Menu

"Towarzyski kac": Dlaczego jestem wyczerpany po spotkaniach z przyjaciółmi?

Po takim spotkaniu niektórzy z nas mają dosyć wyjść na miasto na długi czas... (Fot. Getty Images)
Jest niedzielny poranek. Nie obudziłeś się z nieznośnym bólem głowy i nie szukałeś rozpaczliwie wody. Ale i tak masz nieodpartą potrzebę pozostania w domu przez długi czas, anulowania wszelkich spotkań i naładowania baterii.
Reklama

Wielka Brytania stopniowo luzuje restrykcje - Primark jest znowu otwarty, wróciły ćwiczenia na siłowni, wzywają ogródki piwne i lokale gastronomiczne.

Jeśli jednak po spotkaniu towarzyskim i powrocie do stosunkowo normalnego życia czujesz się szczególnie przytłoczony, to pamiętaj - nie jesteś w tym sam. To, co niektórzy nazywają "towarzyskim kacem", to uczucie wyczerpania po utracie życiowej energii.

"Zaciągnęłam zasłony i położyłam się do łóżka''

Amelia Armstrong większość pierwszego lockdownu spędziła w izolacji. "To była dla mnie drastyczna zmiana" - zdradza 22-latka.

"Przed wybuchem pandemii regularnie spotykałam się z przyjaciółmi, którzy są rozsiani po uniwersytetach w całym kraju. Tak, zdecydowanie należę do osób towarzyskich" - wyjaśnia.

Teraz, gdy ograniczenia związane z Covid-19 zaczęły stopniowo znikać, życie zmienia się dość szybko. Zamiast czwartkowych oklasków dla NHS, które przez jakiś czas były największym wydarzeniem tygodnia, kalendarz wypełnia się brunchami, posiłkami na mieście i spotkaniami w ogródkach piwnych.

"Odliczałam dni, żeby znowu wyjść na miasto" - przyznaje Amelia. "Przez pierwsze dwa dni od poluzowania restrycji, gdy wszystko znowu było otwarte, sporo wychodziłam. Puby, sklepy - zrobiłam to wszystko" - przyznaje.

Chociaż Amelia uwielbia spotykać się z przyjaciółmi, była zaskoczona, jak bardzo ją to teraz przytłacza. "Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo męczący jest ten tłok, gwar i ścisk na mieście. Kiedy spędziłeś rok w ciszy, to dość wyczerpujące" - opowiada 22-latka.

"Po prostu czułam, że straciłam całą energię. Dosłownie zaciągnęłam zasłony i położyłam się w łóżku w ciemności. Byłam tym wszystkim kompletnie wyczerpana" - dodaje.

Dobra wiadomość jest taka, że nasz umysł i ciało wkrótce dostosują się do obecnego stylu życia. (Fot. Getty Images)

"Nagły stres"

Według psychologa klinicznego, dr Julie Smith, nie ma w tym nic dziwnego. "To, co robisz każdego dnia, staje się twoją strefą komfortu. Więc kiedy robisz coś, co jest nowe i inne, twój mózg jest skonfigurowany tak, aby wywołać niewielki wzrost stresu" - wyjaśnia.

"Mózg mówi: Nie robiliśmy tego od jakiegoś czasu, bądź czujny i ostrożny. To tylko twoja reakcja na przetrwanie. Więc po życiu w lockdownie, nagły powrót do normalności jest poza naszą strefą komfortu" - dodaje psycholog.

Właśnie dlatego, jak podkreśla dr Smith, możemy czuć się zmęczeni - i jest to coś, z co spotkało również Faisę Mohamed.

26-latka z Londynu - od czasu złagodzenia ograniczeń - regularnie widuje znajomych i "za każdym razem jest całkowicie wyczerpana". "Następnego dnia pojawiło się wszechogarniające poczucie zmęczenia, zarówno po spotkaniach z przyjaciółmi, jak i rodziną. Bardzo mnie to zaskoczyło" - przyznaje 26-latka.

Przed pandemią Faisa była bardzo aktywna społecznie - organizowała wydarzenia, które miały na celu zachęcanie młodych talentów z Somalii, skąd pochodzi, do branży technologicznej.

