Menu

Ratunku! Mieszkam pod jednym dachem ze swoim ex!

Ratunku! Mieszkam pod jednym dachem ze swoim ex!
Życie razem po rozstaniu to źródło nieustannych problemów i stresu, ale życie pisze różne scenariusze. (Fot. Getty Images)
Czy myślałeś o tym, co się stanie, jeśli będziesz musiał w przyszłości mieszkać ze swoim byłym partnerem bądź partnerką pod jednym dachem? A może już tu przeżyłeś lub dopiero od niedawna tego doświadczasz?
Reklama

Uspokoimy cię - jakkolwiek dziwnie to brzmi, życie pod jednym dachem z ex nie jest czymś rzadkim i niespotykanym. W dzisiejszym świecie coraz więcej par mieszka z byłym partnerem po rozstaniu lub rozwodzie z powodu komplikacji finansowych lub prawnych. Jedna z ankiet przeprowadzonych przez serwis Rent.com wykazała, że doświadczeniem w życiu pod jednym dachem z ex może pochwalić się aż 38 proc. wynajmujących! 61 proc. z nich mieszkała z byłym przez miesiąc lub dłużej, a 13 proc. aż do roku czasu!

Oczywiście nie trzeba nikogo przekonywać, jak trudne emocjonalnie jest to przeżycie. Jak poradzić sobie z niezręcznymi sytuacjami, które z pewnością pojawią się, gdy spróbujecie żyć jako współlokatorzy, a nie jako para? Czy wzajemnie będziecie się ignorować? A co jeśli Twoja dawna druga połówka zacznie się z kimś spotykać i się z tym afiszować? Czy naprawdę możesz to przetrwać?

Już samo rozstanie jest bolesnym doświadczeniem. Dodając do tego konieczność prowadzenia wspólnego życia, otrzymamy wyzwanie, którego wielu nie zda już przy pierwszej próbie. Życie pisze jednak różne scenariusze i czasami nie mamy wpływu na naszą sytuację - wówczas pozostaje nam rozpocząć życie pod jednym dachem jako dwie oddzielne jednostki. 

Na początku możesz próbować żyć tak, jakby nic się nie wydarzyło, włączając w to gotowanie obiadu jak poprzednio lub wysyłanie SMS-ów, aby zobaczyć, kiedy twój partner wróci z pracy. Warto jednak pamiętać, że jeśli to my zakończyliśmy relację, tego rodzaju zachowanie wysyła sprzeczną informację do drugiej osoby i powstrzymuje ją od rozpoczęcia procesu leczenia po rozstaniu.

Pamiętaj o kilku złotych zasadach po rozstaniu:

  • Nie masz takich samych praw jak wtedy, gdy byliście razem
  • Nie musisz wiedzieć, gdzie jest twój były partner (a nawet lepiej, abyś nie wiedział/wiedziała)
  • Nie musisz prowadzić takich samych rozmów jak wcześniej
  • Twój były nie musi robić ci herbaty, zbierać ubrań z podłogi, ani nawet mieć cię na uwadze
  • Wszystko powyższe musisz uszanować
Rozstania same w sobie nie są łatwe. (Fot. Getty Images)

Choć może to być trudne, musisz spróbować wprowadzić nowe zasady podobne do tych, które zawiera się ze współlokatorami. Twój związek mógł mieć bogatą przeszłość, ale teraz powinno się odseparować emocje - trochę tak, jakby pod jednym dachem mieszkało dwoje obcych sobie ludzi.

Psycholog i ekspertka od rozstań Beth Lynch przygotowała specjalny poradnik dla kobiet, które rozstały się lub wzięły rozwód i muszą wciąż mieszkać pod jednym dachem z byłym partnerem. To uniwersalne zasady, które mogą pomóc każdemu przetrwać ten wymagający i niestabilny czas w życiu.

Ustal jasne zasady odnośnie podziału finansów i obowiązków:

  • Kto będzie odpowiedzialny za jakie domowe wydatki?
  • Kto będzie odpowiedzialny za jakie domowe obowiązki? 

Nie wymuszaj "small talku"

To, że przebywacie razem w jednym pokoju nie oznacza, że MUSICIE rozmawiać o pogodzie czy innych mało istotnych rzeczach służących podtrzymaniu konwersacji. Nie oznacza to, że musicie się ignorować - bardziej chodzi o to, aby nie zmuszać się do rozmów.

