamkach i pałacach. Polecam, poszperać i wybrać się w jakiś weekend. Naprawdę sporo tu pięknych ogrodów. Warto to zobaczyc..

  • Z Brighton
    4 maja, 07:10

    Można się załamać jak się to czyta ma się wrażenie ze osoba to pisząca nigdy nie byla w UK Anglicy nie mają już nic sa nieliczne rodziny które mieszkają w takim domu jak na obrazku

  • Hustawka
    4 maja, 23:31

    do p. z Brighton takie domy domki i domeczki piekne ogrody i ogrodeczki w Anglii co kilka krokow mozna zobaczyc widocznie ten ktos z brighton zyje w jakies izolacji z dala od ludzi i nic nie widzial poza tym co napisal

  • Do z Brighton
    5 maja, 00:26

    Ciekawe gdzie ty mieszkasz skoro piszesz ze Anglicy nie maja nic i nie ma w UK ladnych ogrodkow. Ja mam ogrod w ktorym sa krzewy jak i kwiatki. Moj sasiad tak samo ma ladny ogrodnik. Jak sie mieszka w osiedlach counsilu no to faktycznie tam jest wszystko zaniednane.

  • GG
    10 maja, 00:58

    Przepraszam,z kogo mamy brać przykład? Chyba komuś coś się pomyliło. Z zagrzybialej, zakrzaczonej i obskurnej Anglii? Jezu, pojedzcie trochę dalej, do innych krajów. Wtedy zrozumiecie co jest piękne.

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.11.2020
GBP 5.027 złEUR 4.468 złUSD 3.762 złCHF 4.131 zł

Sport


Reklama