Menu

Ile zarabiać w UK, aby być szczęśliwym? Są wyniki badania

Ile zarabiać w UK, aby być szczęśliwym? Są wyniki badania
Ile pieniędzy potrzeba, aby żyć godnie w Wielkiej Brytanii? (Fot. Getty Images)
Grupa Raisin UK, która zajmuje się porównywaniem cen usług, podzieliła się wynikami nowego badania. Jego celem była odpowiedź na pytanie o to, jakie zarobki w Wielkiej Brytanii są satysfakcjonujące.
Reklama

Eksperci z Raisin UK sprawdzili średnie wydatki, jakie ponosi przeciętny mieszkaniec Wielkiej Brytanii w ciągu roku i postanowili oszacować, jakie zarobki są "wystarczające".

Pod uwagę wzięto dane z Krajowego Biura Statystycznego, jak i również te z Happy Planet Index, aby spróbować wycenić wydatki, które odpowiadają za poczucie szczęścia.

Po starannej analizie uznano, że minimalna roczna kwota zarobków, która w podstawowym stopniu spełnia powyższe kryteria, to 33 864 funtów rocznie, a więc ok. 2 822 funtów miesięcznie.

Eksperci zaznaczyli, że kwota ta dotyczy jedynie Wielkiej Brytanii i w innych krajach może być znacznie wyższa lub niższa.

W ubiegłym roku zarabialiśmy przeciętnie ok. 29 tys. funtów rocznie. (Fot. Getty Images)

Zdaniem badaczy, wydatki mieszkańców brytyjskich miast różnią się w zależności od regionu, ale każde zarobki powyżej 30 tys. rocznie należy uznać za "dające podstawowe bezpieczeństwo".

"Nasze badanie jasno sugeruje, że szczęście można kupić - w prawdziwym życiu nie zawsze tak jest. Pieniądze zdecydowanie jednak ułatwiają codzienne życie i wydłużają przeciętną długość życia ich posiadaczy" - wskazano w podsumowaniu raportu. 

"Godne wynagrodzenia to klucz do dobrego życia" - dodano.

Obecnie przeciętny mieszkaniec Wielkiej Brytanii zarabia ok. 29 tys. funtów rocznie. 

Czytaj więcej:

Badanie: Polacy bardziej boją się obniżek pensji z powodu pandemii niż utraty pracy

"NYT": Zasiłki dla bezrobotnych często wyższe od wcześniejszych pensji

Poczta Polska obniży pensje pracownikom

Wirus obciął pensje imigrantów w Polsce

    Komentarze
    • London
      11 lipca, 17:48

      Wg. przyslowia; "pieniadze szczescia bie daja" a moje uzupelnienie tego przyslowia , ... tylko tym ktorzy ich nie maja". Milego Wieczoru i Pozdrowionka.

    • @@@
      11 lipca, 17:55

      29-30 tysiecy rocznie i jeszcze brutto to wcale nie jest tak duzo w UK, szczegolnie na poludniu.
      Ja zeby byc zadowolona chcialabym zarabiac 50-60 tys rocznie, ale to w Londynie, gdzie jak wiadomo jest bardzo drogo. Taka kwota rocznie odpowiada ok.3000-3500 miesiecznie netto...
      Moze kiedys, a jesli nie to trzeba wrocic do Polskii, bo tutaj zyje sie coraz trudniej i gorzej

    • Calculator
      11 lipca, 19:36

      33 864 funtów rocznie, a więc ok. 2 822 funtów miesięcznie? Co za debil to pisal? £33 864 rocznie to jest £2222.29 miesiecznie! Wystarczy w wyszukiwarkach wpisać "salary calculator" a nie wypisywać takie idiotyzmy! A później jeden kichnie a reszta idiotow pisze ze pandemi. Ku... rece opadaja!

    • Mr M
      11 lipca, 19:55

      2 tysia miesięcznie na łapę to podstawa jaka powinno się tu zarabiać i być w
      miare szczęśliwym.

    • Gościu
      11 lipca, 20:33

      Ważne ile wydajesz i na Co wydajesz. Człowiek szczęśliwy to nie ten co ma dużo ale ten który niedużo potrzebuje.

    • Tbs
      11 lipca, 20:56

      Za troche ponad 2tys na rękę to można pewnie żyć szczęśliwie ale nie jak się mieszka w Londynie, nawet bym spokojnie powiedzial ze w okolicach 100mil od Londynu ciężko o szczęśliwe życie.

