Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Pięć ciekawostek o "oysterkach". O ilu z nich nie słyszałeś?

Pięć ciekawostek o
Tę kartę zna niemal każdy, kto odwiedził kiedyś Londyn. (Fot. Getty Images)
Wiesz jak wygląda, gdzie ją doładować oraz jak się z nią poruszać... Skupmy się więc na tym, czego możesz nie wiedzieć o najpopularniejszej karcie w Wielkiej Brytanii. A jest tego sporo!
Reklama

​Popularne "oysterki" na stale wpisały się w londyńską rzeczywistość i dla większości londyńczyków stały się niezbędnym w portfelu kawałkiem plastiku. Kartę wprowadzono do powszechnego użytku w 2003 roku i niemal od razu zyskała popularność. Zrewolucjonizowała nie tylko sposób transportu, ale stała się również obiektem zazdrości innych stolic na świecie.

Aby zaspokoić Twój głód wiedzy, oto lista ciekawostek na temat "oysterki", których mogłeś nie znać!

1. Na nieużywanych "oysterkach" znajduje się prawdziwy majątek

Na "oysterkach" zalega spora ilość gotówki. (Fot. YouTube)

Znasz to z autopsji - karta będąca symbolem transportu w Londynie ma to do siebie, ze lubi "znikać" w najmniej odpowiednim momencie. Na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, aby pójść do najbliższego sklepu i poprosić o wydanie nowej. Są również "oysterki", które nie giną - wyjeżdżają razem z turystami poza Wielka Brytania i stają się pamiątką z podróży po brytyjskiej stolicy.

Wszystkie nieużywane karty Oyster mają jedna wspólna cechę - wciąż znajdują się na nich pieniądze. Ile dokładnie? Jak ocenił Transport for London, w sumie na nieużywanych "oysterkach" (wzięto pod uwagę te, których nie użyto przez rok) znajduje się obecnie w sumie aż £321 mln!

Jak oceniają eksperci, liczba ta będzie rosnąć, a to za sprawa samych londyńczyków, którzy powoli przestawiają się na płatności zbliżeniowymi kartami bankowymi, zostawiając swoje "oysterki" w szufladach.

Biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory wydano ponad 100 mln kart Oyster, skala problemu jest naprawdę gigantyczna.

2. "Oysterka" nie miała być "oysterką"

Nazwę Oyster wybrano po długich konsultacjach. (Fot. Getty Images)

Nazwa Oyster została wybrana w ostatniej chwili i nie wszystkim od razu przypadła do gustu. Transport for London długo zastanawiało się, jak nazwać niebieska kartę do transportu miejskiego. Wśród najwyżej ocenianych propozycji znajdowały się nazwy "Gem" oraz "Pulse".

Ostatecznie dostarczenie nazwy zlecono profesjonalnej agencji marketingowej "Saatchi and Saatchi Design". Eksperci chcieli, aby "imię" dla karty nie było w żaden sposób powiązane z Londynem ani transportem. Wybór padł właśnie na "Oyster" (pol. "ostryga"), ponieważ uznano to za metaforę czegoś trwałego, co chroni wartościową zawartość (perłę).

3. Kartę Oyster testowano juz 12 lat przed jej premierą

Niebiski kawałek plastiku zrewolucjonizował poruszanie się po stolicy UK. (Fot. Getty Images)

Pierwsze testy "inteligentnego biletu", jak wówczas nazywano to rozwiązanie, Transport for London rozpoczął już w 1991 roku. Grupą testową byli wówczas pasażerowie linii autobusowej 212 na Walthamstow.

Kolejne testy miały miejsce m.in. na Harrow w 1994 roku. Władze miejskie potrzebowały tyle czasu, aby upewnić się, że system będzie dostosowany do warunków Londynu. Obserwując zwyczaje pasażerów oceniano również ryzyko związane z możliwymi nadużyciami. Ostatecznie "oysterka" trafiła do rąk wszystkich londyńczyków w 2003 roku.

4. Istnieją tajemnicze "oysterki" z okolicznościowymi wizerunkami

Co jakiś czas pojawia się możliwość uzyskanai "limitowanej" karty. (Fot. Transport for London)

Nie każda karta Oyster jest niebieska i wygląda tak samo. Transport for London podchodzi jednak do tematu różnorodności bardzo ostrożnie i co jakiś czas wypuszcza jedynie niewielka liczbę limitowanych "oysterek".

Kolekcjonerzy potrafią zapłacić naprawdę ogromne sumy pieniędzy za te najrzadsze. W ostatnich latach pojawiły się m.in. karty z okazji londyńskich igrzysk olimpijskich w 2012 roku, 150-lecia London Underground czy ślubu książęcej pary Williama i Kate w 2011 roku.

Specjalne "oysterki" posiadają również mieszkańcy stolicy po 60. roku życia, którzy nie muszą płacić za swoje podróże.

5. System płatności za transport w Londynie jest bezkonkurencyjny na świecie.

Komunikacja po Londynie jest nie tylko szybka, ale również prosta. (Fot. Getty Images)

Oparte na "oysterkach" rozwiązanie jest w stanie obsłużyć nawet 40 osób na minutę przez jedną bramkę metra. Dla porównania, bramka dla osób z papierowymi biletami poradzi sobie jedynie z 15 pasażerami w ciągu minuty.

Różnicę jeszcze bardziej widać w autobusach - zapłata "oysterką" zajmuje 3 razy mniej czasu, niż płacenie z użyciem gotówki u kierowcy.

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.93 / 25

Komentarze


  • Xzc
    24 stycznia, 18:42

    Zgadzam się. To jest cool.

  • Jack1
    24 stycznia, 19:21

    Czy ktoś może zna wartość kolekcjonerskiego Oystera z Igrzysk Olimpijskich w Londynie?

  • Ds
    27 stycznia, 21:52

    juz dawno nie mozna placic u kierowcy

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.04.2019
GBP 4.948 złEUR 4.279 złUSD 3.800 złCHF 3.759 zł

Sport


Reklama