Menu

Zakaz podróżowania do Hiszpanii "ma niewiele wspólnego ze zdrowiem, a wiele z Brexitem"

Zakaz podróżowania do Hiszpanii "ma niewiele wspólnego ze zdrowiem, a wiele z Brexitem"
"Wiele wskazuje na to, że brytyjski rząd chce grać w polityczne gry, które poważnie zakłócają codzienne życie tysięcy ludzi". (Fot. Getty Images)
Na hiszpańskich plażach jest wiele plakatów wzywających obywateli do przestrzegania przepisów Covid-19; 'Sentidiño' (zdrowy rozsądek) można przeczytać na jednym z nich. Niemniej jednak 'sentidiño' brytyjskiego rządu, który nagle zdecydował się nałożyć 14-dniową  kwarantannę na wszystkich podróżnych przybywających z Hiszpanii, zostało przez wielu zakwestionowane - czytamy w 'The Telegraph'.
Reklama

Hiszpański premier Pedro Sánchez nazwał tę decyzję "niesprawiedliwą", twierdząc, że nowy wzrost Covid-19 ondotnowano tylko w kilku regionach kraju i że ogniska te są powstrzymywane.

Z kolei stowarzyszenie CEHAT, zrzeszające firmy branży hotelarskiej w Hiszpanii, ogłosiło gotowość pokrywania kosztu testów na Covid-19 u zagranicznych turystów powracających do swoich krajów z urlopu w Hiszpanii. Organizacja wyraziła jednocześnie dezaprobatę wobec decyzji rządu Wielkiej Brytanii, określając ją jako "zaskakującą", "opartą na subiektywnych kryteriach" oraz "nielogiczną".

"Ci, których plany podróży zostały pokrzyżowane, postrzegają siebie jako pionki w grze, która wydaje się być w równym stopniu grą polityczną, co zdrowotną" - zauważa "The Telegraph".

Gazeta przypomina, że w Hiszpanii noszenie maski na twarz przez cały czas jest obowiązkowe, nawet jeśli ludzie są w stanie zachować zasadę dwumetrowego dystansu społecznego. "Dozowniki żelu do rąk są wszędzie i poza kilkoma nieostrożnymi młodzieńcami, których przyłapano na imprezowaniu w obecnie zakazanych botellonach (piciu alkoholu na świeżym powietrzu), zdecydowana większość Hiszpanów przestrzega przepisów" - zaznacza brytyjski dziennik.

Uważa się, że najnowszy wzrost transmisji był spowodowany głównie spotkaniami towarzyskimi, w wyniku których eksperci ds. zdrowia wielokrotnie przypominali ludziom, aby poważnie traktowali dystans społeczny.

Sue Wilson, przewodnicząca organizacji Chair of Bremain, której celem jest ochrona praw Brytyjczyków mieszkających w Hiszpanii, uważa że rząd Wielkiej Brytanii gra w przerzucanie winy. "Rząd Borisa Johnsona powinien poświęcić więcej czasu na zbadanie własnego podwórka niż obwinianie swoich europejskich sąsiadów. W czasie pandemii brytyjskie władze reagowały powoli i jedyny raz, kiedy działali szybko, nie myśleli o dotkniętych chorobą" - ocenia Wilson.

Rodzi się pytanie: czy geopolityka odegrała rolę w tej decyzji? Według INE (Hiszpańskiego Instytutu Statystyki Narodowej), w 2019 roku Hiszpanię odwiedziło 18 milionów ludzi z Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy stanowią zatem jedną piątą zagranicznych gości w kraju, który w zeszłym roku przyjął 83,7 miliona turystów.

W opinii "The Telegraph", ci cenni goście są po raz kolejny idealnymi "żetonami przetargowymi" w toczących się negocjacjach w sprawie Brexitu. Nie ma jeszcze porozumienia w sprawach kluczowych dla UE i Wielkiej Brytanii, takich jak rybołówstwo i dostęp do łowisk.

Ponadto, hiszpański rząd mógł zrezygnować ze swoich roszczeń do suwerenności wobec Gibraltaru, ale wciąż próbuje utrzymać więzi z UE po zakończeniu okresu przejściowego Brexitu. Nie powinniśmy zapominać, że przyszłość tego brytyjskiego terytorium zamorskiego zależy zarówno od Wielkiej Brytanii, jak i Hiszpanii - dodaje dziennik.

Co więcej, rząd brytyjski doskonale zdaje sobie sprawę, że miliony euro, które brytyjscy goście zwykle wpłacają co roku na hiszpańską gospodarkę, byłyby witane z radością przez każdy inny naród na świecie -  nawet jeśli te kraje są geograficznie oddalone od Wielkiej Brytanii o więcej niż dwie godziny lotu.

"Gospodarka Stanów Zjednoczonych szczególnie mocno ucierpiała na skutek pandemii w drugim kwartale 2020 r. Wyobraźmy sobie, jak korzystne może być dla narodu północnoamerykańskiego 18 milionów brytyjskich turystów. W tej chwili potrzeba więcej sentidiño od naszych przywódców. Niestety, wydaje się, że zamiast tego chcą oni grać w gry polityczne, które poważnie zakłócają codzienne życie tysięcy ludzi" - konkluduje "The Telegraph".

Czytaj więcej:

UK przywraca 14-dniową kwarantannę dla przyjeżdżających z Hiszpanii

Nagła decyzja UK o kwarantannie. Hiszpania reaguje

Hotelarze w Hiszpanii chcą płacić za testy na Covid-19 u turystów

Brytyjczycy popierają decyzję o kwarantannie dla podróżnych z Hiszpanii

    Komentarze
    • Anonek
      8 sierpnia, 08:51

      Do roboty powinni się wziąć Españole a nie zyc tylko z turystyki. Fiesta się skończyła w każdym kraju, wiec niech nie płaczą. W sumie dobrze bo zerowanie na kasie z innych krajów pokazuje jak bardzo narody są samo wystarczalne.

    • Do antonek
      8 sierpnia, 21:38

      sam si weż do roboty razem z leniuchami z Anglii

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 18.09.2020
    GBP 4.881 złEUR 4.457 złUSD 3.759 złCHF 4.138 zł

    Sport


    Sport

    Reklama

    Brexit - Najważniejsze wiadomości