      W Londynie 50k to minimum albo mało oczekujecie od życia.

    • Polak
      11 lipca, 21:54

      Londyn 2+1 pięć tys netto i jest gitara bez kombinacji z credytowkami itp

    • Herman Kortez
      11 lipca, 22:06

      No nie wiem, Janusz mowi, ze troche ponizej £10 na godzine jest OK. Jak dla mnie lipa.

    • Pipi
      11 lipca, 22:43

      Calculator idz do szkoly. Proponuje zerwac z uzywkami legal I no legal...

    • Janusz
      11 lipca, 22:59

      Czy ktoś wie w jakiej kancelarii, w Londynie, ma staż Kinga Duda ?

    • Ja
      11 lipca, 23:18

      A są tacy co żyją za minimum w Londynie i co mają powiedzieć?

    • Arturo 91
      11 lipca, 23:24

      Może ktoś określi swoją definicje "szczęśliwego życia"? Dla każdego to co innego, a rzucacie różnymi kwotami.

    • Walenty
      12 lipca, 06:54

      O 150F mniej , tzn 2672F to ja Grantu dostaje miesiecznie.
      Niestety szczescia to nie daje jak sie nic nie robi.
      Czlowiek tylko siedzi w domu, grubnie i gnusnieje :(((

    • Z Manchesteru
      12 lipca, 07:28

      Do Tbs no ja się nie zgodzę mieszkam na północy Anglii moje zarobki to około 2 tyś na rękę i niestety już to jest za mało aby wyżyć, UK się skończyło ten kraj to jedna wielka patologia jest niesamowicie drogo a zarobki marne aby żyć na przyzwoitym poziomie musiałby mieć te 2500- 2800 tyś najmniej ,a niewiele zawodów które płacą tak dobre pieniądze, no chyba że pracujesz 300 godzin miesięcznie, albo mieszkasz na pokoju w pięciu i wyglaszasz że mieszkasz w raju.

    • Samotny
      12 lipca, 08:12

      Zarabiam nieco ponad 36k, mieszkam w Peterborough i wcale nie jestem szczesliwy. Co z tego, ze mam dobrze platna prace(ktorej nie lubie), mam dom skoro kobieta mnie opuscila. Teraz widze, ze za duzo poswiecalem sie pracy a zaniedbywalem swoja milosc. PIENIADZE SZCZESCIA NIE DAJA

    • Trexx
      12 lipca, 10:17

      Jeżeli sam(a) nie jesteś w sobie szczęśliwa(y) to żaden pieniądz nie uratuje twoich braków. Jeśli komuś za mało w UK to znaczy, że powinien wracać tam skąd przybył lub zweryfikować swoje możliwości zgodnie z wykształceniem i kwalifikacjami. UK to nie El Dorado, a po 1 stycznia będzie jeszcze gorzej i żaden settled status nikomu nie pomoże.

    • Janusz
      12 lipca, 11:20

      Hermanie, znowu piszesz nieprawdę. Ja starałem Ci się wytłumaczyć, że za taką, okolo minimalną kasę,, można w miarę dobrze żyć. W przeciwieństwie do Polski.

    • Gg
      12 lipca, 12:22

      Ja zarabiam niecałe 20.000 mąż tez, żyjemy na południu Anglii i w bardzo dobrych warunkach , przy okazji zwiedzając dwa razy do roku Egipt czy Hiszpanie jak się chce to można nie trzeba zarabiać kokosow żeby być szczęśliwym i żyć spokojnie

    • Herman Kortez
      12 lipca, 13:11

      Janusz nie mow , ze mowie nieprawde. Wyraznie napisales, ze masz placone ponizej £10 za godzine. Mam Cie zacytowac. I nie pisz prosze, ze dostales karte kredytowa na 5 tys. funtow, bo ty po prostu masz jakas pozyczke, tylko jestes nieswiadomy jak to nazwac. Powiem Ci tak po starej znajomosci, zeby dostac karte w banku w UK z limitem miesiecznym na 1500 funtow to trzeba miec juz calkiem niezle zarobki. Z placa bliska minimum krajowemu na karte kredytowa nie masz zadnych szans.

    • Do Ja
      12 lipca, 13:48

      Ze sa nieszczesliwi.

    • Janusz
      12 lipca, 14:53

      Hermanie, zdaje się, że piszesz z Polski. Kończę z Tobą dyskusję. Nie znasz realiów życia tutaj. Nie wiem z jakich źródeł czerpiesz wiedzę o UK. Gdybym mógł, przesłałbym zdjęcia naszych kart. Piszesz bzdury na ten temat. A może nigdy nie załatwiałeś żadnej karty, no bo jesteś z tych, co załatwiają wszystko w urzędzie. Ciekawe, jak kupujesz bilet lotniczy ? Na lotnisku. Użyłeś tez nazwy East England, a uwierz mi, Polacy tutaj tak nie mówią. Wszystko, co wiesz o UK, znasz z internetu.

    • Haha
      12 lipca, 16:09

      "Nie wazne ile sie zarabia, wazne ile Ci zostaje..." a do tego co napisl "...wracać tam skąd przybył lub zweryfikować swoje możliwości zgodnie z wykształceniem i kwalifikacjami..." mas pod beretem same stereotypy i ograniczenie ;-P

    • Protzlav
      12 lipca, 16:44

      Hej Wszystkim, zarabiam £1500-2000 mies., wysyłam do Polski, odkładam mies. małe co nieco a i tu w miarę dobrze żyję:) Fakt, jestem minimalistą, ale nie narzekam. Pozdrawiam Wszystkich!!

    • Herman Kortez
      12 lipca, 16:55

      Januszu, zapewniam Cie, ze ja mieszkam w UK. A takie karty o ktorej ty piszesz, to przysylaja mi co jakis czas do domu poczta, to jest frorma pozyczki - nigdy z tego nie korzystalem i nie bede korzystal. Ja mam karte kredytowa, ktorej ludzie zarabiajacy minimum krajowe nie dostana. Roznica miedzy moja karta kredytowa, a ta o ktorej ty piszsz jest taka, ze jak ja zaplace ta swoja to oddaje do banku dokladnie tylko tyle ile wydalem i nikt mnie nie czardzuje za jej uzywanie i nie place zadnego oprocentowania. Ciebie od razu czardzuja, jezeli tylko uzyles tej swojej karty, placisz pewnie tez oprocentowanie (lub moze i nie, jezeli zczardzowali cie odpowiednio za jej uzycie wczesniej).
      Roznica miedzy moja karta kredytowa, a Twoja jest taka, ze mnie uzywanie mojej nic nie kosztuje, a Ciebie uzywanie Twojej tak. To tak jak bys splacal pozyczke. Zapewniam Cie, ze tej wlasciwej karty kredytowej ludzie malo zarabiajcy nie dostana w brytyjskim banku.
      Napisalem, ze tez mieszkam we Wschodniej Anglii, nie przypominam sobie, abym uzyl okreslenia East England, A nawet gdyby to o niczym to nie swiadczy. A realia zycia w UK znam bardziej niz Ci sie wydaje.
      A jeszcze odnosnie karty kredytowej, slyszales moze o czyms takim jak LoungeKey ;)))

    • Herman Kortez
      12 lipca, 17:06

      A jeszcze o kupowaniu biletu na samolot. Mozna przeciez placic debit card. Ja uzywam credit card, bo daje mi to ubezpieczenie, ze bank odda mi kase, gdyby lot sie nie odbyl.

    • Me3
      12 lipca, 17:27

      30K?Niestety powyzej 60-70K mozemy porozmawiac o fajnym zyciu w Uk. Pozdrawiam

    • Marcel Psikuta
      12 lipca, 17:40

      Do Herman Kortez. Ale gadasz glupoty o karcie kredytowej.... Do uk przyjechalem w 2005 roku. Uczylem sie i zarabialem owczesne minimum czyli ‎£ 5.05 na godzine i po pol roku dostalem podstawowa karte kredytowa z limitem ‎£ 260 w Barclays. Mieszkalem w Londynie(Stratford) z nadgodzinami mialem ok ‎£ 220 na reke. Za pojedynczy pokoj placilem ‎£ 70, jedzenie Tesco Value ale i tak stac mnie bylo na lot do Polski i wakacje gdzies na poludniu europy. Pozniej dostalem jeszcze kredyt ‎£2000 i kupilem samochod, ktorym wozilem kolegow dop pracy, na lotnisko etc

    • @@@
      12 lipca, 17:41

      Janusz, a co komoreczka slaba, stara, kiepska rozdzielczosc. Dawaj dawaj te karty kredytowe, pokaza pokaz ocenimy. Ha hahhha.

    • Asia
      12 lipca, 18:41

      Ja mieszkam niedaleko Leeds, mam na rękę 1400£, coś tam odkładamy, ale kocham zakupy i mi by się przydało z 2000£ 😃

    • Janusz
      12 lipca, 18:51

      Hermanie, nie wiedziałem, że jesteś nie tylko wybitnym ekonomistą, ale także jasnowidzem. Wszystko wiesz. Cukrownia, moja karta. Marnujesz się. Taką wiedzą możesz imponować kolegom z pracy, a nie mnie. Ja będę też jasnowidzem i dalej twierdzę i będę twierdził, że piszesz z Polski. A karty debetowej nie używam już dobrych, kilka lat. I na marginesie, karty debetowe mają automatyczne ubezpieczenie moich podróży w AXA. Wiec za stracony bilet mogę dostac kasę z tego ubezpieczenia, z linii lotniczej i charge back z credit card. Właśnie jestem w trakcie odzyskiwania pieniedzy za loty i podróże do Wrocławia, do Gdanska, do Berlina, do Nicei i do Dublina ( mieli tam grac Polacy ). Wszystko to opłaciłem z pracy za niespełna 10 f/h. A pamietaj też o domu i samochodzie. Ha,ha,ha.

    • Herman Kortez
      12 lipca, 21:59

      Problem polega na tym, ze madrzy mnie zrozumieja, a reszcie nie wytlumaczysz. Zycie ;)))

    • Nie tak źle
      13 lipca, 07:14

      Mieszkam z żoną już 13 lat,mamy dwójkę dzieci i dwa psy, mieszkamy kolo derby czyli east midland ,moje dochody to 1900 i żony 1500,3 bedroom dom i dwa auta,koszt życia miesięcznego za wszystkie rachunki plus żywność to przedział 1500-1800,reszta na konto,nie ma kokosów ale gadanie że lipa lub że się nie da wyżyć to trochę przesada,są regiony droższe do życia jak Londyn,ale skoro jest tam źle bo za drogo można się przenieść,luxus to nie są ale uważam że skoro mnie stać na dobre wakacje dwa razy w roku np do Egiptu , dzieci opłacić im dodatkowe zajęcia sportu w tygodniu i mieć jedno nowe auto...

    • Janusz
      13 lipca, 09:46

      Do@@@ Ciesz się, że w twojej podkarpackiej, lub podtarnowskiej wsi czasami jest zasięg i nokia 3210 odbiera. Do kościoła i sluchac czarnego, jak głosować w przyszłych wyborach.

    • Do Marel Psikuta
      13 lipca, 10:11

      A co ty kupowales ta karta kredytowa z limitem ‎£ 260 w Barclays zakupy w Lidlu ? I to chyba tylko czasami. Poza tym to gratuluje wspanialych zarobkow w UK :))) I Mieszkania ;))))
      Herman Kortez

    • Tom
      13 lipca, 22:39

      Ahaa

    • Xxy
      14 lipca, 19:20

      Jak juz to Hernan Cortez niedouczony czlowieku, to po pierwsze, a po drugie nie wypowiadaj sie na tematy, o ktorych nie masz pojecia, bo tylko sie osmieszasz piszac, ze korzystasz z karty kredytowej za darmo, bo to jest przeciez nielogiczne, bo niby dlaczego bank i visa/mastercard mieliby swiadczyc tobie usluge za darmo? Kazdy kto korzysta z karty kredytowej placi coroczna oplate podstawowa + odsetki od jej obciazenia, jezeli jest ono dluzsze niz kalendarzowy miesiac, wiec nie pisz bzdur tworzac nowa definicje karty kredytowej, bo jak juz sama nazwa wskazuje jest to uproszczona forma kredytu.

    • Mat
      18 lipca, 08:29

      Najlepiej to jest w Polsce przy najniższej krajowej, 30 tys zł brutto rocznie i radź sobie!

    • Eror
      24 lipca, 10:16

      A co z Brexit?

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 04.08.2020
    GBP 4.883 złEUR 4.406 złUSD 3.736 złCHF 4.081 zł

    Sport


    Sport

    Reklama