Menu

Trzech Polaków we włoskiej lidze

Trzech Polaków we włoskiej lidze
Fot. Getty Images
Sampdoria Genua, w składzie z Bartoszem Salamonem i Pawłem Wszołkiem, uległa na wyjeździe zamykającej tabelę Catanii 1:2 w 34. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Włoch. Z kolei Torino, z kapitanem Kamilem Glikiem, zremisowało 3:3 w Rzymie z Lazio.
Reklama
Salamon grał do 66., a Wszołek - do 88. minuty.

Pomimo porażki Sampdoria utrzymała 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów. To bezpieczna przewaga nad strefą spadkową, którą otwiera Sassuolo z 28 punktami. Wczoraj ten zespół poradził sobie na wyjeździe z Chievo Werona. Mecz zakończył się wynikiem 1:0, a Tomasz Kupisz oglądał go z ławki rezerwowych gospodarzy.

Z kolei całe spotkanie w barwach Torino rozegrał Glik, który w 60. minucie został ukarany żółtą kartką za zbyt żywiołowe protesty po decyzji sędziego o przyznaniu rywalom rzutu karnego. Wówczas było już 1:1, po trafieniach Stefano Mauriego dla Lazio i wyrównaniu Słoweńca Jasmina Kurtica. "Jedenastkę" wykorzystał Antonio Candreva.

Później do głosu doszli goście. Najpierw w 67. minucie do wyrównania doprowadził Grek Panagiotis Tachtsidis, a w końcówce regulaminowego czasu gry na listę strzelców wpisał się także najskuteczniejszy w Serie A Ciro Immobile, zdobywając 20. gola w sezonie.

Ostatecznie jednak Torino nie wywalczyło kompletu punktów, ponieważ w ostatniej akcji drugą tego dnia bramkę strzelił Candreva. Obie ekipy mają po 49. punktów i zajmują ósme oraz dziewiąte miejsce w tabeli.

Do ważnego rozstrzygnięcia doszło z kolei w Parmie. Gospodarze ulegli 0:2 Interowi Mediolan, co znacznie przybliżyło gości do udziału w kolejnej edycji Ligi Europejskiej. Szósta w tabeli Parma traci do wczorajszego rywala już pięć punktów.

W takiej samej sytuacji jest AC Milan, który ma identyczny jak Parma bilans punktowy i bramkowy. "Rossoneri" pokonali Livorno 3:0, odnosząc piąte z rzędu zwycięstwo, i zaczęli marzyć o pucharach europejskich.

W innym spotkaniu 14. w tabeli Udinese (39 pkt) zdołało wywalczyć punkt w starciu przed własną publicznością z Napoli, które jest już niemal pewne trzeciego miejsca w lidze. Piotr Zieliński oglądał spotkanie z ławki rezerwowych gospodarzy.

Ekipa z Neapolu traci 14 punktów do wicelidera Romy i ma 10 przewagi nad czwartą Fiorentiną - te ekipy zmierzyły się w bezpośrednim meczu we Florencji.

Lepsza okazała się drużyna ze stolicy, która wygrała 1:0 po bramce Belga Radjy Nainggolana. Rafał Wolski był rezerwowym "Violi", a bramkarz Łukasz Skorupski oglądał mecz z ławki Romy.

Piłkarze ze stolicy są już zatem pewni miejsca w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Napoli będzie musiało walczyć o nie w eliminacjach.

Wcześniej w Turynie Juventus pokonał 1:0 Bolognę po golu Francuza Paula Pogby i jest już bardzo blisko wywalczenia trzeciego z rzędu "scudetto". Do końca sezonu pozostało jeszcze do zdobycia 12 punktów, a "Stara Dama" o osiem wyprzedza Romę.

Podopieczni trenera Antonio Conte nie mogą sobie jednak pozwolić na odpuszczenie reszty sezonu, ponieważ czeka ich jeszcze bezpośrednie starcie ze stołecznymi w przedostatniej kolejce.
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 12.12.2019
    GBP 5.076 złEUR 4.285 złUSD 3.850 złCHF 3.918 zł

    Sport


    Reklama