Nie gotujcie razem 

Gotowanie razem tworzy fałszywe uczucie intymności i może doprowadzić do tego, że drugi partner zacznie mieć złudne oczekiwania. Zróbice sobie oddzielne miejsca w szafkach i w lodówce - tak będzie lepiej. 

Nie pijcie razem!

Picie razem doprowadzi wyłącznie do jednego z dwóch scenariuszy: kłótni lub seksu. Oba scenariusze są równie złe.

Śpijcie i spędzajcie czas oddzielnie

Upewnijcie się, że dajecie sobie wystarczająco dużo prywatności. Nie siedźcie w tym samym pokoju, jeśli nie musicie.

Ustalcie, co ze znajomymi

Posiadanie wspólnych znajomych może okazać się problematyczne i doprowadzić do wielu spięć. Idealnie byłoby spotykać się ze znajomymi poza domem lub w czasie, gdy jednego z partnerów nie ma w domu.

Nie randkujcie w domu

Teoretycznie nie trzeba o tym nawet wspominać. Może to być dewastujące dla osoby, która ma większe trudności ze zrobieniem przysłowiowego "kroku do przodu". Nie wspominając o osobie, z którą randkuje ex - może poczuć się bardzo niezręcznie!

Oczywiście zawsze warto poinformować byłego partnera, jeśli spotykasz się z kimś. Nie powinno jednak wdawać się w szczegóły. 

Z drugiej strony, nie zadawaj swojemu byłemu takich pytań, na które nie chcesz znać odpowiedzi.

Będzie Wam znacznie łatwiej, jeśli wyznaczycie sobie jasne granice i podział ról w czasie wspólnego mieszkania. (Fot. Getty Images)

Spędzaj więcej czasu z rodziną i znajomymi

Nocuj u nich tak często, jak to tylko możliwe, aby pozbyć się nadmiaru stresu związanego z widywaniem ex każdego dnia. Wychodź jak najwięcej na zewnątrz. 

Szanuj prywatność

To oznacza, że drzwi do łazienki powinny być zamknięte, gdy ktoś z nich korzysta.

Wyznacz datę wyprowadzki (tak szybko, jak to możliwe)

Im mniej czasu spędzicie razem pod jednym dachem, tym lepiej dla waszego zdrowia psychicznego - to jedyna opcja, aby obie osoby przeszły proces rozstania i pogodziły się z nim.

Bycie osobno oznacza, że samemu podnosisz ręcznik z podłogi. Samemu gotujesz i jesz. Robisz pranie tylko dla siebie. 

Pamiętaj - rzeczy kupione przed wstąpieniem w związek lub nabyte w jego trakcie - nadal są Twoje. Prezenty kupione drugiej osobie należą do niej.

Nie ma nic złego w pozostaniu przyjaciółmi, ale będzie to trudne. Pamiętaj, że jesteście teraz dwojgiem ludzi na różnych ścieżkach - oddzielnych ścieżkach. Jeśli chcecie pozostać w kontakcie jako przyjaciele, będziecie musieli stworzyć zupełnie nowy rodzaj relacji. Ale jest to wykonalne. Oboje macie wspólną historię. I któż inny zna cię lepiej niż twój ex?

A Wy macie jakieś doświadczenia związane z życiem pod jednym dachem z byłym partnerem bądź partnerką? Dajcie znać w komentarzach!

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.8 / 5

Komentarze
  • Zuzka
    12 maja, 15:12

    Na szczęście mieszkaliśmy w moim mieszkaniu i mój ex musiał się wyprowadzić. Nie wyobrażam sobie mieszkania z nim pod jednym dachem, kiedy nie jesteśmy razem. On był strasznym bałaganiarzem a ja jestem pedantką i jak zauważę jeden okruszek na podłodze to od razu irobota włączam. A on w ogóle się nie przejmował najważniejsza była kanapa i telewizor.

  • Eks
    12 maja, 15:33

    Mieszkałam chwile z eks... najgorsza chwila w życiu.
    On udawał że jest święty , a spał z dziewczynami poznanyni przez internet od 2005 roku. Mówił że mogę tu mieszkac ile chcę ( bo on przecież nie ma nikogo i z nikim się nie spotyka)...chciał robić z siebie biednego ,któremu sie życie wypaliło. Znajomi określili go paroma epitetami i kazalì mi sie cieszyć życiem. A jak zaraził sie od ,, którejś,; to wmawiał mi że w toalecie publicznej.
    Teraz jestem bez niego i wiem że żyję :-)

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 12.05.2021
GBP 5.2969 złEUR 4.5453 złUSD 3.7456 złCHF 4.1413 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama