Menu

Rządy Australii i Nowej Zelandii popierają usunięcie byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji

Rządy Australii i Nowej Zelandii popierają usunięcie byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji
Usunięcie byłego księcia z kolejki do tronu miałoby znaczenie głównie symboliczne, bo Andrew Mountbatten-Windsor na liście sukcesji jest na ósmym miejscu. (Fot. Aaron Chown - Pool/Getty Images)
Australia poprze każde plany brytyjskiego rządu, by usunąć byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji - napisał wczoraj premier tego kraju Anthony Albanese w liście do swojego brytyjskiego odpowiednika Keira Starmera. Dzisiaj podobną deklarację złożył rzecznik premiera Nowej Zelandii, Christophera Luxon.

W piątek brytyjskie media podały, że rząd rozważa złożenie projektu ustawy, która usunęłaby młodszego brata króla Karola III z linii sukcesji. Taki krok wymagałby jednak konsultacji z pozostałymi 14 państwami, których głową jest brytyjski monarcha.

Usunięcie byłego księcia, obecnie znanego jako Andrew Mountbatten-Windsor, ma związek z jego aresztowaniem w czwartek w następstwie doniesień sugerujących, iż w czasie gdy był przedstawicielem Wielkiej Brytanii ds. handlu, przekazywał poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, nieżyjącemu już amerykańskiemu finansiście, który okazał się być przestępcą seksualnym.

"W świetle ostatnich wydarzeń dotyczących Andrew Mountbatten-Windsora piszę, aby potwierdzić, że mój rząd zgodzi się na każdą propozycję usunięcia go z linii sukcesji królewskiej. Zgadzam się z Jego Wysokością, że prawo musi teraz zostać w pełni zastosowane i musi zostać przeprowadzone pełne, rzetelne i właściwe śledztwo. Są to ciężkie zarzuty i Australijczycy traktują je poważnie" - napisał Albanese, nawiązując do oświadczenia wydanego w czwartek przez Karola III.

Australia jest pierwszym z 14 państw Wspólnoty, które zadeklarowało poparcie dla usunięcia Andrzeja z linii sukcesji. Drugim krajem Wspólnoty Narodów, w których król Karol jest głową państwa, popierającym takie działanie stała się Nowa Zelandia.

"Jeśli rząd Wielkiej Brytanii zaproponuje usunięcie Andrew Mountbatten-Windsora z porządku sukcesji, Nowa Zelandia to poprze"- poinformował dzisiaj rzecznik premiera Nowej Zelandii, Christophera Luxona.

Luxon przekazał później mediom, że jego rząd kontaktował się z kancelarią premiera Wielkiej Brytanii.

Z kolei Albanese, który osobiście jest zwolennikiem przekształcenia Australii w republikę, oznajmił w piątek, że jego rząd nie planuje przeprowadzać nowego referendum w tej sprawie.

Taki krok miałby znaczenie głównie symboliczne, bo Andrew Mountbatten-Windsor na liście sukcesji jest na ósmym miejscu - za następcą tronu księciem Williamem, trójką jego dzieci, księciem Harrym i dwójką jego dzieci - zatem prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek miałby objąć tron, jest znikome.

Czytaj więcej:

Rząd rozważa usunięcie byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji. Trwają przeszukania jego rezydencji

    Kurs NBP z dnia 06.03.2026
    GBP 4.9108 złEUR 4.2739 złUSD 3.6771 złCHF 4.7205 zł

    Sport