Menu

Kluczowe nazwiska w Tokio: Biles, Djokovic, Włodarczyk, polscy siatkarze

Kluczowe nazwiska w Tokio: Biles, Djokovic, Włodarczyk, polscy siatkarze
Reprezentacja Polski w siatkówce jest jednym z głównych kandydatów do złotego medalu w Tokio. (Fot. Getty Images)
Każde igrzyska mają kluczowe momenty, które przechodzą do historii, ale i superbohaterów, których podziwiają miliony, a wspominają całe pokolenia. W Tokio najgłośniej może być o Simonie Biles, Novaku Djokovicu, a polscy kibice z niecierpliwością czekać będą na występy Anity Włodarczyk czy siatkarzy.
Reklama
Reklama

Trzy ostatnie edycje letnich igrzysk - w Pekinie, Londynie i Rio de Janeiro - miały dwóch głównych bohaterów. Uwaga sportowego świata skupiała się na medalowych żniwach amerykańskiego pływaka Michaela Phelpsa i fantastycznych biegach Usaina Bolta, którym towarzyszył swoisty spektakl tworzony przez Jamajczyka.

W 2016 roku w Rio de Janeiro obaj ci wybitni sportowcy zeszli ze sceny, a rozpoczęła się też wielka kariera Simone Biles. Pochodząca z Columbus gimnastyczka wywalczyła pięć medali, w tym cztery złote. W tylu konkurencjach w jednych igrzyskach przed nią triumfowały jedynie Rosjanka Larysa Łatynina (1956), Węgierka Agnes Keleti (1956), Czeszka Vera Caslavska (1968) i Rumunka Ekaterina Szabo (1984).

Biles, najbardziej utytułowana uczestniczka zmagań w Brazylii, niosła amerykańską flagę na ceremonii zakończenia igrzysk. Można to uznać za symboliczne "przekazanie władzy", gdyż chorążym na otwarciu zawodów był Phelps.

24-letnią obecnie Biles sukces w Rio kosztował tak dużo, że po igrzyskach musiała sobie zrobić trwającą ponad rok przerwę od sportu. Wróciła w wielkim stylu na mistrzostwa świata w 2019 roku, gdzie została rekordzistką w liczbie medali. Łącznie w imprezie tej rangi zdobyła ich już 25, w tym 19 złotych oraz po trzy srebrne i brązowe.

Amerykanka jest jednym z tych sportowców, którzy nie byli zadowoleni z przełożenia o rok igrzysk w Tokio. "Mentalnie przygotowaliśmy się na rok 2020. Po przełożeniu igrzysk została zdjęta stopa z gazu, bak został opróżniony. Musimy z trenerem znaleźć sposób, by ponownie go napełnić. Taki reset jest bardzo trudny" - wspomniała.

Mierząca ledwie 142 cm Biles ma być jedną z gwiazd rozpoczynających się dzisiaj igrzysk.

Polscy kibice tenisa zarywać będą noce dla występów Igi Świątek czy Huberta Hurkacza, ale pytaniem numer jeden jest, czy ktoś zatrzyma Novaka Djokovica. Serb triumfował już w tym roku w Australian Open, French Open i Wimbledonie, co oznacza, że ma szansę nie tylko na klasycznego Wielkiego Szlema, ale nawet na "Złotego Szlema" do czego potrzebować będzie nie tylko zwycięstwa we wrześniu w US Open, ale musi też stanąć na najwyższym stopniu olimpijskiego podium.

Cztery najbardziej prestiżowe imprezy tenisowe i turniej olimpijski w jednym roku wygrała do tej pory tylko Niemka Steffi Graf w 1988 roku.

Kibice z całego świata śledzić będą też dokładnie występy amerykańskich koszykarzy. Zespół złożony z gwiazd NBA powalczy o 17. w historii złoty medal dla USA w tej dyscyplinie. Ostatnio Ameryklanie nie wygrali w 2004 roku w Atenach, kiedy ulegli w półfinale Argentyńczykom 81:89 i ostatecznie zdobyli brąz.

