Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Podniebne orły z "Dywizjonu 303". Wkrótce premiera filmu o polskich pilotach

Podniebne orły z
Kadr z filmu "Dywizjon 303". (Fot. Facebook/Polish Embassy UK)
Dwudziestokilkuletni, przystojni, szaleńczo odważni i skłonni do gorących romansów - tacy byli piloci z "Dywizjonu 303". Powstaje film fabularny o asach polskiego lotnictwa, biorących udział w Bitwie o Anglię. Jego twórcy kilka dni temu odwiedzili Londyn, aby na brytyjskiej ziemi zaczerpnąć inspiracji i pochwalić się pierwszymi efektami swojej pracy.
Reklama

Film, choć jeszcze nie ukończony, budzi ogromne zainteresowanie zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii. Z pracami nad "Dywizjonem 303” zapoznali się nawet członkowie rodziny królewskiej. W lipcu ambasador filmu Angelika Jarosławska przedstawiła produkcję księciu Williamowi. We wrześniu ekipa filmu spotkała się z księciem Michaelem z Kentu w Pałacu Kensington w Londynie. "Książę nie może się doczekać jego ukończenia” - podkreślał podczas konferencji prasowej w Instytucie Polskim i Muzeum im. generała Władysława Sikorskiego w Londynie producent filmu Jacek Samojłowicz.

Pierwsze sekwencje filmu przedstawiające m.in. starcia powietrzne, a także wizytę brytyjskiego króla Jerzego VI w bazie polskich pilotów, pokazano podczas spotkania z mediami. Dziennikarze mieli okazję zobaczyć więc pierwsze "surowe” efekty prac z planu filmowego. Jak poinformował producent i scenarzysta Jacek Samojłowicz („Wojna polsko-ruska”, „Tajemnica Westerplatte”, „Kac Wawa”), film jest niemal w ostatniej fazie produkcji, która trwa nieprzerwanie od ponad pięciu lat.

Konferencja prasowa twórców filmu w Instytucie Polskim i Muzeum im. generała Władysława Sikorskiego w zachodnim Londynie. (Fot. Bogumiła Kuryło)

Na premierę nie trzeba będzie jednak czekać w nieskończoność. Kręcony obecnie „Dywizjon 303” będzie miał swą premierę na 100-lecie odzyskania niepodległości, 100-lecie polskiego lotnictwa i 100-lecie brytyjskiego RAF-u, który także został sformowany w 1918 roku.

Obraz traktujący o bohaterskich Polakach zaskoczy widza walkami powietrznymi, do których przygotowania zaangażowani zostali światowej klasy eksperci animacji komputerowej. Nikt nie tworzy dziś tak zaawansowanych efektów jak Polacy.

"Dywizjon 303” kręcony jest jednocześnie w języku polskim i angielskim. Konsultowany był z międzynarodowymi ośrodkami, żyjącymi pilotami Dywizjonu, ekspertami lotnictwa, historykami, etc., na każdym etapie przygotowania.

"Film ten powstaje dzięki sympatii i pomocy wielu osób nie tylko w Polsce, ale i tu w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza w Londynie” - podkreślił producent filmu.

Plejada gwiazd

W filmie zagrają największe gwiazdy polskiego kina. W roli pilotów zobaczymy między innymi: Macieja Zakościelnego, Piotra Adamczyka, Antka Królikowskiego, Jana Wieczorkowskiego i innych.

"Nasz film będzie pierwszym, który opowie o tej sytuacji: był polski dywizjon, który walczył w Bitwie o Anglię. Będzie wiele dyskusji o tym, jak został potraktowany każdy z pilotów i dlaczego jego historia nie była potraktowana pełniej, ale nie sposób zrobić filmu, który jest w stanie opowiedzieć o każdym z tych bohaterów z osobna. Każdy z tych pilotów to niesamowita historia życia, wojny" - oznajmił Królikowski.

Od lewej: Antoni Królikowski i Maciej Zakościelny pod Pomnikiem Lotników Polskich w Northolt w Londynie. (Fot. Bogumiła Kuryło)

"Każdy mógłby mieć swój film" - wtórował mu Zakościelny, który podkreślał, że "to będzie film o relacjach między Polakami a Brytyjczykami, na początku trudnych relacjach".

"Teraz jest tak, jak kiedyś: jedni Brytyjczycy nas lubią, inni nie ... Historia się trochę powtarza, ale zachowaniem i umiejętnościami polscy piloci zdobyli ich zaufanie i uznanie. Trzeba teraz im pokazać z kim mają do czynienia" - przekonywał.

Bliżej historii

Bitwa o Anglię rozpoczęła się 77 lat temu, 10 lipca 1940 roku. Starcie powietrznych sił Niemiec i Wielkiej Brytanii, w którym po stronie brytyjskiej udział wzięły cztery polskie dywizjony lotnicze, w tym słynny 303, trwało kilka miesięcy.

