Większość Polaków korzysta z pomocy sąsiedzkiej
Jak wynika z badania SW Research, zrealizowanego na zlecenie Next2, choć coraz częściej mówi się o anonimowości w miastach i zaniku więzi lokalnych, rzeczywistość może wyglądać inaczej.
Sondaż wykazał, że z pomocy lub wymiany sąsiedzkiej - od pożyczenia narzędzi, przez polecenie fachowca, po wspólne inicjatywy i spędzanie czasu - korzysta niemal 8 na 10 Polaków. Co trzecia osoba robi to rzadko, taka sama liczba – czasami.
Dla 12 proc. respondentów pomoc sąsiedzka to częste zjawisko, a dla 3 proc. – bardzo częste. Tylko niespełna jedna piąta badanych zadeklarowała, że w ogóle nie korzysta z takiej formy wsparcia.
Anna Tomaszewicz, współtwórczyni nowej aplikacji wspierającej sąsiedzkie więzi, zauważyła, że wyniki badania potwierdzają silną potrzebę lokalnej solidarności. Coraz częściej zderza się ona jednak z codziennymi barierami: brakiem czasu, obawą o prywatność czy nadmiarem narzędzi cyfrowych.
"Relacje sąsiedzkie nie zanikły – przeciwnie, są ważnym elementem codziennego funkcjonowania, zwłaszcza w sytuacjach wymagających szybkiej i lokalnej pomocy" - podkreśliła.
Według Tomaszewicz, prosta aplikacja stworzona z myślą o budowaniu relacji między sąsiadami będzie lepszym rozwiązaniem niż media społecznościowe prowadzone przez światowe korporacje.
Aplikację stworzyły dwie kobiety z pokolenia 50+, które dorastały w świecie, w którym sąsiedzi byli naturalną częścią codziennego życia — wspierali się, wymieniali usługami, rozmawiali i byli obecni wtedy, kiedy trzeba.
Współautorka aplikacji podkreśliła, że narzędzie ma wspierać sąsiedzkie więzi w blokach, dzielnicach i miejscowościach w całym kraju. Nie ma zatrzymywać odbiorców online, ale wyprowadzać ich do realnego świata. Tam, "gdzie są prawdziwi sąsiedzi, którym można oddać pół blachy ciasta, którzy poradzą, gdzie jest najlepszy mechanik i z którymi można wyjść na wspólny spacer".
Czytaj więcej:
28% Brytyjczyków kupuje dodatkowe lampki choinkowe i ozdoby, aby konkurować z sąsiadami





























