Menu

Minister: Wyrok Wysokiego Trybunału może opóźnić Brexit

Minister: Wyrok Wysokiego Trybunału może opóźnić Brexit
Brexit stanął pod dużym znakiem zapytania... (Fot. Thinkstock)
Minister ds. Brexitu David Davis poinformował, że jeśli wczorajsza decyzja brytyjskiego Wysokiego Trybunału (High Court) w sprawie koniecznej zgody obu izb parlamentu na wdrożenie art. 50 będzie podtrzymana przez Sąd Najwyższy, opóźni to zainicjowanie Brexitu.
Reklama

Wysoki Trybunał orzekł, że do rozpoczęcia formalnego procesu wyjścia kraju z Unii Europejskiej niezbędna jest zgoda obu izb parlamentu.

Zdaniem Davisa, głosowanie w Izbie Gmin i Izbie Lordów może opóźnić wprowadzenie w życie artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego, na mocy którego brytyjski rząd formalnie rozpocznie procedurę wychodzenia z UE.

Wyrok sądu skomentowała też pierwsza minister Szkocji Nicola Sturgeon, która już wcześniej oprotestowała wysiłki brytyjskiego rządu, starającego się nie dopuścić do tego, by decydujący głos w sprawie zainicjowania Brexitu należał do parlamentu.

"Orzeczenie jest bardzo znaczące i podkreśla ono chaos i dezorganizację w samym sercu brytyjskiego rządu" - podkreśliła Sturgeon.

Szkocka pierwsza minister pod koniec października ponownie zagroziła, że jeśli wola Szkotów nie będzie respektowana w kontekście Brexitu, to przeprowadzą oni kolejne referendum w sprawie ewentualnej secesji od Zjednoczonego Królestwa.

Sturgeon podkreśliła, że szkoccy deputowani "z całą pewnością nie zagłosują za czymś, co podważa wolę Szkotów lub godzi w ich interesy".

Dodała też, że stanowisko rządu w Londynie, polegające na próbie uniknięcia głosowania nad rozpoczęciem Brexitu w parlamencie, "nie wynika z jakiejś wzniosłej przesłanki konstytucyjnej, lecz z tego, że (rząd) nie ma spójnego stanowiska, a głosowanie obnaży ten fakt".

Po ogłoszeniu wyroku rzecznik rządu zapowiedział apelację i dodał, że premier jest "zawiedziona" wyrokiem.

Według dotychczasowych planów rządu, premier Theresa May zamierzała podjąć decyzję bez ponownego zwracania się do Izby Gmin i Izby Lordów, argumentując, że czerwcowe referendum ws. Brexitu i istniejące prerogatywy ministerialne stanowią wystarczającą podstawę do podjęcia działania.

Wyrok uznawany jest za porażkę premier May. Jej rzeczniczka podkreśliła jednak, że rząd nadal planuje rozpoczęcie procedury wychodzenia z UE przed końcem marca 2017 roku i nie uważa, że czwartkowa decyzja pokrzyżuje te plany.

Ekonomiści Deutsche Bank uznali, że decyzja trybunału osłabia pozycję brytyjskiej premier i zmniejsza szansę na tzw. twardy Brexit.

W istocie, proeuropejscy politycy mają większość w obu izbach parlamentu, co może spowodować, że będą próbowali opóźnić uruchomienie procedury wyjścia z UE do czasu uzyskania satysfakcjonujących gwarancji dotyczących przyszłych relacji ze Wspólnotą, znacząco opóźniając dotychczasowe plany rządu.

W czerwcowym referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej 51,8 proc. wyborców opowiedziało się za opuszczeniem Wspólnoty. Jednak w Szkocji 62 proc. głosujących było za pozostaniem w Unii. Od tego czasu Sturgeon wielokrotnie powtarzała, że opcja kolejnego referendum niepodległościowego w Szkocji "jest na stole". 

    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 18.02.2020
    GBP 5.127 złEUR 4.271 złUSD 3.945 złCHF 4.022 zł

    Sport


    Reklama