Polski widz kilka dekad musiał czekać na film fabularny o polskich pilotach. W PRL-u nikt takiego filmu nakręcić nie mógł. Chodziło bowiem o lotników z II Rzeczypospolitej, którzy wspierają Churchilla, a nie Armię Czerwoną.

Dywizjon 303 był jedną z najlepszych i najskuteczniejszych jednostek myśliwskich w czasie II wojny światowej. Podczas Bitwy o Anglię zaliczono mu 126 pewnych zestrzeleń - najwięcej spośród dywizjonów myśliwskich, biorących udział w potyczkach.

O zrobieniu filmu o "Dywizjonie 303” mówiło się od wielu lat. W 2005 roku w Polsce planowano zorganizować konkurs na scenariusz.

W 2007 roku produkcją filmu zainteresowało się Akson Studio, a reżyserem miał być Władysław Pasikowski. Scenariusz miał opowiadać historię fikcyjnego dywizjonu.

Wielu Polaków czeka na ten film i na polską opowieść o Bitwie o Anglię. "Pokażemy ten fragment historii z polskiej perspektywy, przez pryzmat polskiego pilota” - oznajmił Samojłowicz.

Jak ważne jest to, aby powstał film o polskich pilotach, podkreślali wszyscy twórcy filmu. „Wielu zna zapewne serial Czas Honoru, w którym grałem. Zapewniam, że wszędzie, gdzie się nie pojawię, czy to w USA, czy w innych krajach europejskich, młodzi Polacy zapewniają mnie, że dzięki takim serialom, takim filmom bardziej rozumieją historię Polski, zaznajamiają się z czym zmagali się nasi rodacy podczas wojny” - podkreślił Zakościelny.

"Dlatego uważam, że fabularny film bardziej zbliży młodego polskiego widza do tej części naszej historii, która dzięki filmowi fabularnemu stanie się bardziej przystępna, ludzka. Młodzi ludzie chętniej zobaczą taki film, a potem być może sięgną po pamiętniki, książki, filmy archiwalne” - tłumaczył w rozmowie z portalem Londynek.net Maciej Zakościelny. 

Maciej Zakościelny składa kwiaty pod Pomnikiem Lotników Polskich w Northolt w Londynie. (Fot. Bogumiła Kuryło)

"Lubimy bohaterów, których gramy, zresztą trudno ich nie lubić i mam nadzieję, że polubią ich także widzowie, podejdą do bohaterów z większą empatią” - podkreślił aktor.

Zakościelny gra legendarnego Jana Zumbacha. Polski pilot ze szwajcarskim obywatelstwem przed II wojną światową służył w 111. Eskadrze Myśliwskiej. We wrześniu 1939 roku przedostał się do Rumunii, potem do Francji, aby ostatecznie trafić do Wielkiej Brytanii, gdzie został dowódcą „Dywizjonu 303”.

Diabeł tkwi w szczegółach

"Film fabularny nigdy nie będzie wierną historią losów żołnierzy. To opowieść o ludziach. Nasz film jest historią zmyśloną, ale osadzoną w wojennych realiach. Nie jesteśmy w stanie zadbać o każdy najmniejszy detal” - stwierdził Jacek Samojłowicz.

"Zarzucono nam w jednej z gazet, że Polacy w filmie mają naszywki z napisem Poland, choć w rzeczywistości ich nie mieli. A ja znalazłem zdjęcia i okazało się, że mieli. Fakt, że od sierpnia, a akcja toczy się od czerwca. Ludzie kochani - jak ja mam pokazać, że to byli Polacy w brytyjskiej armii?” - dodał producent.

Pilotami Dywizjonu 303 byli m.in.: Jan Zumbach, Witold Urbanowicz, Zdzisław Krasnodębski oraz Czech - Josef František.

"To samo było z szachownicą, my wiemy, że miał ją jeden samolot i to w Dywizjonie 302, ale jak ten widz z Japonii, Chin czy USA ma wiedzieć, że tymi samolotami latali Polacy” - tłumaczył Samojłowicz.

"Najważniejsze dla mnie jest, aby oddać prawdziwy charakter mojego bohatera” - zaznaczył Zakościelny.

Twórcy filmu zapowiadają specjalny pokaz w Wielkiej Brytanii. „Z pewnością spotkamy się na premierze w Londynie, już planujemy takową” - zapewnił portal Londynek.net producent filmu „Dywizjon 303”.

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.74 / 19

Komentarze


  • Weteran
    14 września 2017, 17:11

    Super!
    Czekamy na premierę!

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 15.02.2019
GBP 4.910 złEUR 4.324 złUSD 3.833 złCHF 3.808 zł

Sport


Reklama