Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Birmingham bankrutuje i ogranicza usługi miejskie. Pieniędzy brak nawet na oświetlenie ulic

Birmingham bankrutuje i ogranicza usługi miejskie. Pieniędzy brak nawet na oświetlenie ulic
Birmingham jest jednym z najmłodszych miast w Europie - według badań rządowych i uniwersyteckich prawie 40% mieszkańców ma mniej niż 25 lat i to właśnie młodzi ludzie najbardziej ucierpią w wyniku cięć... (Fot. Getty Images)
Birmingham, drugie co do wielkości miasto w UK, jest zmuszone przygaszać oświetlenie uliczne i ograniczyć usługi sanitarne z powodu trudności finansowych. Już we wrześniu ubiegłego roku Rada Miasta wystosowała 114 komunikatów, które oficjalnie obwieszczały jej bankructwo.
Reklama
Reklama

Niegdyś nazywane "warsztatem świata" Birmingham było potęgą przemysłową w XVIII i XIX wieku. Jednak dziś drugie co do wielkości brytyjskie miasto nie jest w stanie pozwolić sobie nawet na oświetlenie własnych ulic.

Aby zaoszczędzić 300 milionów funtów w ciągu najbliższych dwóch lat, Rada Miasta Birmingham zatwierdziła szereg bezprecedensowych cięć budżetowych, w wyniku których latarnie uliczne zostaną przyciemnione, a śmieci będą odbierane tylko raz na dwa tygodnie.

Cięcia oznaczają również zamknięcie 25 bibliotek w mieście, obniżkę wydatków na usługi dla dzieci oraz zredukowanie funduszy na sektor kultury i sztuki o 100% do 2026 roku.

Problemy finansowe Birmingham przynajmniej częściowo powstały z jego własnej winy. Zawarcie ugody w sprawie równości płac kobiet i mężczyzn oraz wadliwe wdrożenie nowego systemu informatycznego zmusiło radę do przyznania, że nie stać jej na wywiązanie się ze zobowiązań finansowych.

Przewodniczący Rady Miasta John Cotton twierdzi jednak, że długi pogłębiłone zostały dodatkowo przez działania oszczędnościowe wprowadzone przez rząd Camerona w 2010 roku.

Birmingham jest jednym z ostatnich brytyjskich samorządów, które zbankrutowały. Od 2018 r. osiem samorządów lokalnych w UK popadło w zadłużenie.

Nick Davies, dyrektor programowy brytyjskiego ośrodka analitycznego Institute for Government, twierdzi, że środki oszczędnościowe wprowadzone pod rządami byłego premiera Davida Camerona doprowadziły do degradacji usług publicznych w całym kraju. Oszczędności obejmowały dotacje na opiekę społeczną, władze lokalne, policję, sądy i więzienia, a także anulowanie programów budowy szkół.

Birmingham jest największym miastem w angielskim regionie West Midlands i stanowi kluczowe pole bitwy w nadchodzącym głosowaniu.
(Fot. Getty Images)

Przewiduje się, że fatalny stan usług publicznych w UK, w połączeniu z kryzysem związanym z kosztami utrzymania, będzie głównym czynnikiem wpływającym na wyborców w wyborach powszechnych, które odbędą się 4 lipca. 

Spośród głównych miast Wielkiej Brytanii, Birmingham ma największą liczbę osób wnioskujących o wsparcie dla bezrobotnych, z czego 12 procent mieszkańców korzysta z zasiłków rządowych, w porównaniu do zaledwie pięciu procent w Londynie.

Mieszkańcy Birmingham umierają średnio o trzy lata młodziej niż osoby mieszkające w Londynie, podczas gdy prawie 50% wszystkich dzieci w Birmingham klasyfikuje się jako żyjące w ubóstwie, w porównaniu do 32% w stolicy.
 

