Menu

Zagraniczni przestępcy kosztują Wielką Brytanię 630 mln funtów. Polacy w pierwszej trójce

Zagraniczni przestępcy kosztują Wielką Brytanię 630 mln funtów. Polacy w pierwszej trójce
Obcokrajowcy stanowią około 12% całkowitej populacji więziennej w Anglii i Walii, co przekłada się na grupę ok. 10 500 osób. (Fot. Pexels.com)
Przetrzymywanie zagranicznych przestępców w brytyjskich więzieniach kosztuje obecnie budżet państwa prawie 630 milionów funtów rocznie - wynika z nowej analizy, do której dotarł portal Express.co.uk. Wśród narodowości, których w więzieniach w Anglii i Walii jest najwięcej, Polacy zajmują 3. miejsce po Albańczykach i Irlandczykach.

Oficjalne dane opublikowane w zeszłym tygodniu pokazują, że cudzoziemcy stanowią mniej więcej jedną czwartą całkowitej populacji więziennej w Anglii i Walii. Spośród 87 342 więźniów, 10 487 posiada obce obywatelstwo.

Przy koszcie 60 018 funtów rocznie na miejsce w więzieniu, skumulowany koszt dla podatników sięga 629 408 766 funtów. Wystarczyłoby to na zatrudnienie około 16 500 policjantów lub około 15 000 pielęgniarek NHS - wyliczają brytyjskie media, takie jak GB News.

Rachunek wzrósł o 77 procent w ciągu dziesięciu lat, z około 355 milionów funtów, a koszty utrzymania samego więzienia wzrosły o 65 procent w tym samym okresie. Dekadę temu średni roczny koszt utrzymania jednego więźnia wynosił 36 259 funtów.

Obcokrajowcy stanowią obecnie 12 procent populacji więziennej, co stanowi wzrost w porównaniu z 11 procentami dziesięć lat temu.

Według danych publikowanych przez BBC oraz Ministerstwo Sprawiedliwości, Polacy trafiają do brytyjskich więzień najczęściej za: produkcję i handel narkotykami, kradzieże i rozboje oraz przemoc fizyczną i bójki.
(Fot. Getty Images)

Pod względem narodowości na czele znajdują się Albańczycy (969 więźniów), wyprzedzając Irlandczyków (718) i Polaków (683). Kolejni są Rumuni (674) i Hindusi (396).

Blisko jedna czwarta zagranicznych przestępców została skazana na dziesięć lat pozbawienia wolności lub więcej.

Partie opozycyjne wykorzystały te dane, aby domagać się zaostrzenia przepisów deportacyjnych. Zarówno Kemi Badenoch, jak i Nigel Farage zobowiązali się do wycofania się z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPC).

Krytycy twierdzą, że konwencja została wykorzystana do blokowania deportacji zagranicznych przestępców, w szczególności poprzez artykuł 3, który zakazuje tortur, oraz artykuł 8, który dotyczy prawa do życia rodzinnego.

Ze względu na kryzys przepełnienia więzień i wysokie koszty, rząd brytyjski intensyfikuje programy deportacyjne. Rozszerzono m.in. Program Wczesnego Usuwania (Early Removal Scheme), który pozwala na deportację więźniów nawet na 18 miesięcy przed końcem kary. (Fot. Getty Images)

Partia Pracy odmówiła wycofania się z konwencji, ale ministrowie naciskają na zaostrzenie polityki deportacyjnej. Zgodnie z reformami zaprezentowanymi w zeszłym roku, cudzoziemcy bez prawa pobytu mogą teraz zostać deportowani po odbyciu 30% kary, podczas gdy wcześniej musieli ją odbyć w połowie. Zmiana ta ma na celu odciążenie przeciążonego systemu więziennictwa.

"Dotychczasowe wyniki rządu w zakresie deportacji cudzoziemców-przestępców mówią same za siebie – od lipca 2024 r. deportowano ponad 8 700 osób – o 32% więcej niż w ciągu 19 miesięcy. Zmieniamy również prawo, aby zagraniczni więźniowie mogli być deportowani wcześniej niż kiedykolwiek wcześniej, przywracając porządek i kontrolę na naszych granicach" - skomentował te dane rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.

Czytaj więcej:

UK: Więcej więźniów będzie przedterminowo zwalnianych, by zapobiec przepełnieniu więzień

    Kurs NBP z dnia 05.05.2026
    GBP 4.9229 złEUR 4.2544 złUSD 3.6303 złCHF 4.6395 zł

    Sport