Menu

Szef Heathrow wskazuje na nietypową przyczynę zatłoczenia terminali na lotnisku

Szef Heathrow wskazuje na nietypową przyczynę zatłoczenia terminali na lotnisku
Trzeci pas startowy nie rozwiąże wszystkich problemów Heathrow... (Fot. Getty Images)
Lotnisko Heathrow ujawniło problem z zatłoczeniem, którego nie rozwiąże nawet trzeci pas startowy - donosi 'The Guardian'. Dyrektor generalny największego portu lotniczego w Wielkiej Brytanii twierdzi, że brytyjscy i zagraniczni podróżni poruszają się w dwóch różnych kierunkach i ciągle wpadają na siebie, co potęguje wrażenie tłoku.

Thomas Woldbye zauważa, że choć Heathrow obsługuje więcej pasażerów na mniejszej powierzchni niż porównywalne europejskie lotniska, część trudności londyńskiego portu wynika z odmiennych nawyków podróżnych dotyczących kierunku poruszania się.

Podczas przemówienia na imprezie branżowej urodzony w Danii Woldbye stwierdził, że jednym z powodów, dla których ludzie uważają Terminal 5 – główny terminal wykorzystywany przez British Airways – za zatłoczony, jest to, że pasażerowie znajdują się "w niewłaściwym miejscu".

"Problem polega na tym, że wszyscy Brytyjczycy trzymają się lewej strony, a Europejczycy zazwyczaj prawej. I robią to w obu kierunkach" - wyjaśnił szef londyńskiego portu, który zarządzał wcześniej lotniskiem w Kopenhadze.

Szef Heathrow uważa, że problemem lotniska są nawyki kulturowe pasażerów. (Fot. Getty Images)

Heathrow zbuduje więcej satelitarnych terminali, jeśli zrealizuje plany budowy trzeciego pasa startowego, który mógłby zwiększyć liczbę pasażerów o około 40 milionów rocznie – o zróżnicowanych nawykach dotyczących kierunku poruszania się. Dodatkowe 240 tysięcy lotów rocznie będzie kierowanych przez kontrolę ruchu lotniczego.

Woldbye stwierdził, że nawet w przypadku popieranej przez rząd rozbudowy, konkurencyjne międzynarodowe porty lotnicze będą rozwijać się szybciej niż Heathrow. 

Tymczasem lotnisko próbuje rozwiać obawy, że trzeci pas startowy jest niezgodny z celem osiągnięcia neutralności klimatycznej w UK do 2050 roku, poprzez przyspieszenie wykorzystania ekologicznych paliw lotniczych (SAF).

Utworzono fundusz w wysokości 80 mln funtów – finansowany z opłat lotniskowych – który ma subsydiować linie lotnicze decydujące się na stosowanie większej ilości SAF ponad minimalny poziom wymagany przez krajowe regulacje.

Samoloty zasilane SAF – dotychczas w dużej mierze produkowanym z przetworzonego oleju spożywczego – emitują w trakcie lotu taką samą ilość CO₂ jak te korzystające z paliw kopalnych. Ich całkowity ślad węglowy netto uznaje się jednak za niższy ze względu na "cykl życia", czyli sposób produkcji w porównaniu ze standardowym paliwem lotniczym.

SAF jest postrzegane jako potencjalne rozwiązanie umożliwiające znaczną dekarbonizację lotów długodystansowych, choć wielu ekspertów pozostaje co do tego sceptycznych.

Wstępne dane opublikowane w minionym tygodniu pokazują, że podaż w 2025 r. spełniła pierwszy roczny cel UK dotyczący 2% udziału paliw SAF, przy czym w ostatnich miesiącach roku odnotowano wysokie zużycie tych paliw w obawie, że branża nie osiągnie wyznaczonego celu.

Czytaj więcej:

Heathrow szykuje wielką rozbudowę. Co oznacza trzeci pas startowy dla Londynu i kraju?

Opłaty za podwiezienie pod lotnisko: Gatwick najdroższe w całym UK

Duże londyńskie lotnisko wśród najbardziej stresujących portów lotniczych na świecie

Lotnisko Heathrow znosi limit 100 ml na pojemniki z płynami

    Kurs NBP z dnia 03.04.2026
    GBP 4.9103 złEUR 4.2869 złUSD 3.7195 złCHF 4.6516 zł

    Sport