Menu

Irlandia Północna: Pracownicy fabryki żywności odmówili dalszej pracy

Irlandia Północna: Pracownicy fabryki żywności odmówili dalszej pracy
Pracownicy fabryki odmówili rozpoczęcia zmiany w obawie o swoje zdrowie i życie. (Fot. Twitter/@1977susan)
Pracownicy fabryki Linden Foods odmówili dziś rozpoczęcia zmiany w obawie o swoje bezpieczeństwo - informują brytyjskie media. Firmę oskarżono o to, że w dobie epidemii nie wprowadziła żadnych dodatkowych procedur bezpieczeństwa, a przy linii produkcyjnej pracownicy stoją obok siebie. 
Reklama

Pracownicy domagają się teraz rozmów z przedstawicielami firmy, której fabryka mieści się w County Tyrone w Irlandii Północnej. Według informacji protestujących, w zakładzie produkcyjnym nie ma mowy o tym, aby pomiędzy pracownikami istniały 2-metrowe odstępy.

Na miejscu jest już przedstawiciel związków zawodowych Unite, który przekazał, że "zrobi, co w jego mocy, aby wesprzeć protestujących członków".

"Pomiędzy kierownictwem a pracownikami doszło do sporu w związku z brakiem bezpiecznych odstępów pomiędzy pracującymi przy taśmie, w kantynie, w przebieralniach czy przy wchodzeniu i wychodzeniu z fabryki" - przekazał.

"Firma nie dostarczyła dodatkowych środków higienicznych i nie wprowadziła wystarczającej liczby przerw. Pracownicy, którzy mieli objawy koronawirusa lub ci, których członkowie rodziny byli poddani izolacji, wciąż mieli możliwość podejmowania pracy" - dodał przedstawiciel Unite.

Związek zawodowy informował kierownictwo firmy o konieczności wdrożenia nowych procedur już wcześniej, ale - jak wskazano - apel ten został całkowicie zignorowany.

Linden Foods dostarcza produkty mięsne do takich miejsc jak McDonald's, M&S, Tesco czy Morrisons. Firma nie przekazała jeszcze prasie swojego oświadczenia w sprawie zarzutów.

Czytaj więcej:

Koronawirus wstrzymuje budowy w UK. Ale nie wszystkie

Policja w UK stawia punkty kontrolne, aby sprawdzać, dokąd zmierzają kierowcy

Tesco wprowadza ograniczenia w zakupach online

    Komentarze
    • Robert
      27 marca, 14:46

      U mojej dziewczyny w firmie jest tak samo. Pracownicy przychodza chorzy kaszla maja goraczke. Zarzad firmy rozdal ulorki o tym ze beda sprawdzac temperature i zarzadza 2 metrowe odstepy ale .... nie zrobili nic!!!!!!! To kompletna paranoja. Moja dziewczyna siedzi w domu bo boi sie zarazenia i ma do tego uzasadnienie. Nawet nie wiadomo do kogo sie zwrocic. Macie jakies propozycje? Pozdrawiam

    • Gosc
      27 marca, 16:55

      zapewne maja racje. Z drugiej strony jes zakaz podnowszeni cen a takim producentom koszty rosna drastycznie. Z kolei czesc pracownikow zapewne woli isc do domu i dostac 80% pensji... takie skutki szczodrych dotacji. Zapomnij o dentyscie, hydrauliku, elektryku, niedlugo pewnie i smieciarzu etc.. .

    • Bruno
      28 marca, 00:31

      Nie mają prawa nikogo zmuszać do pracy podczas pandemii a jedynie zachęcić tych najbardziej potrzebujących do płacenia im podwójnie i zapewnienia jak najbardziej możliwego bezpieczeństwa podczas pracy

    • Down meats
      28 marca, 07:57

      Ballyhaunis co.mayo taka sama sytuacja żadnych zasad na produkcji

    • Cala7
      28 marca, 10:35

      A w moją fabrykę zamknęli i zwolnili wszystkich w trybie natychmiastowym.

    • Bat
      28 marca, 11:51

      Jeszcze trochę, poczekajcie. Przyjdzie kryzys to wszyscy wrócimy do pracy w maskach, okularach i rękawiczkach. Odechce się rządom kwarantann. Liczyć się będzie kasa. Tak zaczyna być w Chinach. 1-2 miesiące wszystko wytrzyma, ale kiedy zacznie być biednie wszystkie zakazy odwołają. Popadają tylko słabsi i mniej odporni. Trzeba się będzie z tym czymś uczyć żyć od nowa.

    • Stefan
      28 marca, 12:13

      Pracuje w magazynie Lidl w Szkocji w Eurocentral. Warunki są okropne mimo tego że management próbuje zapewnić pracownikom bezpieczeństwo rozdając paczki z mokrymi ściereczkami antybakteryjnymi, choć wydaje mi się że to bez sensu bo z tego co mówią media oraz naukowcy to do dezynfekcji należy użyć alkoholu lub ciepłej wody i mydla, to same warunki pracy są dramatyczne. Ludzie (pickerzy) dosłownie ocierają się o siebie w alejkach. Mało tego, ponieważ półki w sklepach Lidl są nadal opustoszałe a nawał pracy w magazynie jest ogromny, firma zatrudniła tymczasowych pracowników z agencji pracy.

    • Czytelnik anonimowy
      28 marca, 12:13

      U córki ,zięcia i męża tak samo kiedy poszła na kwarantannę nikt nie wie ile będą płacić co robić a kiedy jeden chłopak założyl maskę kazano ja zdjąć bo wprowadza to nie zdrową atmosfera.

    • Daniel
      28 marca, 13:55

      W Anglii nie jest tak miło.W czwartek byłem na induction do fabryki z jedzeniem.20 osób uderzało się łokciami wypełniając aplikacje,wejście na fabrykę bez zachowania żadnych zasad bezpieczeństwa.Na liniach ścisk i broń Boże odezwać się!Po 10 minutach jechałem do domu-to obecne standardy-po 10osob w busie dowożącym do pracy-bus 9! Żenada

    • Borys
      28 marca, 14:09

      Wyjebnane mają na was szefowie tych firm z żywnością akcje idą do góry żyć nie umierać tylko dla nich a szarak ma jebc

    • B
      28 marca, 17:59

      U nas jest tak samo. Wszyscy chcą zarobić na Koronawirusie.Ludzie się nie liczą.Zamiast zmniejszać produkcję Oni ja zwiększają.Wszystkim rządzi pieniądz. Co za Świat!!!! Masakra.

    • Jano
      29 marca, 12:27

      Stanmy i postawmy warunki, a nie lametowac.Wystarczy porozmawiac z wspolpracownikami, uswiadomic w taki sposob mozna wywalczyc wszystko, bez nas firmy niezarobia Nic. Ale nikt o tym niepameta i dlatego jestesmy tylko zasobami.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 28.05.2020
    GBP 4.932 złEUR 4.426 złUSD 4.024 złCHF 4.149 zł

    Sport


    Sport

    Reklama