W ostatniej wielkiej koszykarskiej imprezie - mistrzostwach świata 2019 w Chinach - Amerykanie zajęli dopiero siódme miejsce. W Tokio o powrót na zwycięską ściężkę nie powalczą co prawda m.in. LeBron James, Stephen Curry czy James Harden, ale będą tegoroczni mistrzowie NBA z Milwaukee Bucks Khris Middleton i Jrue Holiday, wicemistrz z Phoenix Suns Devin Booker oraz Kevin Durant czy Damian Lillard.

W niedzielę 1 sierpnia okaże się, kto przejmie po Usainie Bolcie palmę pierwszeństwa i miano najszybszego człowieka świata. W mistrzostwach globu w Dausze w 2018 roku triumfował Christian Coleman, ale w Tokio go zabraknie wskutek dyskwalifikacji za złamanie przepisów antydopingowych.

Jako lider światowych tabel przyjedzie na igrzyska Amerykanin Trayvon Bromell, który 10 lipca 100 m pokonał w Miramar na Florydzie w 9,77, co jest siódmym wynikiem w historii tej konkurencji.

Gospodarze liczą szczególnie na sukcesy w sportach walki. O poprawę nastrojów przygnębionych pandemią COVID-19 rodaków mają postarać się m.in. zapaśniczki. Ta dyscyplina w kobiecym wydaniu na igrzyskach jest obecna od 2008 roku, a z 18 dotychczasowych złotych medali aż 11 pojechało do Kraju Kwitnącej Wiśni. O powtórnym triumfie olimpijskim marzą Risako Kawai i Sarą Dosho, które najlepsze były już w Rio de Janeiro pięć lat temu.

Polscy kibice ostrzą sobie apetyty przede wszystkim na występy siatkarzy i lekkoatletów.

Biało-czerwoni triumfowali w dwóch ostatnich siatkarskich mundialach, ale cztery poprzednie igrzyska kończyli na ćwierćfinale. Zespół trenera Vitala Heynena, wzmocniony urodzonym na Kubie Wilfredo Leonem, uchodzącym za jednego z najlepszych obecnie graczy na świecie, ma nawiązać do sukcesów wielkich poprzedników, którzy pod wodzą nieżyjącego już Huberta Wagnera w 1976 roku w Montrealu sięgnęli po tytuł olimpijskie złoto.

Dwa najważniejsze pytania dotyczące startów przedstawicieli "królowej sportu", to czy po trzecie z rzędu złoto w rzucie młotem sięgnie Anita Włodarczyk, która była bezkonkurencyjna w Rio de Janeiro w 2016 roku, a cztery lata wcześniej w Londynie przegrała z Tatianą Łysenko, ale Rosjanka została zdyskwalifikowana, gdyż udowodniono jej stosowanie niedozwolonego wspomagania.

Finał zmagań młociarek zaplanowano na 3 sierpnia. Dzień później olimpijską niemoc w tej konkurencji spróbuje przełamać Paweł Fajdek. Czterokrotny mistrz świata w Londynie i Rio nie przebrnął kwalifikacji, a w tym roku zdecydował się na współpracę z mistrzem igrzysk w Sydney (2000) Szymonem Ziółkowskim. 32-latek ma tylko jeden cel - dorównać swemu trenerowi. Co ciekawe, jego najgroźniejszym rywalem może być kolega z reprezentacji Wojciech Nowicki.

Pierwszy złoty medal tokijskich igrzysk zdobędzie natomiast w sobotę zawodniczka, która okaże się najlepsza w strzelaniu z karabinu pneumatycznego na dystansie 10 metrów.

Czytaj więcej:

Tokio 2020: Sportowcy będą sobie sami zawieszać medale

Tokio: Djokovic potwierdził start, ma szansę na "Złotego Szlema"

Tokio 2020: Mieszkańcy Japonii narzekają na niewystarczające środki bezpieczeństwa

Finalista Wimbledonu nie jedzie na igrzyska w Tokio

Tokio 2020: Odwołanie igrzysk w ostatniej chwili nie jest jeszcze wykluczone

Tokio: Świątek zacznie od meczu z Barthel, Hurkacz z Fucsovicsem

Dyrektor ceremonii otwarcia Igrzysk w Tokio odwołany za słowa o Holokauście

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 16.09.2021
    GBP 5.3697 złEUR 4.5736 złUSD 3.8847 złCHF 4.2054 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama