Polityk partii Reform UK chce, aby osoby bezdzietne płaciły wyższe podatki
Chociaż taki podatek miałby wpływ finansowy zarówno na mężczyzn, jak i kobiety, to w nieproporcjonalnym stopniu dotknąłby kobiety, wywierając na nie presję, aby zaszły w ciążę i chroniły siebie oraz swoich partnerów przed tym podatkiem - zauważa dziennik "The Guardian".
Jego propozycja została porównana do dystopijnej wizji z powieści i serialu "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood, gdzie kobiety są zmuszane do rodzenia dzieci.
Pisząc na swoim blogu Substack w 2023 roku, były wykładowca uniwersytecki i honorowy przewodniczący organizacji Students4Reform argumentował, że "brytyjska rodzina imploduje".
Na liście propozycji mających na celu wzmocnienie wartości rodzinnych w Wielkiej Brytanii zasugerował "stworzenie kultury prorodzinnej poprzez ustanowienie dnia narodowego, aby celebrować rodziny i rodzicielstwo". Jak dodał, z okazji narodzin trzeciego dziecka każda rodzina powinna otrzymać list z gratulacjami od króla.
Jego zdaniem pomoc socjalna rządu powinna skupiać się na zasiłku rodzinnym, aby zachęcić rodziny do posiadania większej liczby dzieci. Natomiast przy budowie nowych osiedli mieszkaniowych powinno mieć miejsce "priorytetowe traktowanie brytyjskich rodzin".
"Rozpad rodziny w Wielkiej Brytanii nie tylko stał się nieunikniony, ale ma bardzo realny i negatywny wpływ na nasz kraj" - podkreślił Goodwin.
Wiceprzewodnicząca Partii Pracy, Lucy Powell, stwierdziła w wywiadzie dla "The Independent", że podatek dla osób bezdzietnych byłby "karą dla kobiet". "Pomysł Goodwina jest absurdalny. Ukarałby miliony kobiet i pozbawił je godności i podstawowej możliwości wyboru" - wskazała.
Goodwin, który trzy razy w tygodniu występuje jako prezenter w GB News, spotkał się z krytyką w zeszłym roku, gdy oskarżono go o sugerowanie, że osoby należące do mniejszości etnicznych niekoniecznie są Brytyjczykami, nawet jeśli urodziły się w Wielkiej Brytanii.
Po napadzie na pasażerów z nożem w pociągu w Huntingdon w Cambridgeshire, w poście na X/Twitterze polityk obwinił o to "masową, niekontrolowaną imigrację".
Po tym, jak wyszło na jaw, że podejrzany urodził się w Wielkiej Brytanii, Goodwin napisał: "Podobnie jak wszyscy zamachowcy z 7 lipca. Potrzeba czegoś więcej niż kartki papieru, żeby kogoś nazwać Brytyjczykiem".
Liberalni Demokraci określili te komentarze mianem "rasistowskiej retoryki" i "hańby".
"Partia Reform pod wodzą Nigela Farage'a jest bardziej zainteresowana dzieleniem ludzi niż ich łączeniem" - oceniła Lucy Powell.
Czytaj więcej:
Reform UK ogłasza nazwisko swojej kandydatki na burmistrza Londynu w 2028 roku
Kandydatka Reform UK na burmistrza Londynu: Kobiety w burkach powinny być zatrzymywane przez policję
Była szefowa MSW przeszła do prawicowo-populistycznej Reform UK





























