Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Puchar Hiszpanii: Valencia nie bez szans z Barceloną w finale

Puchar Hiszpanii: Valencia nie bez szans z Barceloną w finale
Garay (pierwszy z lewej) niecierpliwi się przed jutrzejszym meczem finałowym... (Fot. Getty Images)
Awans broniącej trofeum Barcelony do sobotniego finału piłkarskiego Pucharu Hiszpanii raczej nikogo nie zaskoczył, za to obecność Valencii w decydującej fazie rozgrywek jest niespodziewana. 'Nietoperze' po niemrawym początku mogą być zadowolone z tego sezonu.
Reklama

W jego połowie Valencia miała 22 punkty - tylko pięć przewagi nad strefą spadkową. Nie był to zespół łatwy do pokonania, stał się natomiast specjalistą od ligowych remisów, których miał łącznie 16.

Wtedy też podopieczni trenera Marcelino byli już poza Ligą Mistrzów - zajęli trzecie miejsce w grupie i "spadli" do Ligi Europejskiej. Od tego momentu ich sytuacja powoli się poprawiała. Ostatecznie osiągnęli sukcesy, na jakie nikt w rundzie jesiennej już nie liczył: dotarli do półfinału LE, finału Pucharu Hiszpanii oraz zajęli czwarte miejsce w ekstraklasie i znów zagrają w Champions League. Marcelino, który miał przeciwko sobie już większość kibiców w Walencji, uratował posadę.

Faworytem sobotniego meczu na stadionie Atletico w Madrycie jest bez wątpienia klub z Katalonii, który jest rekordzistą jeśli chodzi o liczbę triumfów w Pucharze Króla - tegoroczny mistrz Hiszpanii zdobył go 30 razy. Drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów zajmuje Athletic Bilbao - 23, natomiast Valencia jest piąta z siedmioma zwycięstwami.

Jednak w obu bezpośrednich pojedynkach w tym sezonie to Barcelona musiała "gonić wynik" - w październiku w Walencji przegrywała na wyjeździe 0:1, by ostatecznie zremisować 1:1, a w lutym na Camp Nou goście prowadzili nawet dwoma bramkami; ostatecznie też musieli zadowolić się podziałem punktów (2:2).

"Sobotnie spotkanie będzie inne. Oni już wiedzą, że potrafimy im sprawić duże kłopoty, i będą na nas gotowi. To nam utrudni zadanie. Ale stać nas na to, żeby zdobyć puchar. Zasługuje na to i ten klub, i nasi kibice" - ocenił obrońca Valencii Ezequiel Garay.

Argentyńczyk to jedyny piłkarz w kadrze "Nietoperzy", który w przeszłości triumfował w Pucharze Króla. 32-letni obrońca zdobył to trofeum w 2011 roku w barwach Realu Madryt, pokonując w finale... Barcelonę.

Spotkanie na Wanda Metropolitano rozpocznie się jutro o godzinie 21:00 lokalnego czasu.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 16.09.2019
    GBP 4.861 złEUR 4.326 złUSD 3.912 złCHF 3.950 zł

    Sport


    Reklama