Menu

Pogromcy śmiercionośnych wirusów i bakterii

Pogromcy śmiercionośnych wirusów i bakterii
Maseczki, które miały chronić przed grypą, noszono już na londyńskich ulicach w 1932 roku. (Fot. Getty Images)
Epidemie dotykają ludzkość na mniejszą lub większą skalę od wieków. Ospa, polio, gruźlica czy grypa to tylko niektóre z chorób, które dziesiątkowały ludzi na całym świecie - do czasu wynalezienia panaceum w postaci szczepionki czy antybiotyku.
Reklama

Test na więźniach i sierotach

Ospa prawdziwa szalała w XVIII-wiecznej Europie, zabijając kilkaset tysięcy osób rocznie. W zależności od postaci choroby, podczas epidemii umierało od 20 do 60 proc. dorosłych i nawet ponad 80 proc. dzieci.

Kiedy w 1721 roku kolejna epidemia zaatakowała Londyn, członkowie rodziny królewskiej postanowili poddać się niebezpiecznemu eksperymentowi pochodzącemu z Chin, polegającemu na ekspozycji na wirusa. Zanim sami go zastosowali, przetestowano to najpierw na cierpiących na ospę sześciu skazanych więźniach i i jedenastce sierot z domu dziecka. Wszyscy z nich wyzdrowieli w ciągu kilku tygodni. Rodzina królewska przekonawszy się, że metoda nie jest niebezpieczna, sama poddała się szczepieniu.

Idea szczepień miała jednak zagorzałych krytyków, wśród których wybijali się przedstawiciele duchowieństwa. Wielu pastorów twierdziło, że ospa to boska droga karania ludzi, a szczepienie to narzędzie szatana.

Wynalazcą szczepionki przeciwko ospie prawdziwej był angielski lekarz, Edward Jenner (1749-1823). (Fot. Getty Images)

Wynalazcą szeroko stosowanej szczepionki przeciwko ospie prawdziwej był angielski lekarz, Edward Jenner. Kiedy 13-letni Jenner rozpoczął praktykę u lekarza, zauważył, że ludzie pracujący przy krowach nigdy nie chorują na ospę. Okazało się, że zapadają z kolei na lżejszą odmianę ospy - krowiankę. Wysnuł stąd teorię, że to właśnie może ich chronić przed chorobą. Kiedy jednak podzielił się swą opinią z doktorem Ludlowem, ten uznał ją za niedorzeczną.

Po powrocie Jennera z uczelni medycznej w Londynie, w jego rodzinnym mieście Berkeley w hrabstwie Gloucestershire zapanowała epidemia. Doradził on wszystkim pracującym przy krowach szczepienie. Farmerzy powiedzieli mu wtedy, że krowianka zapobiega ospie. Potwierdziło to wcześniejsze podejrzenia Jennera i skłoniło go do szerszych badań nad ospą.

W 1796 r. Jenner mógł wreszcie sprawdzić swoją teorię. Miejscowa dojarka, Sarah Nelmes zachorowała na krowiankę i zgłosiła się do Jennera na leczenie. Jenner nie stracił okazji: znalazł 8-letniego chłopca, Jamesa Phippsa, syna ogrodnika i wszczepił chłopcu krowiankę. Po nadzwyczaj łagodnym przebiegu choroby James wyzdrowiał. Wówczas Jenner próbował zarazić go ospą. Nie udało się - był już na nią uodporniony.

Przez lata preparat poddawano modyfikacjom i wprowadzano do coraz szerszego użytku. Ostatecznie ospę prawdziwą całkowicie zlikwidowano w 1980 roku.

Maj 1936: Chorzy na gruźlicę ze szpitala św. Tomasza odpoczywają w łóżkach na świeżym powietrzu nad Tamizą, naprzeciwko siedziby brytyjskiego parlamentu. (Fot. Getty Images)

Biała zaraza

Występowanie gruźlicy nasiliło się w XVIII w., gdy ustały epidemie dżumy, która do tej pory atakowała osoby słabe. Rozwojowi choroby sprzyjała także rozbudowa miast, gdzie były duże skupiska ludzi - to ułatwiało zakażenie.

W XIX w. gruźlica była prawdziwie cywilizacyjną chorobą. O powszechności jej występowania świadczy fakt, iż na początku XIX w. była przyczyną 1/3 zgonów - dowodziły tego przeprowadzane wówczas sekcje zwłok.

Gruźlica była najgroźniejszą chorobą, z jaką walczyła ludzkość na początku XX w. Mogła dotknąć każdego, niezależnie od pozycji społecznej czy majątku. Do czasu wynalezienia antybiotyków nie znano skutecznych metod walki z nią. Starano się więc ograniczać objawy i oszukać śmierć. 

