Lider rankingu tenisistów Włoch Sinner zawieszony na trzy miesiące
![Lider rankingu tenisistów Włoch Sinner zawieszony na trzy miesiące](https://assets.aws.londynek.net/images/jdnews-agency/2191248/414754-202502151200-lg2.jpg?t=1739620890.000000)
Zawieszenie to efekt porozumienia WADA z Sinnerem. Włoch zaakceptował karę, zanim Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) rozstrzygnął odwołanie Agencji.
"WADA potwierdza, że zawarła porozumienie w sprawie rozwiązania sprawy włoskiego tenisisty Jannika Sinnera, na mocy którego zawodnik przyjął trzymiesięczny okres dyskwalifikacji za naruszenie przepisów antydopingowych. Zaakceptowano wyjaśnienie, że Sinner nie miał zamiaru oszukiwać i narażenie na działanie clostebolu nie przyniosło żadnych korzyści w postaci poprawy wyników i nastąpiło bez jego wiedzy w wyniku zaniedbania członków jego otoczenia. Jednakże, zgodnie z kodeksem i na mocy precedensu CAS, sportowiec ponosi odpowiedzialność za zaniedbania swojego sztabu" – można przeczytać w oświadczeniu organizacji.
WADA formalnie wycofała odwołanie do CAS po zawarciu ugody i nie domaga się unieważnienia dotychczasowych wyników włoskiego tenisisty.
ð¨ Jannik Sinner otrzymał zawieszenie na okres trzech miesięcy.
— Z kortu - informacje tenisowe | Tennis news (@z_kortu) February 15, 2025
Włoch nie będzie mógł występować w żadnych rozgrywkach do 4 maja. Do aktywności treningowej może wrócić od 13 kwietnia.
ð Więcej szczegółów TUTAJ: https://t.co/5xzLGV6EnW
ð¸ Getty Images | #czasnatenis pic.twitter.com/uk0WbJyDkm
Okres zawieszenia ustalono na 9 lutego - 4 maja, co oznacza, że lider światowego rankingu będzie mógł zagrać w wielkoszlemowym French Open. Nie przystąpi jednak m.in. do turniejów ATP 1000 w Miami i Monte Carlo, gdzie - odpowiednio - triumfował i dotarł do półfinału.
Kierowana przez Witolda Bańkę WADA w styczniu skierowała sprawę do CAS, domagając się dyskwalifikacji włoskiego tenisisty na okres od roku do dwóch lat.
Apelacja została złożona, gdy Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisa (ITIA) oczyściła Sinnera z zarzutów po tym, jak w marcu ubiegłego roku dwukrotnie wykryto u niego śladowe ilości poprawiającego wydolność zabronionego sterydu anabolicznego - clostebolu.
ITIA o sprawie poinformowała w sierpniu, odstępując od zawieszenia gracza, gdyż nie stwierdzono jego umyślnego działania. Jedyne straty, jakie poniósł wówczas 23-latek to utrata punktów i premii finansowej za zwycięstwo w turnieju Masters 1000 w Indian Wells, podczas którego wykryto w jego organizmie zabronioną substancję.
Prowadzący na liście ATP Włoch, triumfator zeszłorocznych wielkoszlemowych imprez Australian Open i US Open oraz tegoroczny zwycięzca z Melbourne, tłumaczył, że zakazany steryd dostał się do jego organizmu podczas masażu wykonanego przez fizjoterapeutę.
BREAKING:
— The Tennis Letter (@TheTennisLetter) February 15, 2025
WADA announces they’ve agreed to a case resolution in Jannik Sinner’s case.
His suspension will last from February 9th to May 4th.
WADA accepted that Jannik DID NOT CHEAT or have any performance enhancing benefit.
"WADA accepts that Mr. Sinner did not intend to… pic.twitter.com/7Nfc1k2UNp
Członek jego sztabu wcześniej miał użyć na skaleczony palec zawierającego clostebol sprayu, kupionego przez trenera fitness we Włoszech, gdzie jest dostępny bez recepty.
W podobnej sytuacji była wiceliderka światowego rankingu tenisistek Iga Świątek, która o sprawie dopingowej poinformowała pod koniec listopada. 23-letnia Polka przyznała, że w sierpniu miała pozytywny wynik testu na niedozwoloną substancję - trimetazydynę (TMZ). Próbkę pobrano od niej 12 sierpnia, czyli tuż po zakończeniu igrzysk olimpijskich w Paryżu, gdzie wywalczyła brązowy medal.
ITIA ustaliła, że było to spowodowane zanieczyszczeniem leku - melatoniny, który Świątek przyjmowała na jet lag i problemy ze snem, a naruszenie przepisów nie było celowe. Stwierdzono to po przeprowadzeniu wywiadów z tenisistką i jej otoczeniem oraz na podstawie licznych ekspertyz i analiz, przeprowadzonych w dwóch laboratoriach akredytowanych przez WADA.
Na Świątek nałożono miesięczną dyskwalifikację, która ostatecznie dobiegła końca 4 grudnia. Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) i WADA zdecydowały, że nie będą się odwoływać od decyzji ITIA do CAS, akceptując wyjaśnienia wiceliderki listy WTA.
Czytaj więcej:
Rankingi WTA i ATP: Świątek nadal wiceliderką, powrót Hurkacza do czołowej "20"
Turniej WTA w Dausze: Świątek odpadła w półfinale po porażce z Ostapenko