Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Papież: Los migrantów jest "raną wołającą do nieba"

Papież: Los migrantów jest "raną wołającą do nieba"
"Wszyscy mają obowiązek odpowiedzieć na liczne wyzwania, jakie stawia współczesna migracja". (Fot. Getty Images)
Los migrantów jest 'raną wołającą do nieba' - oświadczył wczoraj papież Franciszek w stolicy Maroka Rabacie podczas spotkania w ośrodku Caritas. Do kilkudziesięciu obecnych tam migrantów zwrócił się słowami: 'Nie jesteście na marginesie, lecz w centrum serca Kościoła'.
Reklama

W swym wystąpieniu w kraju leżącym na jednym z głównych szlaków migracyjnych papież podkreślił, że rana migracji "stale rozdziera" początki XXI wieku. "Dlatego też nie chcemy, aby naszym słowem była obojętność i milczenie" - dodał. Nikt, jak podkreślał, nie może być obojętny na cierpienie ofiar handlu ludźmi, niewolnictwa i organizacji przestępczych.

Franciszek wyraził przekonanie, że wszyscy mają obowiązek odpowiedzieć na liczne wyzwania, jakie stawia współczesna migracja - "z wielkodusznością, skwapliwie, mądrze i dalekowzrocznie, każdy według swoich możliwości".

Następnie przypomniał, że w grudniu 2018 roku w Marrakeszu przyjęto pakt ONZ w sprawie migracji i ocenił, że stanowi on "ważny krok naprzód dla społeczności międzynarodowej". Według papieża, "to, po której stronie granicy stoi migrant, nie czyni go mniej lub bardziej ludzkim".

Wśród migrantów, z którymi spotkał się papież, byli przybysze z Nigerii, Gwinei, Wybrzeża Kości Słoniowej i Sudanu Południowego. (Fot. Getty Images)

Odnosząc się do wyzwań, jakie stawia migracja, Franciszek argumentował: "Gra toczy się o to, jakie oblicze pragniemy sobie nadać jako społeczeństwo, a także o wartość każdego życia".

Papież podkreślał, że postępu narodów nie można mierzyć jedynie rozwojem technologicznym lub gospodarczym. "Zależy on przede wszystkim od zdolności do tego, by dać się poruszyć i wzruszyć tym ludziom, którzy pukają do drzwi i swoim spojrzeniem dyskredytują i pozbawiają władzy wszystkie fałszywe bożki obciążające i zniewalające życie" - dodał.

"Jakże puste i niegościnne staje się miasto, gdy traci zdolność współczucia" - zaznaczył Franciszek, który następnie stwierdził, że "społeczeństwo bez serca" jest jak "bezpłodna matka".

Przypomniał, że pakt w sprawie migracji został oparty na czterech czasownikach: "przyjmować, chronić, promować i integrować". Wyjaśnił, że słowa te stanowią dla wszystkich punkt odniesienia i sprawią, że narody będą potrafiły "rozsądnie się angażować zamiast milczeć, pomagać zamiast izolować, budować zamiast porzucać".

Wyraził przekonanie, że nie można myśleć o strategiach na dużą skalę, "ograniczając się do działań opiekuńczych wobec migranta". Uznał je za niezbędne, ale niewystarczające.

Papież zaznaczył też, że nie można oddawać pola handlarzom ludźmi "spekulującym na marzeniach i potrzebach migrantów". "Dopóki ten wysiłek nie zostanie zrealizowany w pełni, trzeba będzie ze sprawiedliwością, solidarnością i miłosierdziem stawić czoło naglącej rzeczywistości nielegalnego napływu migrantów" - wskazywał.

Jak stwierdził, nie można godzić się na zbiorowe deportacje migrantów, bo to uniemożliwia zajęcie się poszczególnymi przypadkami. Apelował o zapewnienie migrantom odpowiedniej pomocy medycznej, psychologicznej i społecznej, aby "przywrócić godność tym, którzy ją utracili po drodze".

Franciszek położył nacisk na to, że należy zarówno zagwarantować prawo do emigracji, jak i prawo do tego, by nie emigrować, czyli mieć w ojczyźnie warunki pozwalające na godne życie.

Papież wyraził wdzięczność wszystkim, którzy niosą pomoc imigrantom i uchodźcom na całym świecie. "Dobrze wiecie i doświadczacie, że dla chrześcijanina to nie tylko migranci, ale to sam Chrystus puka do naszych drzwi" - podkreślił.

Wśród migrantów, z którymi spotkał się papież w Caritas diecezji Rabat, byli przybysze z Nigerii, Gwinei, Wybrzeża Kości Słoniowej i Sudanu Południowego.

 

    Komentarze


    • PabloWhodini
      31 marca, 12:11

      Los katolikow w muzulmanskich krajach jest rana wolajaca do nieba.

    • Kama
      31 marca, 15:11

      Papiez ma duzo miejsca wiec moze przyjac ich do Watykanu .Ma tez na to pieniadze ktore zbiera od wiernych .Wiec na co czeka?

    • Do kama
      31 marca, 19:16

      na ciebie z cala pewnoscia nie czeka,katoliku...

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 24.05.2019
    GBP 4.877 złEUR 4.299 złUSD 3.844 złCHF 3.833 zł

    Sport


    Reklama