Menu

Brexit: Johnson proponuje przedterminowe wybory 12 grudnia

Brexit: Johnson proponuje przedterminowe wybory 12 grudnia
Johnson: "Ten parlament przekroczył okres swojej użyteczności".
Brytyjski premier Boris Johnson poinformował wczoraj, że zaproponuje, by przeprowadzić przedterminowe wybory parlamentarne w czwartek, 12 grudnia br.
Reklama

Zgoda parlamentu na przedterminowe wybory ma być warunkiem Johnsona, od którego uzależnił pozostawienie posłom więcej czasu na obradowanie nad rządowym projektem ustawy o porozumieniu ws. wystąpienia z UE.

"Jeśli naprawdę chcą więcej czasu na przestudiowanie tej wspaniałej umowy, mogą go mieć - ale muszą się zgodzić na wybory powszechne 12 grudnia" - oznajmił Johnson w rozmowie ze stacją BBC.

Zapytany, co zrobi, jeśli posłowie się na to nie zgodzą, odparł: "Będziemy dzień po dniu prowadzić kampanię na rzecz uwolnienia mieszkańców tego kraju spod rządów parlamentu, który przekroczył okres swojej użyteczności".

Niedługo po tym Jacob Rees-Mogg, który jako lider Izby Gmin jest odpowiedzialny za koordynację realizacji polityki rządu w niższej izbie parlamentu, poinformował, że wniosek o skrócenie kadencji parlamentu zostanie poddany pod głosowanie w najbliższy poniedziałek, 28 października.

Obecna kadencja Izby Gmin kończy się w 2022 r. Zgodnie z ustawą z 2011 r. wprowadzającą stałą długość kadencji, parlament może zostać wcześniej rozwiązany, ale musi się na to zgodzić dwie trzecie posłów. Johnson już dwukrotnie złożył taki wniosek, ale za każdym razem został on odrzucony przez opozycję.

O możliwości zgłoszenia wniosku o przedterminowe wybory Johnson wspomniał przed wtorkowymi głosowaniami nad ustawą o porozumieniu ws. wystąpienia z UE.

Wniosek o skrócenie kadencji parlamentu zostanie poddany pod głosowanie w najbliższy poniedziałek. (Fot. Getty Images)

We wtorek wieczorem posłowie poparli w pierwszym głosowaniu projekt, co oznacza zgodę na skierowanie go do pracy w komisjach, ale nie zgodzili się na forsowaną przez rząd szybką ścieżkę legislacyjną, która zakładała zakończenie prac nad projektem w ciągu trzech dni. Brak tej zgody oznacza, że nie ma szans na ratyfikację porozumienia z UE przed 31 października, czyli dotychczas obowiązującym terminem Brexitu.

W liście do lidera opozycji Jeremy'ego Corbyna Johnson napisał, że jego "preferowaną opcją" jest krótkie przesunięcie Brexitu, "powiedzmy do 15 lub 30 listopada", i - jak wyjaśnił - w takiej sytuacji będzie się starał o przeforsowanie ustawy przez parlament, z pomocą Partii Pracy.

Jeśli Unia Europejska zdecyduje dzisiaj o dłuższym przesunięciu Brexitu - co jest bardziej prawdopodobne - w tej sytuacji Johnson będzie dążył do przedterminowych wyborów. 

Czytaj więcej:

Po rozmowie Johnsona i Corbyna nie ma przełomu w sprawie Brexitu

Johnson oznajmił Tuskowi, że nie chce kolejnego opóźnienia Brexitu

Nieoficjalnie: W UE jest zgoda na przedłużenie Brexitu

PE zgodził się na przedłużenie Brexitu do 31 stycznia 2020 r.

Brytyjski rząd nie planuje na przyszły tydzień prac nad ustawą ws. Brexitu

    Komentarze
    • Fircyk
      25 października, 10:05

      ALE JAKIE WYBORY Przecierz mial wyzionac ducha 31 października jak nie dojdzie do brexitu o kurcze nawet nie umie dotrzymac slowa:)

    • Czytelnik anonimowy
      25 października, 10:21

      To co on robi niema sensu. Gra pod publiczke. Moim zdaniem on nie chce brexitu, a napewno nie umowy ktora wynegocjowal. Predzej uwierze, ze woli no deal.

    • Ja
      25 października, 10:36

      Niestety torysi wygrają bo mają większe poparcie

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 13.12.2019
    GBP 5.129 złEUR 4.275 złUSD 3.823 złCHF 3.892 zł

    Sport


    Reklama