Menu

Cztery lata wojny: Wielka Brytania nadal głównym sojusznikiem Ukrainy, ale w europejskich formatach

Cztery lata wojny: Wielka Brytania nadal głównym sojusznikiem Ukrainy, ale w europejskich formatach
Wielka Brytania jest jednym z największych sojuszników Ukrainy, oferując zróżnicowane wsparcie militarne, finansowe i humanitarne o łącznej wartości liczonej w miliardach funtów. (Fot. Chris J Ratcliffe / AFP via Getty Images)
Po przejęciu władzy w lipcu 2024 r. przez Partię Pracy, polityka Wielkiej Brytanii wobec Ukrainy nie uległa zmianie i Londyn pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Kijowa. Rząd Keira Starmera znacznie bardziej stawia jednak na międzynarodowe, a zwłaszcza europejskie formaty działania.

Ukraina jest jednym z niewielu obszarów konsensusu w polityce brytyjskiej - wszystkie główne partie polityczne zasadniczo zgadzają się, że kontynuacja pomocy temu krajowi w odpieraniu rosyjskiej agresji jest konieczna, także dlatego, że jest to we własnym brytyjskim interesie.

Jak wynika z badań opinii publicznej, popiera to też większość społeczeństwa. Ten konsensus wynika z dużej świadomości zagrożenia ze strony Rosji, co ma związek z użyciem przez nią broni chemicznej w Salisbury w 2018 r.

W związku z tym konsensusem, powszechnie oczekiwano, że zmiana rządzących na Downing Street - z Partii Konserwatywnej na Partię Pracy - nie wpłynie na wsparcie dla Ukrainy. I faktycznie, jest ono kontynuowane, zmieniły się natomiast formy jego udzielana - z bardziej indywidualnego na bardziej zbiorowe, co z kolei wynika z chęci Starmera, by ponownie silniej związać Wielką Brytanię z kontynentalną Europą.

Bezpośrednio tuż po rosyjskiej napaści na pełną skalę w 24 lutego 2022 r., Londyn był liderem w udzielaniu pomocy Ukrainie - to ówczesny premier Boris Johnson był jednym z pierwszych zachodnioeuropejski przywódców, którzy pojechali do Kijowa, a Wielka Brytania - jednym z pierwszych państw przekazujących nowoczesną broń, w tym czołgi.

Nawet jeśli ta broń sama w sobie nie zmieniała militarnego układu sił, Londyn tworzył precedensy i pomagał przełamywać opory w Unii Europejskiej. Tak było np. z czołgami zachodniej produkcji - kraje UE zaczęły je przekazywać, dopiero gdy Wielka Brytania ogłosiła przekazanie 14 swoich Challengerów 2.

Keir Starmer, utrzymując lub nawet zwiększając wsparcie dla Ukrainy, nieco inaczej postrzega rolę swojego kraju. Najbardziej widocznym przejawem tego jest tzw. koalicja chętnych, będąca inicjatywą jego i prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Po części jej powołanie było wynikiem okoliczności zewnętrznych, czyli obaw związanych z tym, że prezydent USA Donald Trump ograniczy pomoc wojskową dla Ukrainy lub będzie próbował zmusić ją do zbyt dużych ustępstw. Po części zaś wynikało z chęci i obietnic Starmera, by z powrotem zbliżyć Wielką Brytanię do UE.

To w Londynie odbyło się inauguracyjne posiedzenie koalicji w marcu 2025 roku, a także jeszcze dwa późniejsze, zaś Starmer i Macron są faktycznymi liderami tej inicjatywy.

Ostatnie spotkanie koalicji chętnych odbyło się 6 stycznia br. w Paryżu. (Fot. Ludovic MARIN / POOL / AFP via Getty Images)

W ramach wielostronnych inicjatyw Wielka Brytania uczestniczy także w PURL (Prioritised Ukraine Requirements List) - powołanego w sierpniu 2025 r. programu, w ramach którego kraje NATO finansują zakupy broni dla Ukrainy z amerykańskich zapasów, co jest odpowiedzią na wstrzymanie bezpośredniej pomocy wojskowej przez USA.

Niespełna dwa tygodnie temu minister obrony John Healey ogłosił przekazanie na ten cel 150 mln funtów oraz bezpośrednio kolejnych tysiąc lekkich pocisków wielozadaniowych LMM o wartości 390 mln funtów.

Niezależnie od inicjatyw wielostronnych, Londyn udziela też bezpośredniego wsparcia Ukrainie, przy czym ono nie maleje. W styczniu ub.r., w przededniu swojej pierwszej wizyty w Kijowie w roli premiera Starmer ogłosił, że jego kraj zobowiązuje się do przekazywania pomocy wojskowej w wysokości minimum 3 mld funtów do roku 2031.

Według stanu na koniec 2025 r., całkowita pomoc Wielkiej Brytanii dla Ukrainy wyniosła 21,8 mld funtów, z czego 13 mld to pomoc wojskowa, 5,3 mld - pomoc niewojskowa, a 3,5 mld to gwarancje kredytowe. Pod względem łącznej pomocy od początku rosyjskiej inwazji daje to Wielkiej Brytanii trzecie miejsce - za USA i Niemcami.

Zwieńczeniem dotychczasowej współpracy między Wielką Brytanią a Ukrainą jest podpisana podczas wspomnianej wizyty Starmera umowa o partnerstwie, zawarta aż na sto lat. Jest ona bezprecedensowa ze względu na okres obowiązywania, ale także bardzo szeroka w swoim zakresie.

Oprócz kwestii obronności i bezpieczeństwa, obejmuje także współpracę morską, handlową, energetyczną i w zakresie zapobiegania zmianom klimatu, w zakresie wymiaru sprawiedliwości, walki z dezinformacją, nauki, technologii, kultury oraz sportu.

W brytyjsko-ukraińskich relacjach z ostatniego półtora roku niebagatelna jest także rola, jaką Starmer i jego doradcy odegrali w naprawie stosunków między Trumpem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim po ich głośnej kłótni, do której doszło 28 lutego 2025 r. Według kilku źródeł, m.in. portalu Politico, bez pośrednictwa brytyjskiego premiera, zapewne by się to nie udało. 

Czytaj więcej:

Rosyjska agresja na Ukrainę: Jaka jest prognoza na 2026 rok?

Koalicja chętnych chce powołać w Paryżu komórkę koordynacyjną z USA i Ukrainą

Politico: Rozmowy z Rosją o pokoju prowadzą donikąd?

Zełenski zamierza ogłosić 24 lutego plan wyborów i referendum

    Kurs NBP z dnia 03.04.2026
    GBP 4.9103 złEUR 4.2869 złUSD 3.7195 złCHF 4.6516 zł

    Sport