Czytaj więcej:

Gmina Birmingham ogłosiła bankructwo. Coraz więcej lokalnych urzędów w dramatycznej sytuacji

Samorządowcy ostrzegają: Co 10. hrabstwo w Anglii stoi przed widmem bankructwa

Angielskie gminy wydają 70% środków na usługi, z których "korzysta bardzo mało osób"

    Komentarze
    • NB
      17 czerwca, 12:56

      Okropne miasto… Mam znajomych nie tak daleko od Birmingham, bo w Nottingham i wiecznie zachwalają, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jak dla mnie ten kraj leży i kwiczy …

    • Wyjechałem do raju
      17 czerwca, 14:20

      Tylko ludzie samodzielnie myślący potrafią przyznać prawdę zostaje w UK bo mi się udało ale jestem świadom, spadającego poziomu życia i usług ogółu w UK. Są albo totalnie zakochani i ślepi lub tylko wk*** którym się wszystko nie podoba. Mimo wszytsko warto przypominać że Anglia to gówno kraj nie dbający o obywateli pracujących i uczciwie płacących podatki. Tylko udający różne rzeczy :) .... Piekło zostanie zawsze piekłem widoczniej niema już ratunku dla gówno kraju.

    • Do NB
      17 czerwca, 14:34

      Birmingham niedaleko Nottingham lol? Bielsko Biała też jest niedaleko Wiednia bo jest mniej więcej tyle samo km a w czasach gdy nie było w Polsce autostrad to szybciej jechało się do Wiednia niż Warszawy.

    • Jprd
      17 czerwca, 15:03

      Ale 8 mln dziennie na imigrantów pontonowych to rząd ma....

    • Celestyn76
      17 czerwca, 15:37

      Wszędzie gdzie rzadza czerwoni jest to samo nędza z bidą bo wprowadzili jakieś lewackie głupoty

    • Szymon
      17 czerwca, 15:38

      Nottingham zbankrutowalo juz dwa razy ;-)
      Ten kraj jest juz po zamiatany.

    • Blisko Birmingham
      17 czerwca, 17:04

      Celestyn76 niedorobie weź inny klej co wąchasz bo ten za słaby rządzą konserwatyści warto wziąć Wikipedię i poczytać i zamknąć jadaczkę.Zgadzam się z wyjechałem do raju prawie we Wrocławiu wszystkim Polska jest rajem niestety w porównaniu do UK ten kraj to największa patologia świata we wszystkich dziedzinach życia.Prawdziwe g...o to prawda co kolega pisze.Kto był w centrum Birmingham to wie o czym mówię przecież tam jest bezdomny na bezdomnym ludzie z nożami biegają jeden za drugim.Stad ludzie trzeba wiać a nie się zachwycać tym krajem.

    • Olek
      17 czerwca, 18:35

      Ten kraj został pozamiatany znacznie wcześniej za rządów Margaret Thatcher. Prywatyzacja wszystkiego co się dało , pozbycie się milionów mieszkań socjalnych zrobiły swoje. Ponad 30 mld £ Wielka Brytania wydaje rocznie na mieszkania socjalne które wynajmuje od landlord a które w większości należały kiedyś do gmin i zostały rozdane.

    • Robert L
      17 czerwca, 19:11

      Pies ich trącał. Zgadzam sie Birmingham to miasto patologi , byłem widziałem . Przed meczem na Villa Park działy się rzeczy, których nie może nigdzie zobaczyć . Więcej moja noga tam nie postanie

    • Był sobie raj UK
      17 czerwca, 19:21

      Amerykanie jak narzekają na UK ,ciągle mają w pamięci bogaty kraj,po przyjeździe tutaj na wycieczkę,szczęka im opada, oglądałem video na YouTube ostatnio gościu mówił że czuje się jak w USA w latach sześćdziesiątych, w USA sa miejsca biedy jak Filadelfia los Angeles czy san Francisco trochę nowy Jork ale ogólnie ten kraj się kręci, a w UK bieda jest dosłownie wszędzie,zamykane puste budynki po sklepach,drogi z dziurami jak w Afryce niesamowicie biedni ludzie, dzieci ,szok i niedowierzanie.

