Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

57-letnia Polka zabita siekierą. Aresztowano jej syna

57-letnia Polka zabita siekierą. Aresztowano jej syna
Do tragedii doszło w sennym, 5-tysięcznym miasteczku Ardee na północnym wschodzie kraju. (Fot. Wikipedia)
Przy użyciu siekiery brutalnie została zamordowana wczoraj 57-letnia Polka z Ardee (hr. Louth). W związku ze sprawą został zatrzymany jej 32-letni syn - poinformowała irlandzka prasa.
Reklama

Ciało Elżbiety P. znaleziono w holu domu wczoraj o godz. 11:30. Gardę zawiadomiła sąsiadka ofiary. Przybyli na miejsce śledczy znaleźli w domu siekierę.

Uzbrojeni gardziści ruszyli na poszukiwania Tomasza P. Aresztowano go w domu jego dziewczyny, w 1,5 godz. od zgłoszenia. Mężczyzna został przesłuchany wczoraj na posterunku w Droghedzie. Jak przekazał Independent.ie, policja nie poszukuje nikogo innego w związku ze sprawą.

“Polka, która przyjechała do Irlandii z Wrześni (woj. wielkopolskie), mieszkała z mężem od 7 lat w Ardee. Para była przez lokalną społeczność bardzo szanowana” - dowiedział się portal Independent.ie.

Sąsiedzi, do których dotarli dziennikarze, potwierdzili, że słyszeli jak kobieta, która znalazła ciało, krzyczała na ulicy.

“Usłyszałam krzyk, potem ktoś do mnie przybiegł i powiedział, że sąsiadka jest ranna. Zadzwoniłam na Gardę” - relacjonowała mieszkanka osiedla.

Z oświadczenia Gardy wynika, że gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, ofiara jeszcze żyła.

“Odpowiedzieliśmy na wezwanie do poważnego incydentu w Clonmore Estate na terenie Ardee. Na miejscu znaleźliśmy ciężko ranną kobietę, która zmarła po naszym przybyciu. Miejsce zbrodni zostało zabezpieczone. Jak dotąd aresztowaliśmy jedną osobę. W dochodzeniu pomaga nam wiele innych osób” - skomentował komisarz Des McTiernan podczas konferencji prasowej na posterunku w Ardee.

Według sąsiadów, zamordowana była miłą osobą. Miała syna i córkę, mieszkającą w Polsce. Na ostatnim zdjęciu na Facebooku kobieta pozuje z psem.

Wczoraj na miejscu zbrodni złożył kwiaty Richard Lynch, właściciel domu, który wynajmowała Polka.

“Zamieszkali tutaj 7 lat temu. Robili wrażenie bardzo szczerych, szanujących innych ludzi. Nigdy nie mieliśmy z nimi problemów. Nie mogliśmy lepiej trafić. Mieli piękny ogród, z którego czasami dawali nam pomidory. Byli bardzo szczęśliwi. Jesteśmy w ogromnym szoku, że jej życie tak się skończyło. Zdziwiłbym się bardzo, gdyby zmarła na zawał, ale to, co się stało, jest nie do pojęcia. Nie jestem w stanie o tym myśleć. To okropna tragedia” - skomentował.

W chwili zbrodni mąż kobiety był w pracy.

Proboszcz lokalnej parafii, Brian Slater, zorganizował spotkanie grupy modlitewnej w intencji zmarłej.

“Mnóstwo ludzi jest w szoku. Nie mogą uwierzyć, że doszło do czegoś takiego w ich mieście, w sennym Ardee. Wszyscy chcą wiedzieć, jak do tego doszło. Wszystko, co możemy zrobić, to modlić się za nieboszczkę i mieszkańców. To najgorsze rozpoczęcie roku, jakie można było sobie wyobrazić” - podsumował.

 

    Komentarze


    • Czytelnik anonimowy
      9 stycznia, 21:25

      "Zdziwiłbym się bardzo, gdyby zmarła na zawał" typowo brytyjskie poczucie humoru

    • Typ
      10 stycznia, 07:51

      Matkę zabić to trzeba wyeliminować Chrystusa z tej padoli

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 21.01.2019
    GBP 4.846 złEUR 4.293 złUSD 3.775 złCHF 3.784 zł

    Sport


    Reklama