Gruźlica, w przeciwieństwie do chociażby dżumy czy cholery, nie pojawiała się okresowo w postaci epidemii, lecz była stałym zagrożeniem. Zaczęto ją nazywać mianem "Białej zarazy". Rozwój nauki, także w dziedzinie medycyny, sprawił, że coraz więcej naukowców chciało spróbować swoich sił w walce z tą chorobą.

Antybiotyk, który skutecznie zwalczył białą zarazę, odkrył Selman Waksman (1888-1973). W 1952 r. zdobył Nagrodę Nobla. (Fot. Getty Images)

Zachorowalność na gruźlicę zaczęła spadać dopiero w latach 20. XX w., kiedy wynaleziono szczepionkę. Wciąż jednak brakowało lekarstwa. Antybiotyk, który skutecznie zwalczył białą zarazę, zaczęto stosować dopiero w latach 50. Jego odkrywca - Selman Waksman - w 1952 r. zdobył Nagrodę Nobla.

Koprowski z Polski przeciw polio

Obecną pandemię wirusa COVID-19 można pod pewnymi względami porównać do sezonowych letnich epidemii choroby Heinego-Medina (polio), które w pierwszej połowie XX wieku pojawiały się na świecie, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych.

Na przykład w 1916 roku potężna epidemia nawiedziła Nowy Jork i okolice. W samym mieście zachorowało ok. 9 tys. osób, zmarło ok. 2,4 tys. W całych Stanach zanotowano wówczas 27 tys. 363 przypadków polio.

Podobieństwo z obecną epidemią wiąże się z dużą liczbą nieświadomych nosicieli. W przypadku wirusa polio - około 90 proc. zakażonych nie miało żadnych objawów i mogło zakażać innych przez kilka tygodni. Choroba spadała jak piorun z jasnego nieba, przede wszystkim na dzieci - zdrowe dziecko szło spać i rano nie mogło wstać z łóżka z powodu paraliżu nóg lub zaczynało się dusić, gdyż nie było w stanie oddychać.

Szczepienia dzieci na polio w 1963 r. (Fot. Getty Images)

Amerykanie bali się choroby Heinego-Medina równie mocno jak bomby atomowej i opracowanie szczepionki wydawało się sprawą priorytetową. Najstraszniejszy w historii był rok 1952, zachorowało wówczas w USA około 58 tys. osób, głównie dzieci. Blisko 22 tys. zostało sparaliżowanych, 3 145 zmarło.

Po II wojnie światowej trzy badawcze ośrodki amerykańskie podjęły skuteczne próby opracowania szczepionki przeciw wirusowi polio. Trzej wybitni naukowcy i konkurenci - Koprowski, Salk i Sabin, którzy tymi zespołami kierowali, pochodzili z rodzin żydowskich z Europy Wschodniej.

Pierwszą szczepionkę z żywych wirusów Polio opracował w 1948 roku pracujący w Lederle Laboratories (obecnie część koncernu Pfizer), urodzony w Warszawie, absolwent medycyny na Uniwersytecie Warszawskim, Hilary Koprowski (1916-2013). Zawdzięczamy mu zaszczepienie 9 mln dzieci w Polsce w 1959 roku. Rok wcześniej, w 1958 roku w Polsce zachorowało 6 090 osób, zmarło 348.

Pierwszą szczepionkę z żywych wirusów Polio opacował Polak, Hilary Koprowski (po lewej). (Fot. Getty Images)

Dzięki szczepieniom, liczba chorych gwałtownie spadała, ostatnie przypadki zanotowano w 2002 roku. Najbardziej znaną żyjącą osobą spośród polskich ofiar polio jest działaczka humanitarna, Janina Ochojska.

A jednak wirus

Pod koniec I wojny światowej grypa zabrała miliony żołnierzy. Bardzo długo lekarze nie wiedzieli, z jakim przeciwnikiem mają do czynienia. Początkowo sądzili, że walczą z nowym zarazkiem, który roboczo nazwali "x”.

Zdawali sobie sprawę, że zakażenie przenosi się drogą kropelkową poprzez kichanie, kasłanie oraz przy kontakcie zainfekowanych dłoni z ustami. Naukowcom udało się udowodnić, że cząsteczki grypy są znacznie mniejsze od bakterii. W tym celu stosowali coraz dokładniejsze filtry, działające jak tama.

Swoją cegiełkę dołożyli w 1933 r. brytyjscy naukowcy. Przedstawili jednoznaczne dowody, że główną przyczyną ludzkiej grypy jest wirus. Ustalono też, że wirus grypy dzieli się na typy: A, B i rzadko C. W następnych latach kolejne zespoły naukowców potwierdzały wyniki brytyjskich badań. Kolejnym przełomem było sztuczne wyhodowanie wirusa, który był bazą do rozpoczęcia badań nad szczepionką.

Wirusa po raz pierwszy udało się zobaczyć w 1939 r., gdy wykorzystano mikroskop elektronowy. Naukowcy oko w oko spotkali się z przeciwnikiem, z którym od wieków zmagała się ludzkość.

W latach czterdziestych żołnierzom podano pierwsze zatwierdzone szczepionki przeciw grypie i dzięki nim udało się uniknąć hekatomby z czasów I wojny światowej.

Niestety, ze względu na dużą zmienność antygenową nie jest możliwe stworzenie jednej skutecznej szczepionki. Dlatego naukowcy co roku opracowują nową , której skuteczność jest zmienna. W zależności od sezonu taka szczepionka może chronić przed grypą, zmniejszać jej skutki lub być dla wirusa obojętna. Z powodu wciąż niezadowalającej skuteczności prowadzone są badania nad uniwersalnym panaceum na tę chorobę.

Ospa, polio, gruźlica i w pewnym stopniu grypa, a także wiele, wiele innych strasznych chorób zostało ujarzmionych przez zastępy dzielnych naukowców. Miejmy nadzieję, że koronawirus SARS-CoV-2 i wywołana przez niego choroba COVID-19 niebawem również doczeka się swojego pogromcy.

Źródła:

  • Angora - "Szczepionki, które ratują świat";
  • Doctormed - "Ospa prawdziwa , ospa czarna".
  • Gazeta Wyborcza, Andrzej Hennel "Koniec zarazy! 65 lat temu pokonany został wirus polio. Biły dzwony, trąbiły auta, nieznajomi rzucali się sobie w ramiona...",
  • history.com, "Pandemics that changed history".

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.69 / 13

Komentarze
  • I co z tego ?
    25 listopada 2020, 11:17

    nie zmieni to faktu ze bill gates na okraglo powtarza ze mu sie sie zmniejszyc populacja na ziemi skoro tak twierdzi powinien zaczac od siebie , to byly inne czasy , teraz robia z ludzmi co chca zaslaniajac swoje brudne lapska tym co bylo w latach 30 czy 60

  • Kama
    26 listopada 2020, 07:28

    Zacofanie i strach przed nieznana choroba zawsze powodowalo wyparcie.Ludzie bali sie nowych szczepionek wiec traktowali je jak zlo konieczne badz spisek.Zabawne,ze do dzis nic sie nie zmienilo bo spoleczenstwo zamiast wierzyc w nauke i wiedze woli skryc sie za wlasna glupota.Szczegolnie Polacy.Po tym jak na swiecie szalala pandemia,to Polska najgosniej krzyczala ze jej nie ma co ukazywalo ciemnote.Dzis gdy dowody na pandemie sa nie do odparcia,uczepili sie szczepionki..

  • Szcz
    26 listopada 2020, 17:46

    Tylko roznica jest taka "Kama" ze kiedys ludzie bali sie z niewiedzy a teraz boja sie z wiedzy o skutkach ubocznych i na temat tego co jest w skladzie szczepionki. Szcz. na Polio ma wiele ofiar smiertelnych i ofiar niepelnosprawnych i to nie ona zmniejszyla zachorowania tylko wzrost higieny. A na choroby ktore sa leki np gruzlice albo te ktore wystarczy przechorowac np grype czy ospe (byleby nie zaniedbac i nie przeziebic) to lepiej sie nie szczepic i nie ryzykowac skutkow ubocznych szcz.,bo moga okazac sie gorsze niz choroby.

  • "Kama"
    27 listopada 2020, 11:53

    Skutki uboczne moze miec nawet panadol a jednak ludzie go zazywaja.Idac twoim tokiem myslenia(teraz boja sie z wiedzy o skutkach ubocznych) a odnoszac sie do nowej szczepionki to nie rozumiem o jakiej wiedzy mowisz?
    Tej dotyczacej przykladow zupelnie innych chorob z zamierzchlych czasow?Nie wierzysz w postep,rozwoj nauki,medycyny,w nabyte doswiadczenie?Zamiast ratowac siebie i innych wolisz sie bac bo czegos nie znasz?Menatlnosc babci "przechorowac w domu","samo sie rozejdzie po kosciach" itd.

  • Lidia
    29 listopada 2020, 09:32

    Kama masz mala wiedze.
    Wierzysz w nauke? Ja wierze w geniusz Stworcy, ktorego naukowcy probuja uzurpatorowac. Zaprawde jestem istota oczytana, wyksztalcona a takze na bierzaco z nowinkami z dziedzin takich jak np medycyna, lecz nie tylko. W wiedzy o funkcjonowaniu swiata nawet nie raczkujemy. Nawet jej nie polizalismy. Ok? A Pan B.G. juz wysterylizowal kobiety w Kenii.
    Mam w rodzinie WIELE NOPow: 2 smiertelne, 1 porazenie mozgowe calkowite, 1 lagodne i z czasem polepszylo sie i kilka lzejszych przypadkow.
    Jak ci dziecko po szczepieniu w oczy juz nie spojrzy wtedy bezie lament i zrozumiesz?

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.01.2021
GBP 5.092 złEUR 4.535 złUSD 3.725 złCHF 4.210 zł

Sport


Reklama