Menu

Zapadł wyrok ws. Polaka, który zabił kolegę podczas gry w pokera

Zapadł wyrok ws. Polaka, który zabił kolegę podczas gry w pokera
Market Street w Ballyjamesduff. Miasteczko liczy ponad 3 tys. mieszkańców. (Fot. Wikipedia)
38-letni Polak został wczoraj skazany na 9 lat pozbawienia wolności za zabójstwo swojego współlokatora. Do tragedii doszło 1 stycznia 2018 r. w Ballyjamesduff w hrabstwie Cavan.
Reklama

W sylwestrową noc Tomasz Paszkiewicz i Marcin Świder pili alkohol i grali o pieniądze w pokera. W pewnym momencie od Paszkiewicza odwróciło się szczęście i stracił dużo gotówki.

Mężczyzna próbował odzyskać utracone pieniądze. Uzbroił się w nóż i poprosił rodaka, aby wyszedł przed dom. Świder otrzymał dwa śmiertelne ciosy w klatkę piersiową i brzuch. 

Tomasz Paszkiewicz uciekł z miejsca zdarzenia i udał się do sąsiedniego miasta. Tam wsiadł do autobusu do Dublina. Następnie przez kilka dni tułał się po Irlandii, zanim zgłosił się na posterunek w Cork. 

Podczas procesu w Central Criminal Court w Dublinie 38-letni Polak przyznał się do zabicia, ale nie do morderstwa swojego współlokatora, 40-letniego Marcina Świdra. 

W tym tygodniu ława przysięgłych oczyściła Polaka z zarzutu morderstwa, ale uznała go winnym zabójstwa rodaka - informuje Journal.ie.

W świetle przyznania się oskarżonego do winy i innych czynników łagodzących sędzia zmniejszyła wyrok z 13 do 9 lat. (Fot. Getty Images)

Sędzia Tara Burns oceniła, że było to "poważne przestępstwo", za które należy się kara 13 lat pozbawienia wolności. Jednak w świetle przyznania się oskarżonego do winy i innych czynników łagodzących zmniejszyła wyrok do 9 lat.

"Odebrałem mu życie. Jestem za to całkowicie odpowiedzialny" - oświadczył przez sądem Paszkiewicz. "Nigdy nie zamierzałem wyrządzić mu krzywdy. Chcę przeprosić jego rodzinę" - dodał.

38-latek zaznaczył, że jego działania miały też ogromny wpływ na społeczność małego polskiego miasta, z którego pochodzili on i jego ofiara. "Zadałem dużo bólu i cierpienia wielu osobom w moim rodzinnym mieście" - wyjaśnił.

Paszkiewicz stwierdził, że trudno jest znaleźć właściwe słowa, aby opisać, jak się wtedy czuł. "Życie ludzkie jest bezcenne i każdy zasługuje na szczęście. Bardzo się wstydzę tego, co mu zrobiłem… Wstydzę się, że moje działania odebrały mu życie" - podkreślił.

 

    Komentarze


    • Zuzanna
      26 lipca, 19:35

      9 lat za kose w żebra. A ta polka co wjechala samochodem do wody podczas kłótni z chłopakiem węgrem i on utopił sie a ona nie i ona dostała dożywocie to troche nieadekwatne do czynu

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.10.2019
    GBP 4.946 złEUR 4.285 złUSD 3.864 złCHF 3.890 zł

    Sport


    Reklama