"Przed pandemią tzw. zmęczenie społeczne w moim przypadku w ogóle nie istniało. Byłam podekscytowana poznawaniem nowych ludzi. To było moje życie" - przyznaje. Ale od czasu lockdownu  stała się bardzo skupiona na swojej pracy, a imprezy towarzyskie na Zoomie po prostu nie były dla niej.

"Odizolowałam się od wielu moich przyjaciół, więc po złagodzeniu blokady pojawiła się duża presja, aby odświeżyć wszystkie kontakty towarzyskie. Ale to nie było tak proste, jak się spodziewałam i nie zdawałam sobie sprawy, jakie to będzie męczące" - zdradza 26-latka.

W ostatnich miesiącach żyliśmy trochę jak jaskiniowcy. (Fot. Getty Images)

To nie będzie trwać wiecznie

Choć przytoczone obserwacje stanowią dość smutną wizję społeczeństwa, jest to raczej tymczasowy stan, a nie długoterminowa tendencja. Pozostaje nam więc pamiętać, że wszyscy jesteśmy w tym razem.

Dr Julie uspokaja, że po długim okresie niewielkiej aktywności możemy stać się ospali: "Brak ćwiczeń lub spotkań towarzyskich tak często, jak to było wcześniej, będzie miał wpływ na pogorszenie naszego nastroju".

Ekspertka wskazuje, że powrót do normalności w sferze kontaktów międzyludzkich to prawie jak powrót do cywilizacji po roku spędzonym w dziczy albo na cichej medytacji w odosobnieniu.

Jak zatem wrócić do poprzedniego "wcielenia"?  "Działanie tworzy energię. Kiedy więc zaczniemy robić więcej, poczujemy energię, która się z tym wiąże".

Jeśli to czytasz i zastanawiasz się, czy kiedykolwiek wrócisz do bycia imprezowym zwierzęciem, to mamy dla ciebie dobrą wiadomość - twój umysł i ciało wkrótce dostosują się do twojego obecnego stylu życia.

W międzyczasie, zamiast rezygnować ze znajomości i szukać wymówek, najlepiej być "otwartym i uczciwym". Poinformuj swoich przyjaciół, że jesteś niespokojny. Kontakty międzyludzkie będziemy stopniowo odbudowywać, a pomocna w tym będzie na pewno duża doza wyrozumiałości i poczucia humoru oraz niezwykle cenna umiejętność słuchania (a to, w czasach, kiedy mamy trudności z mówieniem, powinno wychodzić nam coraz lepiej).

Izolacja społeczna pomogła przejść wielu z nas w tryb slow life. Świadome, proste życie ma z pewnością wiele zalet, a wśród jego skutków znaleźć się może potrzeba przedefiniowania wartości.

A może właśnie te miesiące spędzone z dala od zgiełku miasta i licznych wydarzeń towarzyskich uświadomiły wielu osobom, że najlepiej czują się w spokojniejszym środowisku, otoczeni tylko garstką najbliższych...

Źródła: 

  • "Covid lockdown easing: Why am I exhausted after socialising?", Kirsty Grant,  bbc.com;
  • "Getting to know you, again", Steven Kurutz, "New York Times".

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.72 / 7

Czytaj więcej:

Utracona więź. Czyli jak od nowa zacząć starą znajomość

Praca zdalna – już na zawsze?

Komentarze
  • Joanna
    17 maja, 12:01

    Ja też tak mam :(

  • Greta
    18 maja, 15:34

    a ja tak nie mam :)

  • Jachira
    18 maja, 15:59

    O boziu boziu, kaszmir kaszmar. Normalnie delikatne kwiatuszki wspolczesne, maja teraz wieksze problemy psychiczne od ludzi zeslanych kiedys na Sybir. A taki imprezowy, zapowiadajacy sie matrial na prawilna Julke byla.

  • Kron
    18 maja, 22:09

    Unikac polakow. Ja unikam i tak nie mam :)

  • 20002
    19 maja, 07:09

    @Kron
    Wiec co tu robisz? I wiemy, wiemy. Dobrze juz sa znane sa w swiecie nasze wesole i rozrywkowe polki, zwlaszcza te z Polski A. Nawet za pare drobniakow mozna na nie kule zrobic, takie sa wesole i rozrywkowe.

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 14.06.2021
GBP 5.2369 złEUR 4.5027 złUSD 3.7185 złCHF 4.1360 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama