Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Polskie Targi Pracy w Londynie. Rząd zachęca Polaków do powrotu

Polskie Targi Pracy w Londynie. Rząd zachęca Polaków do powrotu
Polskie Targy Pracy odbyły się w Queen Elizabeth II Centre, w dzielnicy Westminster. (Fot. AC/Londynek.net)
Ponad 30 przedsiębiorstw i instytucji publicznych wzięło udział w dzisiejszych Polskich Targach Pracy w Londynie. Na miejscu obecna była minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, która namawiała Polaków do powrotu z emigracji, wskazując na rozwój polskiej gospodarki i bezpieczeństwo, którego - jej zdaniem - 'zaczyna coraz bardziej brakować w krajach starej Unii'.
Reklama

"Polakom, mieszkającym w Zjednoczonym Królestwie, przedstawiliśmy konkretne oferty pracy - zarówno w firmach prywatnych, jak i w Spółkach Skarbu Państwa oraz w administracji publicznej. Pokazaliśmy im, jak przez ostatnie lata zmienił się nasz kraj, zachęcając ich tym samym do rozważenia powrotu do kraju" - przekazało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w opublikowanym dziś komunikacie.

Organizatorzy targów przekonywali Polaków, że w Polsce mają szansę na wyższe zarobki. (Fot. AC/Londynek.net)

"Wiem, że powrót do Polski po latach emigracji może być trudny. Mam jednak nadzieję, że dostrzegają Państwo, że nie jest to już ten sam kraj, z którego wyjeżdżaliście. Jeśli jeszcze mają Państwo jakieś wątpliwości, dziś je rozwiejemy" – zapewniła szefowa resortu Jadwiga Emilewicz. "Polska to kraj z nowymi możliwościami, który przeszedł długą drogę. Już nie jest miejscem, które opuszcza się w celu poszukiwania lepszego życia. Wiemy, że jeszcze wiele pracy przed nami. Jestem jednak przekonana, że z Państwa pomocą uda nam się osiągnąć jeszcze więcej. Gorąco zapraszam do powrotu. Z autopsji wiem, że to się po prostu opłaca" – dodała minister.

"Zdajemy sobie sprawę z tego, że część Polaków zagospodarowała się już za granicą i pozostanie na stałe na emigracji. Jednak jest też duża grupa, która rozważa powrót do ojczyzny, do swoich rodzin i przyjaciół. Często tej decyzji o powrocie do kraju towarzyszy obawa o trudności z ewentualnym odnalezieniem się na rynku pracy w Polsce, niepewność co do zabezpieczenia socjalnego swoich rodzin. Chcemy te obawy rozwiać. Wielu Polaków przebywających na obczyźnie nie zdaje sobie bowiem sprawy z pozytywnych przemian, jakie w ostatnich latach dokonują się w Polsce na rynku pracy" – podkreślił z kolei także obecny na targach w Londynie wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Kazimierz Kuberski.

Jak podkreślała polska minister, w Polsce rzekomo można poczuć się bezpieczniej. (Fot. AC/Londynek.net)

Polska minister podkreśliła, że tego rodzaju targi, zorganizowane w brytyjskiej stolicy w Queen Elizabeth II Centre we współpracy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Polską Agencją Inwestycji i Handlu, są wyjątkowym wydarzeniem. "To wyjątkowa sytuacja, w której polscy pracodawcy jadą na Wyspy Brytyjskie, aby rekrutować pracowników do pracy w Polsce" - tłumaczyła.

Odnosząc się do tego, że dla wielu emigrantów oprócz kwestii finansowych istotną rolę odgrywa także wyjątkowy status Londynu jako globalnej, multikulturowej metropolii o szerokiej ofercie kulturalnej i sportowej, minister wskazała, że - w jej opinii - silnym argumentem przemawiającym za Polską jest bezpieczeństwo obywateli.

Na targach zarejestrowało się w sumie ponad 700 osób. (Fot. AC/Londynek.net)

"Wielu ekspatów, czyli tych zagranicznych pracowników, którzy dzisiaj są w Polsce (...), chce mieszkać w Polsce i przyjeżdżać do Polski dlatego, że tu jest jeszcze jeden bardzo istotny element: bezpieczeństwo. To jest ten czynnik, którego zaczyna coraz bardziej brakować w krajach tzw. starej Unii; (...) o którym coraz częściej mówi się w Wielkiej Brytanii, w Londynie. Przypomnę te alarmujące, bombardujące opinię publiczną informacje o nożownikach, o takim zwykłym poczuciu bezpieczeństwa na ulicy, (które) stają się coraz bardziej dojmujące" - tłumaczyła.

Gerwyn Davies z Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD), największej brytyjskiej organizacji osób zajmujących się zarządzeniem kadrami, ocenił, że "biorąc pod uwagę to, jak dobrze radzi sobie (polska) gospodarka i rynek pracy, to z pewnością istnieją silne argumenty za powrotami do Polski", ale podkreślił przy tym, że pracując w Wielkiej Brytanii wciąż otrzymuje się znacznie wyższe wynagrodzenie. "Co jest szczególnie interesujące, to fakt, że to jest prawdą we wszystkich grupach kwalifikacji zawodowych. Łatwo zobaczyć, jak dobrze płatne są niektóre stanowiska, wynagrodzenie za ich sprawowanie nie ma sobie równych gdziekolwiek w Europie, nie tylko w Polsce" - tłumaczył.

Wiceminister Kazimierz Kuberski i minister Jadwiga Emilewicz przekonywali, że w Polsce czeka wiele atrakcyjnych miejsc pracy dla specjalistów z róznych dziedzin. (Fot. AC/Londynek.net)

Jak dodał, znaczna różnica w wynagrodzeniu utrzymuje się także dla emigrantów o niższych kwalifikacjach, którzy pracują np. w sektorach usługowych, co tłumaczył w dużej mierze wzrostem stawki minimalnej, która od kwietnia br. wynosi 8,21 funta za godzinę (40,8 zł). "O ile Polska zbliża się (poziomem wynagrodzeń do Wielkiej Brytanii), to tutaj rośnie też podstawowe wynagrodzenie, zmniejszając różnicę pomiędzy średnimi i najniższymi pensjami" - zaznaczył.

Davies również zwrócił uwagę na atrakcyjność języka angielskiego, a także "kulturowe i zawodowe możliwości; wszystko, co Londyn ma do zaoferowania, jeśli chodzi o jego historię i dostęp do świata". "Przeważa w wielu kwestiach, w szczególności dla młodych ludzi" - ocenił.

"Być może będzie pewien ruch ze strony osób pomiędzy trzydziestym a czterdziestym którymś rokiem życia, którzy zakładają rodzinę, odłożyli jakieś oszczędności podczas pobytu w Wielkiej Brytanii i chcą się przenieść, ale jeśli jesteś młodszą osobą, to masz wiele argumentów za pozostaniem tutaj, przynajmniej w średniej perspektywie czasowej i do rozwagi na dłuższą metę" - ocenił ekspert.

Przedstawiciel CIPD dodał, że we współczesnym otwartym gospodarczo świecie "nie można ludziom odmawiać mobilności i aspiracji", co prowadzi do rywalizacji pomiędzy krajami o pracowników. Wskazał w tym kontekście np. na emigrację brytyjskich lekarzy do Australii.

Na targach pojawiły się również przedstawiciele międzynarodowych korporacji. (Fot. AC/Londynek.net)

Jednocześnie zaznaczył, że pomimo wcześniejszych obaw o tzw. brexodus - masową emigrację z Wielkiej Brytanii - liczba obywateli UE zatrudnionych w brytyjskiej gospodarce pozostaje "bardzo stabilna, wbrew oczekiwaniom i prognozom wielu komentatorów".

Małgorzata Skibińska, szefowa polskiej organizacji Polish Professionals in London, poinformowała, że choć ma wśród znajomych osoby, które zdecydowały się na powrót do Polski, to "byłaby ostrożna w nazywaniu tych decyzji trendem czy masowym powrotem Polaków". "Powody ich powrotu są różne; głównie są to sprawy zawodowe, sercowe, rodzinne lub chęć zmiany życiowej" - tłumaczyła. Podkreśliła jednak, że choć wielu członków jej organizacji chwali pozytywne zmiany na przykład w ograniczeniu formalności i administracji, to często "nie potrafią zaakceptować sposobu myślenia współpracowników".

"Kwestia mentalności polskich współpracowników, którzy nie pracowali za granicą, to dla Polaków powracających z Wielkiej Brytanii temat, który się często powtarza w naszych rozmowach. To samo dotyczy sposobu podejmowania decyzji w niektórych zakładach pracy" - zauważyła, wskazując na konieczność większej otwartości na nowe, innowacyjne rozwiązania i angażowanie pracowników w procesy decyzyjne.

 

    Komentarze


    • Arek Nowak
      12 maja, 19:01

      Ja pracuje dla anglika w ochronie i nikt mnie nie przesladuje wszystko jest wporzadku po co wracac nie kumam o co chodzi znowu mieszacie tym Polakom w glowach a po co tam wracac tam bieda.

    • Czytelnik anonimowy
      12 maja, 19:28

      Praca jest dla wszystkich Polakow, czy tylko dla lepszego sortu? Nie wiem, czy chce wracac tylko po to, zeby wysluchiwac od fanow starego kawalera ze jestem gorszym sortem i lewakiem.

    • Hehehehe
      12 maja, 20:14

      Zapraszamy zwłaszcza do powrotu na Podlasie, wysyp ofert pracy 2500 brutto za min 10 godzin dziennie 6 dni w tygodniu- już widzę kolejki garnących się do powrotu

    • Przemek
      12 maja, 21:10

      jednak nie dzięki, wolę 3 tyś funtów zamiast 3 tyś zloty

    • Greg
      12 maja, 21:53

      Jade ! (ale na wakacje w sierpniu ,ostatni wyjazd kosztowal mnie oklo f6000)

    • Czytelnik anonimowy
      13 maja, 09:05

      Bezpieczeństwo? W Londynie owszem, są nożownicy, ale Policja zdecydowanie z nimi walczy. Za to w Polsce można dostać na ulicy po mordzie od jakiegoś łysego "patrioty" i policja nic z tym nie zrobi. Dziękuję, nie wracam.

    • Drakus
      13 maja, 09:19

      UE powinna pracować nad wyrównaniem wysokości zarobków w całej Unii. Jeżeli planują wspólną walutę, armie, przepisy prawne to byłoby czymś bardzo uczciwym równa wypłata. Państwa powinny razem w tej sprawie współpracować i wymusić to na Unii. Poziom życia nie powinien mieć większych różnic skoro jesteśmy razem w tylu sprawach i jest to możliwe do osiągnięcia.

    • Ja wracam
      13 maja, 09:48

      Wystarczy kilka lat ciezkiej pracy w UK by zapewnic sobie gniazdo w Polsce bez kredytu, wtedy da sie tam jakos zyc... Wcale nie gorzej niz w UK z kredytem na karku na 30 lat,bo wtedy poziom zycia jest podobny przy dwóch pracujacych osobach w obu krajach. Poza tym sa jeszcze inne wazne zalety których nie przeliczy sie na zadne pieniadze..

    • Dfgh
      13 maja, 09:50

      wracac walkonie di pl bedzie wiecej pracy dla nas normalnych

    • Ha
      13 maja, 16:07

      Wroca tylko tacy ktorzy nie dostana statusu osiedlenia , rezydentury w kibel niedługo mozna wrzucic bo bedzie niewazna jak karta nhs

    • Grzegorz rozwadowski
      13 maja, 18:21

      jeszcze nie teraz jeszce kilka lat i wracam do mojego miasteczka .pozdrawiam

    • Grzegorz rozwadowski
      13 maja, 18:23

      jak to mowia w nic smiesznego pinadze to nie wszystko a wszystko reszta to h........

    • Emi
      13 maja, 20:32

      Drakus>> alez Unia cały czas pracuje nad wyrownaniem płac w Europie. Nie zauwazyles? W dół... Ta cała swoboda podrózowania po Europie to możliwosc łatwego zastepowania jednego człowieka druhim gdy np jest za drogi lub zuzyty. Nie Anglik, Holeder to Polak czy Litwin, potem Ukrainiec, potem jeszcze ktos inny, tanszy, az wszyscy beda zarabiac 200 euro za miesiac pracy... Oczywiscie poza elytami w Brukselii...

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 16.07.2019
    GBP 4.721 złEUR 4.258 złUSD 3.787 złCHF 3.848 zł

    Sport


    Reklama