Samotność w wielkim mieście: Te dzielnice Londynu są "najbardziej samotne" w całym kraju
Analiza z badania Belonging Barometer z 2026 roku, opartego na badaniu Opinium przeprowadzonym na 10 001 dorosłych osobach, wykazała, że Londyn jest jednym z najlepszych regionów w Wielkiej Brytanii pod względem nawiązywania przyjaźni i budowania poczucia przynależności.
Tylko 5,9% londyńczyków deklaruje brak bliskich przyjaciół, co stanowi prawie połowę średniej krajowej wynoszącej 10,6%. Stolica ma również najniższy odsetek osób posiadających tylko jednego bliskiego przyjaciela – 4,2%, w porównaniu z 7,2% w całej Wielkiej Brytanii.
Jednak wyniki pokazują bardziej złożony obraz dla stolicy. Londyn stanowi połowę z dziesięciu okręgów wyborczych, w których mieszkańcy najczęściej deklarują, że czują się samotni, z głębokimi strefami izolacji w obrębie miasta. Bethnal Green i Stepney zajmują pod tym względem pierwsze miejsce - także na liście krajowej - aż 39,8% mieszkańców deklaruje, że często czuje się samotnych.
Na kolejnych miejscach znajdują się Poplar i Limehouse (38,8%), Stratford i Bow (37,5%), Hackney South i Shoreditch (37,3%) oraz Holborn i St Pancras (37,1%).
Jednocześnie Londyn dominuje w obszarach, w których mieszkańcy najrzadziej odczuwają brak bliskich przyjaciół. Osiem z dziesięciu okręgów wyborczych z najniższym odsetkiem osób deklarujących brak bliskich przyjaciół znajduje się w stolicy, w tym Battersea, Chelsea i Fulham, Tooting, Clapham i Brixton Hill, Putney, Cities of London i Westminster, Bermondsey i Old Southwark oraz Kensington i Bayswater.
W stolicy występują jednak wyraźne kontrasty. To miasto, w którym silne sieci społeczne współistnieją z jednymi z najbardziej dotkliwych doświadczeń samotności w Wielkiej Brytanii.
"Londyn nie jest odporny na szerszy model urbanistyczny, który obserwujemy w całej Wielkiej Brytanii. Obszary śródmiejskie i uniwersyteckie, gdzie populacja jest młodsza i bardziej migrująca, częściej zgłaszają poziom samotności i odizolowania, a niektóre części Londynu stoją właśnie przed tym wyzwaniem" - wskazuje Kim Samuel, założycielka Belonging Forum.
Dane pokazują, że londyńczycy chętniej korzystają z "trzecich przestrzeni" poza domem i pracą, aby nawiązywać kontakty. Prawie czterech na dziesięciu londyńczyków spędza wolny czas w parkach (39,8% w porównaniu z 34,8% w skali kraju), z muzeów i galerii korzysta 24,1% mieszkańców (15,9% w skali kraju), a z bibliotek 21,6% (14,3%w skali kraju).
Londyńczycy najrzadziej deklarują również, że spędzają prawie cały swój wolny czas w domu (zaledwie 1,3% w porównaniu z 3,9% w skali kraju).
Czytaj więcej:
Wzrost liczby gospodarstw domowych w Anglii. Coraz więcej osób starszych i mieszkających samotnie





























