Menu

Izba Gmin wybierze dziś nowego spikera

Izba Gmin wybierze dziś nowego spikera
Jednym z kandydatów na nowego spikera, który ma spore szanse na zwycięstwo, jest Lindsay Hoyle. (Fot. Getty Images)
Brytyjscy posłowie wybiorą dziś późnym popołudniem nowego spikera Izby Gmin, który zastąpi charyzmatycznego, ale budzącego kontrowersje Johna Bercowa. O stanowisko to ubiega się siedmioro kandydatów - dwoje konserwatystów i pięcioro laburzystów.
Reklama

Rola spikera jest niezwykle ważna, bo to nie tylko przewodniczy obradom Izby Gmin i dba o porządek w ich trakcie, ale też rozstrzyga spory proceduralne, decyduje o tym, które ze zgłoszonych przez posłów poprawek mogą być poddane pod głosowanie i zezwala posłom na zadawanie ministrom pytań w trybie pilnym.

John Bercow, który - zgodnie z zapowiedzią - w miniony czwartek odszedł z pełnionego od 10 lat stanowiska, zostanie zapamiętany nie tylko dzięki uciszaniu parlamentarzystów donośnym okrzykiem "Order!", ale też z powodu faktycznego zwiększenia roli spikera. To stało się widoczne zwłaszcza w ostatnich miesiącach w trakcie debat na temat Brexitu, gdy Bercow wyrósł na jedną z pierwszoplanowych postaci.

To on zdecydował np. przed dwoma tygodniami, że rząd Borisa Johnsona nie może poddać pod głosowanie porozumienia z UE, gdyż już raz je zgłosił, choć posłowie ostatecznie nie głosowali nad jego przyjęciem.

John Bercow był spikerem Izby Gmin przez ostatnie 10 lat. (Fot. Getty Images)

Bercow nie ukrywał, że postrzega rolę spikera jako obrońcy pozycji parlamentu przed zakusami władzy wykonawczej. W trakcie 10 lat na tym stanowisku znacznie częściej niż ktokolwiek z jego poprzedników dopuszczał do głosu posłów z tylnych ław, co dało poczucie, iż Izba Gmin nie jest miejscem wymiany zdań jedynie między członkami rządu a nich odpowiednikami z gabinetu cieni.

Z drugiej strony, zwolennicy Brexitu zarzucali Bercowowi brak bezstronności, do czego spiker jest zobowiązany.

O stanowisko to ubiegać się będzie dziś siedmioro kandydatów, w tym troje zastępców Bercowa - laburzyści Lindsay Hoyle, Rosie Winterton i konserwatystka Eleanor Laing, oraz czworo innych posłów - Chris Bryant, Harriet Harman i Meg Hillier z Partii Pracy oraz Edward Leigh z Partii Konserwatywnej.

Każdy z nich będzie miał pięciominutowe wystąpienie, po czym odbędzie się seria głosowań, do czasu aż któryś z kandydatów nie uzyska bezwzględnej większości głosów. Po każdej turze odpada osoba z najmniejszym poparciem i te, które otrzymały mniej niż 5 proc. głosów.

Ponieważ rządzący konserwatyści nie mają w Izbie Gmin większości, a inne partie nie będą chciały poprzeć ich kandydata, wydaje się, że większe szanse mają posłowie z Partii Pracy. Za umiarkowanego faworyta uważany jest Lindsay Hoyle, choć nie można też wykluczyć innych rozwiązań.

Natychmiast po wyborze nowy spiker przestaje reprezentować swoją dotychczasową partię i od tej pory związany jest tylko parlamentarnymi przepisami i konwencjami. Nie bierze też udziału w głosowaniach.

Jednym z pierwszych zadań nowego spikera Izby Gmin będzie ogłoszenie jej rozwiązania. W związku z zaplanowanymi na 12 grudnia przedterminowymi wyborami, wtorek będzie ostatnim dniem obrad parlamentu. Zbierze się on ponownie dopiero po wyborach.

Czytaj więcej:

Spiker Izby Gmin John Bercow zapowiada rezygnację

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 08.11.2019
    GBP 4.948 złEUR 4.264 złUSD 3.862 złCHF 3.880 zł

    Sport


    Reklama