Menu

"Przepraszamy, tu nie wolno umierać w zbroi"

Niektóre tradycje brytyjskiego parlamentu, choć dzisiaj wydają się zabawne i archaiczne, wykuwały się w bardzo dramatycznych i mrocznych czasach. (Fot. Getty Images)
Brytyjski parlament to jedna z najstarszych instytucji w Europie. Niektóre jego tradycje opierają się na przepisach, które sięgają początków XIII wieku. Dziś mogą nam się wydawać zabawne, ale kiedyś traktowano je bardzo serio...
Reklama

Wieszaki na broń

Zajmujący osiem akrów powierzchni pałac Westminsterski jest kompleksem osobnych budynków, dziedzińców, przejść i łączących ich korytarzy. Służy jako siedziba obu izb parlamentu i oficjalnym celom reprezentacyjnym. Wbrew pozorom mieści aż tysiąc pomieszczeń służących obradom komisji parlamentarnych, bibliotekom, jadalniom, a nawet fryzjerom i... siłowniom.

Szatnia oprócz wieszaków na odzież posiada też wieszaki na broń (np. miecze). Ta archaiczna tradycja jest stale podtrzymywana. W szatni zawsze wisi kilka plastikowych mieczy. Nie wolno natomiast wprowadzać zwierząt, poza psami - opiekunami osób niewidomych.

Od 1694 r. obowiązuje zakaz palenia w sali obrad. Od tamtej pory w drzwiach prowadzących do sali plenarnej Izby Gmin jest zamontowana drewniana tabakiera, która powinna być stale wypełniona tabaką. Obowiązek ten należy do głównego odźwiernego.

Zakaz umierania

Brytyjskie Towarzystwo Prawnicze przeprowadziło ankietę celem stworzenia hierarchii najbardziej absurdalnych praw. A jest ich na Wyspach wiele, bo - przynajmniej teoretycznie - wszystkie zachowują moc, o ile nigdy ich oficjalnie nie odwołano. 

W Yorku, w obrębie murów miejskich, dozwolone jest zabicie przechodnia, jednak pod warunkiem, że jest on Szkotem, a dodatkowo posiada przy sobie łuk i strzały. Z kolei na terenie Szkocji nie wolno wpuszczać do domu osób, które zapukają do drzwi w poszukiwaniu toalety. W Liverpoolu sprzedawczynie w sklepach z tropikalnymi rybkami cieszą się pewnym przywilejem. Mogą chodzić... topless.

W całym rankingu zwyciężył jednak inny absurd prawny - w pałacu Westminsterskim, czyli siedzibie brytyjskiego parlamentu, obowiązuje całkowity zakaz umierania. Trudno przewidzieć konsekwencje prawne tak niestosownego czynu, gdyż kara za to przewinienie nie została określona.

Gorzej może być tylko, jeżeli umrzemy w brytyjskim parlamencie nosząc na sobie pełną zbroję - w takim odzieniu w ogóle nie wolno pojawiać się w budynku. Umierać tym bardziej.

W brytyjskim parlamencie od zawsze było gorąco, co widać na grafice z 1798 roku. (Fot. Getty Images)

Ubijacz

W systemie większościowym, ze względu na silny związek polityka z okręgiem wyborczym, słabą zależnością od władz centralnych i brakiem dyscypliny partyjnej, konieczne jest istnienie instytucji whipa (bicza partyjnego, naganiacza).

Whipowie (w brytyjskiej Izbie Gmin jest kilku whipów w każdej partii) pilnują dyscypliny partyjnej. W tym celu używają siły perswazji, choć w rzeczywistości w grę wchodzą także zakulisowe rozgrywki, gdzie stawką jest miejsce na liście w kolejnych wyborach czy możliwy awans.

Skąd nietypowa nazwa? W dawnych czasach ówcześni ubijacze uciekali się do bardziej radykalnych metod, łącznie ze wspomnianym biczowaniem.

Brak przycisków do głosowania

Parlament brytyjski jako jeden z niewielu na świecie nie korzysta z elektronicznej formy głosowania. Wiele procedur opiera się na przepisach, które sięgają początków XIII wieku.

Parlamentarzyści wyrażają swoje poparcie poprzez okrzyk "aye" stanowiący archaiczną formę słowa "tak". Brak poparcia wyraża się z kolei poprzez donośne "no". Zwycięża opcja, która sprowokuje bardziej donośny okrzyk.

W przypadku wątpliwości głosowanie przeprowadza się w innym systemie. Parlamentarzyści, zależnie od wyrażonego zdania, ustawiają się w przeciwległych korytarzach, a wyjście z nich oznacza oddanie głosu.

Aplauz za złośliwości

Chyba najbardziej widowiskową częścią pracy parlamentu są cotygodniowe, półgodzinne obrady w Izbie Gmin, znane jako Prime Minister's Questions (PMQ). Posłowie zgłaszają swe pytania, a kolejność ich zadawania jest administrowana przez spikera Izby Gmin.

Odpowiedzi udziela najczęściej premier lub osoba kompetentna, z reguły szef danego resortu. Często układ pytanie-odpowiedź zamienia się w żywiołową debatę, w czasie której złośliwy humor w wypowiedziach spotyka się z aplauzem zebranych.

Niejednokrotnie posłowie są przywoływani do porządku wrzaskliwymi upomnieniami spikera, który musi przekrzyczeć niesfornych parlamentarzystów.

Oficjalny gabinet cieni

W polskiej polityce pojawiały się tak zwane gabinety cieni, jednak były one raczej chwytem PR-owym. W Wielkiej Brytanii sytuacja jest odmienna. Opozycja powołuje oficjalnie swój rząd, który pobiera pensję, a jego przedstawiciele zajmują oficjalne stanowiska państwowe.

Choć gabinet cieni nie dysponuje realną władzą, pełni funkcję kontrolną, bo jego zadaniem jest śledzenie poczynań poszczególnych ministrów. Przewodniczący gabinetu cieni, którym jest lider opozycji, raz w tygodniu przepytuje premiera w Izbie Gmin (wspomniane wyżej Prime Minister's Questions).

Constitution? No, thanks!

Interesujące w ustroju Wielkiej Brytanii jest to, że nie posiada spisanej i formalnie uchwalonej konstytucji. Zamiast takiego jednorodnego aktu, stanowiącego podstawowe źródło prawa w innych krajach, stosuje się ogół norm i zwyczajów, regulujących funkcjonowanie państwa, co stanowi tzw. konstytucję materialną.

Próżno jednak szukać choćby listy aktów wchodzących w jej skład, ponieważ rozproszony charakter i mnogość dokumentów, które można by zaliczyć do tych najważniejszych (wyroki sądów, opinie prawne, akty parlamentu, proklamacje królewskie, a nawet traktaty prawnicze i niepisane zwyczaje), uniemożliwia ich jasną identyfikację. 

Źródła:  "Legal Curiosities: Fact or Fable? - Law Commission" - lawcom.gov.uk; lincoln.edu.pl;  "14 fun facts about the Houses of Parliament" - themontcalmlondoncity.co.uk; "Od witenagemotu do Westminsteru" - rp.pl.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.1 / 18

Czytaj więcej:

Spiker Izby Gmin: Od posłańca do dyktatora

Komentarze
  • Jerzy Joniec
    7 czerwca, 10:56

    Bardzo ciekawy artykuł. Właśnie po zabytkach można stwierdzić, jak bogata jest historia Imperium Brytyjskiego. jednak niektóre tradycje brytyjskie, to wyższa szkoła jazdy dla Polaków.

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.07.2021
GBP 5.3349 złEUR 4.5747 złUSD 3.8851 złCHF 4.2208 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama