Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Brytyjski parlament rozpoczął przerwę wielkanocną

Brytyjski parlament rozpoczął przerwę wielkanocną
Brytyjski parlament wznowi obrady dopiero 23 kwietnia. (Fot. Getty Images)
Brytyjscy parlamentarzyści rozpoczęli wczoraj przerwę wielkanocną. 'Wykorzystajmy tę okazję, aby zastanowić się nad decyzjami, które będą musiały być szybko podjęte i znajdźmy sposób na wyjście z impasu ws. Brexitu' - apelowała premier Theresa May.
Reklama

Izba Gmin i Izba Lordów wznowią obrady dopiero 23 kwietnia. Pierwotnie rząd planował zmusić deputowanych do kontynuowania pracy nad przygotowaniami do Brexitu, ale w świetle środowej decyzji Rady Europejskiej o wydłużeniu procesu wyjścia z UE do 31 października br. postanowiono zachować doroczną przerwę wielkanocną.

Choć parlament nie będzie w tym czasie obradował, planowana jest kontynuacja ponadpartyjnych negocjacji między przedstawicielami strony rządowej a opozycyjną Partią Pracy ws. kompromisowego rozwiązania dotyczącego wyjścia kraju ze Wspólnoty.

Sturgeon: "Argumenty za niepodległością Szkocji są silniejsze niż kiedykolwiek wcześnie". (Fot. Getty Images)

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon zapowiedziała wczoraj, że po przerwie wielkanocnej przedstawi stanowisko szkockiego rządu ws. Brexitu, a także omówi "długoterminowe konsekwencje" spodziewanego wyjścia ze Wspólnoty dla Szkocji, w tym nowe plany jej rządu dotyczące ewentualnej organizacji drugiego referendum ws. niepodległości od Zjednoczonego Królestwa.

"Ubiegłej nocy wśród państw, które decydowały o przyszłości Zjednoczonego Królestwa były kraje o mniejszej lub podobnej liczbie ludności jak Szkocja, a jednak Szkocja była kompletnie odsunięta przez brytyjski parlament od tego procesu" - wytknęła Sturgeon. "Jak na ironię Brexit, który miał charakteryzować się odzyskiwaniem przez Westminster kontroli, pokazał, jak dużo siły i wpływu mają małe kraje w ramach Unii Europejskiej" - dodała.

"Argumenty za niepodległością są silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, ale musimy postępować w odpowiedni sposób w odpowiednim czasie, bo musimy przekonać większość ludzi - nie tylko Szkocką Partię Narodową - że niepodległość jest właściwym wyborem dla ich przyszłości" - podkreśliła.

Większość sondaży pokazuje niewielkie zmiany w porównaniu z poprzednim referendum niepodległościowym w Szkocji z 2014 roku, kiedy 55 proc. wyborców opowiedziało się za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie.

 

    Komentarze


    • Cyngiel
      12 kwietnia, 11:28

      Darmozjady przez 2 lata nic nie uradzili ,przedłużyli negocjacje o pół roku i robią sobie przerwę wielkanocną,a ja muszę pracować do następnego piątku .

    • Fadel
      12 kwietnia, 15:52

      Ha ha ha... A 31 października: Dajcie nam więcej czasu!!!

    • Przemko
      12 kwietnia, 16:48

      tak sie zmeczyli sluchaniem krzyku mr speakera (ktory uciszal ich krzyki) ze postanowili odpoczac. ze jakis brexit? miliardowe straty dla gospodarki? a kogo to ...

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 23.04.2019
    GBP 4.952 złEUR 4.289 złUSD 3.812 złCHF 3.743 zł

    Sport


    Reklama