Ile trwa zakup nowego auta w Polsce? Dane mogą zaskakiwać
Z raportu wynika, że nabywcy rozpoczynają poszukiwania najczęściej w internecie, gdzie porównują oferty, ceny i parametry pojazdów, zanim podejmą ostateczną decyzję zakupową.
Jak wskazują eksperci, użytkownicy odwiedzają średnio kilkanaście stron internetowych, wykonując kilkadziesiąt wizyt. Analizują testy, rankingi, opinie oraz symulują wysokość rat, co pozwala im zawęzić wybór do optymalnego modelu. Proces ten jest podobnie czasochłonny niezależnie od wartości auta.
W Polsce dominuje tzw. model hybrydowy zakupu – po etapie researchu online klient najczęściej trafia do tradycyjnego salonu, gdzie finalizuje transakcję. Jednocześnie dynamicznie rośnie sprzedaż internetowa, która umożliwia wybór spośród tysięcy ofert i zawarcie umowy bez wychodzenia z domu.
W 2025 r. użytkownicy platform należących do Superauto.pl kupili pojazdy o wartości przekraczającej 1 mld zł brutto, o ponad 30 proc. więcej niż rok wcześniej.
Autorzy raportu wskazują, że znacznie krócej trwa etap formalności. W przypadku leasingu – najpopularniejszej formy finansowania nowych aut w Polsce, odpowiadającej za ok. 42 proc. transakcji – procedury zajmują średnio od tygodnia do dwóch, najczęściej około 10 dni. Obejmują one złożenie wniosku, decyzję finansującą, podpisanie umowy, opłatę wstępną, wystawienie faktury, rejestrację pojazdu oraz jego ubezpieczenie.
Eksperci zwracają uwagę, że moment rozpoczęcia poszukiwań auta często zbiega się z końcem obecnej umowy leasingowej. W praktyce oznacza to, że rejestracja pojazdu np. w lutym może być efektem decyzji podjętej nawet kilka miesięcy wcześniej.
W raporcie przypomniano, że z danych Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że w lutym 2026 r. w Polsce zarejestrowano blisko 53 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, co oznacza wzrost o 6,4 proc. r/r i o 15,9 proc. m/m.
Wśród najpopularniejszych modeli znalazły się m.in. Toyota Corolla, Skoda Octavia, Hyundai Tucson, Volvo XC60 oraz Toyota Yaris Cross.
Czytaj więcej:
Produkcja samochodów w UK spadła do najniższego poziomu od 1953 r.





























