Policja metropolitalna Londynu testuje system rozpoznawania twarzy
Burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan wyjaśnił, że 100 funkcjonariuszy będzie korzystać z technologii roamingu – powszechnie stosowanej w smartfonach – przez sześć miesięcy. Policja metropolitalna podpisała trzymiesięczny kontrakt o wartości 490 000 funtów z kontrowersyjną amerykańską firmą produkującą sztuczną inteligencję Palantir.
Skanowanie twarzy zostało już wcześniej wdrożone przez policję za pomocą kamer w furgonetkach i w stałych lokalizacjach, m.in. w Croydon, Manchesterze i południowej Walii. Systemy retrospektywnego rozpoznawania twarzy są również szeroko stosowane w całej Wielkiej Brytanii.
Khan uspokaja, że skanowanie będzie stosowane podczas zatrzymań i w sytuacjach, gdy funkcjonariusze nie będą pewni, czy osoba z publiczności poprawnie się zidentyfikowała. Systemu można również używać do identyfikacji osób zmarłych lub nieprzytomnych, ale nie można go używać w sposób tajny.
Program pilotażowy pojawił się w momencie, gdy Komisja ds. Równości i Praw Człowieka zaapelowała o utworzenie nowego, niezależnego organu nadzoru, który miałby regulować wykorzystanie technologii rozpoznawania twarzy w Wielkiej Brytanii. Sarah Jones, minister ds. policji, nazwała tę technologię "największym przełomem w ściganiu przestępców od czasu porównywania DNA".
Jak zauważają jednak krytycy tego rozwiązania, istnieje niebezpieczeństwo, że technologie te mogą być niedokładne i fałszywie identyfikować ludzi.
W Wielkiej Brytanii nikt nie musi ujawniać swojej tożsamości policji bez uzasadnionego powodu, a ta nieuregulowana technologia zagraża temu fundamentalnemu prawu - wskazują obrońcy prywatności.
Czytaj więcej:
Policja rozpoczyna pilotażowy program technologii rozpoznawania twarzy na londyńskich stacjach





























