Menu

Burzliwe protesty w Barcelonie. Rannych 72 policjantów

Burzliwe protesty w Barcelonie. Rannych 72 policjantów
Część policjantów ma połamane kończyny, pozostali - "inne poważne obrażenia". (Fot. Getty Images)
Ministerstwo spraw wewnętrznych Hiszpanii na 72 oszacowało liczbę rannych policjantów w nocnych starciach z separatystami w Katalonii. Do rana zatrzymano 51 najbardziej agresywnych manifestantów.
Reklama

Resort poinformował, że 54 rannych to funkcjonariusze katalońskiej policji Mossos d'Esquadra, a pozostałych 18 to pracownicy policji krajowej (Policia Nacional). "Część z nich ma połamane kończyny, pozostali - inne poważne obrażenia" - poinformował w komunikacie MSW.

Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. zakłócania porządku publicznego, niszczenia mienia oraz agresywnego zachowania wobec funkcjonariuszy państwowych. Najwięcej osób - 29 - zatrzymano podczas zamieszek w Barcelonie. Pozostałych ujęto w trakcie nocnych protestów w Tarragonie oraz Leridzie.

Dzisiaj rano w największych katalońskich miastach trwały blokady dróg i linii kolejowych. Część separatystów przed południem ustawiała na ulicach barykady z kontenerów na śmieci i opon. Niektóre podpalono.

Dzisiaj rano w największych katalońskich miastach trwały blokady dróg i linii kolejowych. (Fot. Getty Images)

Służby medyczne Katalonii szacują, że po nocnych starciach konieczne było udzielenie pomocy 125 rannym. W trwających od poniedziałku protestach w tym regionie Hiszpanii obrażenia odniosło ponad 200 osób.

Nasilenie chaosu komunikacyjnego w Katalonii spodziewane jest dzisiaj w kilku miastach regionu w związku z pochodami separatystów. Pierwszy, pod nazwą "Marsz na rzecz Wolności", wyszedł rano z miejscowości Tarrega. Kolejne cztery zapowiedziano w Tarragonie, Berdze, Geronie oraz w mieście Vic.

Dzisiaj rano premier Hiszpanii Pedro Sanchez wezwał szefa katalońskiego rządu Quima Torrę do potępienia agresywnych wystąpień separatystów. Dodatkowo zwołał pilne spotkanie liderów czterech największych ugrupowań hiszpańskiego parlamentu w sprawie Katalonii.

Separatyści sparaliżowali lotnisko El Prat w Barcelonie. (Fot. Getty Images)

Wczoraj przed północą rząd Hiszpanii opublikował komunikat, w którym potępił "agresywne manifestacje" separatystów i przestrzegł, że prowadzą one do podziałów w społeczeństwie Katalonii. Zapowiedział podjęcie działań w celu zaprowadzenia porządku w regionie.

Protesty w Katalonii są konsekwencją poniedziałkowego wyroku hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który skazał dziewięciu katalońskich separatystów na kary od 9 do 13 lat więzienia za podburzanie w związku z nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie z 1 października 2017 r.

Krótko po ogłoszeniu wyroku premier Hiszpanii Pedro Sanchez wyraził nadzieję, że orzeczenie SN "zostanie w pełni wykonane".

Czytaj więcej:

Konsul Hiszpanii w Szkocji odwołany. "Przekroczył swoje uprawnienia"

Hiszpania: Zatrzymani separatyści planowali atak na parlament Katalonii

W Barcelonie wielotysięczny marsz poparcia dla jedności Hiszpanii

    Komentarze
    • True 7
      16 października, 15:26

      Może I mamy wszędzie prawo,lecz pisane dla politykow.Wolnosc wyboru,czy nawet słowa,graniczy z, cudem.

    • Hmmm
      16 października, 23:55

      Za kazdym razem jak widze jak latwo mozna zmanipulowac ludzmi zeby walczyli przeciwko sobie nawzajem,zastanawiam sie jak moglbym na tym zarobic,nie zostajac politykiem...hmmm

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 15.11.2019
    GBP 5.001 złEUR 4.281 złUSD 3.885 złCHF 3.921 zł

    Sport


    Reklama