Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Polak odmienia oblicze Newcastle under Lyme

Polak odmienia oblicze Newcastle under Lyme
Tomasz Putynkowski nie ma zamiaru poddać się chorobie. (Fot. Tomasz Putynkowski)
Tomasz Putynkowski ma 33 lata, a za sobą przeżycia, którymi mógłby obdzielić niejedną osobę. W 2013 uległ wypadkowi, po którym na rok wylądował w łóżku. Niemal unieruchomiony stworzył jednak firmę, która dziś odmienia oblicze Newcastle under Lyme (Staffordshire).
Reklama

Obrót o 180 stopni

W 2013 Tomasz ukończył wieloletnią edukację i stał u progu zawodowej kariery. Z Polski wyemigrował do Anglii 12 lat temu, z licencjatem na kierunku administracji publicznej. Swoją pierwszą pracę dostał w magazynie firmy New Look.

“Nie znałem jeszcze wtedy języka, ale pilnie się uczyłem. Wiedziałem, że nie chcę zostać na tym samym stanowisku, dlatego zacząłem zdobywać doświadczenie jako wolontariusz – najpierw w recepcji B-Art, a następnie jako doradca w Citizens Advice Boreau. W międzyczasie zdałem na studia, dzięki którym przeszedłem w mojej firmie do pracy biurowej. Z czasem zostałem doradcą HR – wraz z 2 innymi osobami zajmowaliśmy się niemal trzema tysiącami pracowników magazynu. Naprawdę było co robić” - wspomina Polak.

Tomasz był zatrudniony w firmie New Look przez 9 lat – aż do dnia wypadku, który wywrócił jego życie do góry nogami.

“W drodze z pracy w moje auto uderzył inny samochód. Wylądowałem w szpitalu z 3 przesuniętymi kręgami szyjnymi, z czego jeden uciska na nerw. Po wyjściu ze szpitala próbowałem z tym walczyć – wróciłem nawet do pracy, na pół etatu, ale to się nie sprawdzało. Traciłem wzrok, walczyłem z potwornymi bólami, kilka razy zabierało mnie z firmy pogotowie. W końcu wdała się infekcja i dostałem zapalenia opon mózgowych. Wylądowałem na rok w łóżku, było coraz gorzej, potrzebowałem stałej opieki” - wspomina ciężkie chwile.

Przełom

Arkada po liftingu. (Fot. Tomasz Putynkowski)

W Tomaszu zwyciężał jednak wrodzony temperament i zapał do działania. Choć przykuty do łóżka, wiedział, że nie pozwoli, by wypadek zniszczył mu życie.

“W mojej chorobie pomagały mi produkty polskiej firmy Stara Mydlarnia. Na przykład ich sole do kąpieli łagodziły ból i rozluźniały mięśnie. Pomyślałem, że warto by spróbować sprzedawać ich produkty w Wielkiej Brytanii. Na firmę kolegi założyłem więc sklep internetowy i z łóżka zacząłem sprzedawać” - opowiada.

Kiedy stan zdrowia mężczyzny w miarę się poprawił, a także po uzyskaniu odszkodowania za wypadek, w 2016 roku postanowił założyć własną działalność i otworzyć sklep stacjonarny "True Obsession" z produktami Starej Mydlarni.

Jako lokalizację wybrał podupadający pasaż handlowy w centrum Newcastle under Lyme. Skusił go bardzo niski czynsz. Szybko jednak zorientował się, że i na niego będzie trudno zarobić.

“Ta arkada od 10 lat umierała. Nic tam się nie działo. Ludzie nie mieli pojęcia, że coś się tam otworzyło. 4 miesiące przede mną kobieta, która dziś jest moją dobrą przyjaciółką, uruchomiła tam kawiarnię. W budynku było jednak mroczno, a z dachu kapało na głowy. Wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić, inaczej padniemy” - relacjonuje.

Polak zaczął obmyślać sposoby na przywrócenie do życia pasażu. Do swojego pomysłu najpierw przekonał sąsiadkę, a następnie agencję zarządzającą budynkiem. Zaczęli małymi krokami – od przystrojenia budynku na święta. Ubrali choinkę, która okazała się wyjątkowa – według lokalnej gazety zyskała tytuł najpiękniejszego drzewa w Newcastle under Lyme. Ukazał się też artykuł o odżywającej arkadzie. Choinka przyciągała dziennikarzy, a także mieszkańców miasta. Całe rodziny robiły sobie przy niej zdjęcia.

To był przełom, którego Polak potrzebował. Właściciel lokalu zgodził się sfinansować remont budynku. Po trwającej 3 tygodnie renowacji pasaż zyskał nową posadzkę i dodatkowe oświetlenie. Stojącymi od lat pusto lokalami zaczęli się interesować handlowcy. Dziś niemal wszystkie z 28 sklepików mają najemców, wśród nich są między innymi organizacje Co-operative Bank, Holland & Barrett, The Douglas Macmillan Hospice, czy YMCA. Ta ostatnia jest najbliższa Polakowi, zaadaptowała ona bowiem jego pomysł stworzenia w centrum community hub.

“Wspólnie działamy na rzecz lokalnej społeczności i ekologii - i to jest doceniane” - informuje nasz rozmówca.

Polak założył sklep stacjonarny, by nie dać się chorobie. (Fot. Tomasz Putynkowski)

W listopadzie Tomasz został finalistą Newcastle Business Boost Award 2017 - zajął drugie miejsce w kategorii BID Future Boost. Następnie uzyskał nominację w The Sentinel Business Awards 2018, jako Young Business Person of the Year.

Historia rewitalizowanego centrum nabiera coraz szerszego rozgłosu. Ostatnio arkadę odwiedziała ekipa ITV News. Wkład Polaka w promocję galerii handlowej docenił ostatnio właściciel – zaproponował mu obniżenie czynszu.

 

Żeby nie zwariować...

Przedsiębiorca zamierza cały czas łączyć biznes z działaniami dla pożytku społecznego. Teraz pracuje wraz z partnerami nad systemem nagród dla lokalnych wolontariuszy. Osoby pracujące charytatywnie będą otrzymywały za każdą przepracowaną godzinę żetony uprawniające do zakupów z 50-procentowym rabatem w "True Obsession", czy darmową babeczkę w kawiarni.

“Jestem trochę nietypowym przedsiębiorcą, ponieważ rozkręciłem interes zwyczajnie po to, żeby nie zwariować w czterech ścianach. Nie do końca zatem kierowała mną chęć zysku. Klientów traktuję bardzo indywidualnie, oni też chętnie opowiadają mi o sobie i o swoich rodzinach. Sklep jest punktem spotkań moich przyjaciół z różnych krajów, którzy chętnie pomagają mi, gdy gorzej się czuję albo przebywam w szpitalu. Dbają o to, aby punkt działał” - podkreśla.

33-latek, choć wciąż 2 razy dziennie zażywa morfinę i jest pod stałą opieką lekarzy, myśli o wprowadzeniu marki na całą Wielką Brytanię oraz przyciągnięcie brytyjskich klientów do sklepu internetowego. Pragnie też nawiązać współpracę z centrami spa i masażystami.

Trzymamy kciuki, Panie Tomaszu!

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.52 / 65

Komentarze


  • Arkadiusz Pater
    28 grudnia 2017, 10:23

    roznie pisza w tych artykulach ale jezeli chociaz polowa sie zgadza to szacun dla chlopa i zycze zdrowia

  • Paweł z UK
    28 grudnia 2017, 13:01

    Wspaniałe panie Tomaszu aby tak dalej i Zdrówka życzę , niech Bóg ma pana w opiece .
    Powodzenia życzę

  • Tomasz Putynkowski
    28 grudnia 2017, 13:16

    Dziekuje za zainteresowanie sie moja historia I podzielenie sie nia...to daje mi wiecej motywacji Do dzialania I walczenia z choroba... Dziekuje rowniez czytelnikom za mile slowa I zapraszam do polubienia strony True Obsession na Facebook do sledzenia naszych poczynan:)

  • Lola
    28 grudnia 2017, 16:07

    Duzo sklepow otworzyli ale jakos i nich sie nie pisze. Jeden slepik z basamami otworzyl i wielkie halo! Lush jest lepszy..

  • Amigo1200
    29 grudnia 2017, 06:45

    To powinna byc nasza prawdziwa twarz, twarz Polaka ktory sie nie poddaje, gdy od losu dostaje po dupie. Zdrowiej chlopie.

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 21.09.2018
GBP 4.812 złEUR 4.293 złUSD 3.640 złCHF 3.809 zł

Sport


Reklama