    • Grom
      17 czerwca, 22:43

      Padaczka. Po 14 latach pora wracac.Standard zycia w uk jest coraz niższy.sluzba zdrowia zero.miasta syfiaste.domy ,jedzenie i pogoda. Należy zadać sobie pytanie co tu mnie trzyma? Dość...

    • On
      18 czerwca, 06:49

      To że krajem rządzą konserwatyści, nie znaczy że lokalne samorządy to też konserwatyści.
      Robią cięcia dla usługach, ale nic nie zrobią z brudnymi nierobami co siedzą na benefitach.

    • Janusz z PGR
      18 czerwca, 07:55

      Przypominam za rok bedziemy dawac mieszkanie,wyzywienie ,leczenie I 500euro inzynierom..tak ustalila jasnie Unia... Czyli wyjdzie okolo 5-tys zl na jednego czyli 60tys rocznie...razy 100 tys w pierszym roku ma tyle przyjechac= 60 000 000 000zl tyle bedziemy wydawac my... Szpital w Lublinie wydal miliin zl na leczenie obywatela Konga... Spokojnie doganimy UK szybko..HaHaHa

    • Celestyn76
      18 czerwca, 10:23

      &bkisko B-gam od ostatnich wyborow dzbanie a Wrocka nie zachwalaj bo tam rządzi od dawna lewizna i łapówkarz Surdyk ale sloikom z Jagodna to nie przeszkadza 25proc mieszkańców to obecnie iukry

    • Wyjechałem do raju
      18 czerwca, 11:12

      Strasznie się uczepili tego Tuska widze. To co mają powiedzieć ludzie którzy kupili mieszkanie w Hiszpanii? Bezrobocie wśród młodych 20%, kraj w stagnacji ekonomicznej, pensję rosną bardzo powoli, kraj wymiera, fala łódek plus rządzi lewica XD... Każdy wyprowadza się gówno brytyjskiego kraju bo się ustawił, odłożył szmal, ma zawód wyrobiony, stabilną sytuację życiową. Wtedy polityka czy zarobki lokalsow go nie obchodzą. To co ma napisać człowiek który żyje na Bali lub w Indonezji.. masz w d"**.. lokalsow. Ja wróciłem do Pl bo lubię Polskę szczególnie latem. Ale nie dla pracy...

    • Z Preston
      18 czerwca, 21:52

      Olek ciekawą rzecz tutaj piszesz ciekawe skąd masz takie dane nigdy się tak nie interesowałam polityką lat osiemdziesiątych UK ale chyba warto , niestety tego kraju nie cierpię i wyjeżdżam w tym roku po 15 latach ,ale rzeczywiście coś ciekawego tutaj napisałeś ,pozbycie się 30 milionów mieszkań spowodowało ubóstwo mieszkaniowe w tym kraju kolega który tutaj przyjechał w1999 roku a już wrócił do Polski wspominał mi ,że zawsze w tym kraju był problem z mieszkaniami ,mniejszy, większy ale był teraz rozumiem dlaczego.

    • Miłujący z UK
      18 czerwca, 23:10

      Najbardziej denerwują mnie ludzie którzy piszą że on wrócił do Polski ale już po pół roku on jest spowrotem w UK tzn że nie masz pojęcia o życiu jeśli tak piszesz i najbardziej ośmieszasz się że nie potrafisz poradzisz sobie w swoim własnym kraju tzn że jesteś nic nie wart nawet płacy minimalnej.

    • Przemko
      22 czerwca, 00:04

      tak się kończą rządy lewactwa. PS. torysi to też lewusy, a nie żadna "konserwa" ale w B. rządzą już najprawdziwsze komuchy. zrównanie płacy mężczyzn i kobiet. LOL LOL LOL!

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 24.07.2024
    GBP 5.0939 złEUR 4.2796 złUSD 3.9498 złCHF 4.4410 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama