Menu

Mleko się zsiadło - cz. 3 i ostatnia

Mleko się zsiadło - cz. 3 i ostatnia
Pomyśl - czy masz pomysł na biznes?... Liczy się dobry pomysł! (Fot. Getty Images)
Ostatnią część mojego tryptyku zacznę od kilku pytań. Kim był człowiek, który jako pierwszy dokonał obróbki metalu? Kto pierwszy zauważył, że na nocnym niebie są obiekty, które poruszają się nieco inaczej, niż pozostałe i nazwał je z języka greckiego wędrowcami?
Reklama

Kto pierwszy doszedł do wniosku, że zamiast pisać manuskrypty, można usprawnić sposób powstawania książek i wynalazł czcionkę? Kto pierwszy zwrócił uwagę na to, że komputery osobiste będą tym, co zrewolucjonizuje świat?

Na ostatnie dwa pytania prawdopodobnie większość ludzi zna odpowiedź. Na pierwsze dwa odpowiedzi nie zna nikt. Dla tych, którzy nie wiedzą: czcionkę wynalazł Gutenberg, a za masową produkcję pierwszych komputerów osobistych odpowiadają panowie Wozniak i Jobs.

Patrząc na to, co się dzieje dookoła można dojść do wniosku, że zdecydowana większość społeczeństwa egzystuje zawieszona w nowym wymiarze. Rząd angielski obiecał pomoc, płaci po 80% pensji tym, którzy pozostali w domach, banki wprowadzają wakacje kredytowe, firmy leasingowe zamrażają raty. Można pomyśleć: będzie dobrze, niebawem wszystko wróci do normy. Tylko dlaczego przez pierwsze dwa tygodnie tzw. lockdownu aż 950 tysięcy osób złożyło podania o Universal Credit?

Czasy, w których przyszło nam żyć nie należą do ludzi, którzy siedząc na kanapie przed telewizorem z piwem w ręce czekają na pomoc rządu – to właśnie dla nich mleko się już zsiadło. Z drugiej strony to jest czas dla tych najbardziej przedsiębiorczych i tych, którzy jako jedni z pierwszych zauważą możliwości i szanse na wprowadzenie w życie swojego planu B i C. Dla tych, którzy znajdą produkt lub usługę, która wpasuje się idealnie w nowe status quo. I zdecydują się przy tym odstawić piwo, wyłączyć telewizor i wstać z kanapy.

Steve Jobs był wizjonerem i inspirował wielu kreatywnych ludzi, którzy poszli w jego ślady... (Fot. Getty Images)

Zanim przejdę do konkretnych przykładów i strategii, wspomnę o podstawach każdego biznesu, które dla wielu mogą się wydawać oczywiste, ale jak się często przekonuję podczas konsultacji, które prowadzę, bardzo niewiele osób jest w stanie odpowiedzieć na kilka bardzo prostych pytań.

Po pierwsze: Jak duże jest zapotrzebowanie na Twój produkt/usługę? Czy swoją odpowiedź opierasz na swoich przeczuciach, opinii znajomych, którzy zawsze entuzjastycznie podchodzą do Twoich pomysłów, czy jednak przeprowadziłeś jakieś badania, porozmawiałeś z sąsiadami, dalszymi znajomymi, sprawdziłeś konkurencję? Nie bój się pytać – miej obraz zapotrzebowania na to, co oferujesz. Unikniesz rozczarowań.

Po drugie: jakie problemy rozwiązuje Twój produkt/usługa i czy w ogóle jakieś rozwiązuje? Czy nakład pracy, który poświęcisz na rozwiązywanie problemów klientów będzie miał odzwierciedlenie w zyskach, które wygenerujesz? Jednym słowem: czy Twój biznes będzie rentowny?

Po trzecie: kto jest Twoim docelowym klientem, jak go nazwiesz, jakie ma cechy? Pamiętaj, że nie ma możliwości abyś prowadził firmę, która świadczy usługi dla każdego. Musisz dosłownie narysować i jak najdokładniej opisać swojego wymarzonego klienta. Gdzie mieszka, jaki ma dochód, ile ma lat, czy Twoja usługa/produkt podniosą jego status społeczny, czy będziesz spełniał jego podstawowe potrzeby, czy może zachcianki, czy zaakceptuje Twoje ceny i jak długo będzie podejmował decyzję o zakupie? Im więcej cech, tym lepiej.

Warto w tym momencie wspomnieć jeszcze o hierarchii i podstawowych powodach, dla których ludzie dokonują zakupów w czasie zapaści na rynku. Do najważniejszych należą: zaspokojenie głodu i pragnienia, zachowanie czystości, ochrona rodziny, ochrona zdrowia, uniknięcie problemów, ochrona mienia/firmy, uniknięcie dodatkowych kosztów i w obecnej sytuacji izolacji, kolokwialnie mówiąc, aby zabić nudę (w to wliczyć należy zarówno rozrywkę, jak i naukę). Jeśli planujesz spełnić jeden z powyższych powodów, to masz dużo większe szanse na powodzenie, niż proponując sprzedaż ekskluzywnych mebli, czy sprzętu fotograficznego - o wycieczkach do ciepłych krajów nie wspominając.

Czy zakładając swoją firmę umiesz odpowiedzieć na trzy zasadnicze pytania?... (Fot. Getty Images)

Historia XX wieku ma w zanadrzu kilka ciekawych przykładów firm, które powstały w czasach kryzysu i jakoś przetrwały nawet do dziś. Jednym z nich jest powstanie General Motors w 1908 roku – w środku trzynastomiesięcznej paniki gospodarczej w USA, podczas której 30% firm upadło. Właśnie wtedy William Durant postanowił stworzyć holding GM i kupić kilka małych firm produkujących samochody w Ameryce. Inne przykłady przedsiębiorstw, które powstały w czasach recesji to m.in. IBM, Hewlett Packard, FedEx, Microsoft, Electronic Arts.

Nie twierdzę, że staniesz się drugim FedEx’em, ale akurat usługi transportowe w czasie recesji mają się całkiem dobrze. W poprzednim artykule podałem kilka przykładów usług i produktów, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Powstają też zupełnie nowe, często bardzo oryginalne, jak choćby firma, która zajmuje się organizowaniem domowych randek dla znudzonych izolacją par. Ich oferta jest bardzo prosta: butelka szampana, kwiaty, czekoladki, karciana gra erotyczna. Wszystko to dostarczone pod drzwi za odpowiednią opłatą. Można? Można!

Ciężko jest stworzyć nową firmę bez jej umiejętnego zareklamowania, którego głównym akceleratorem powinien być internet. Ponieważ moim zdaniem naszedł czas na małe, lokalne firmy, które działają niemalże w obrębie jednego kodu pocztowego, ich promocję należy zacząć od lokalnych grup w mediach społecznościowych. To tam przesiadują teraz godzinami Twoi zamknięci w domach potencjalni klienci. Nie bądź jednak nachalny, nie zasypuj grup jednym i tym samym ogłoszeniem pięć razy dziennie. Jeśli np. zdecydujesz się na domowe dostawy warzyw i owoców od lokalnych farmerów, to zamiast na okrągło wrzucać ofertę z cenami, wrzuć link do swojej firmowej, czy profilowej strony, na której dzielisz się przepisami na oryginalne, ale proste potrawy.

Jeśli postanowiłeś sprzedawać zestawy „mały malarz pokojowy”, w skład których wchodzi zestaw pędzli, wałki, folia na podłogę, taśmy maskujące itp., to udzielaj porad, w którą stronę malować sufit, jak najbezpieczniej „odciąć” sufit od ściany itd. Zanim coś dostaniesz, musisz najpierw coś dać, a garść darmowych porad lepiej przemówi do potencjalnego klienta niż wmawianie mu jaka to Twoja firma nie jest wspaniała.

Uwaga! Na pewno popularne staną się usługi pisania CV i listów motywacyjnych. (Fot. Getty Images)

Recesja to także okres na powstawanie firm, które swoje usługi świadczą tylko i wyłącznie przez internet, bez osobistego kontaktu z klientami. Ponieważ jest niemal pewne, że bezrobocie poszybuje w górę, na pewno popularne staną się usługi pisania CV i listów motywacyjnych. Już teraz zacznij zdobywać odpowiednią wiedzę, jeśli chcesz w ten sposób zarabiać pieniądze. Wszelkiego rodzaju usługi finansowe, pomoc firmom w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości, consulting czy mentoring także będą bardzo popularne.

Jeśli masz to szczęście i jesteś psychologiem, to prawdopodobnie zbliża się jeden z najlepszych okresów w Twoim życiu, gdyż zapotrzebowanie na konsultacje i porady wzrośnie niebagatelnie. Depresja już jest zauważalna wśród zamkniętych w domach ludzi. Zacznij dawać o sobie znać i reklamować swoje usługi. Jeśli nie masz strony www, to ją załóż i działaj!

Agencja kreatywna też może być dobrym planem „B”. Ogromna ilość firm przenosi się teraz do internetu, wzrasta zainteresowanie stronami i sklepami online. Ty sam nie musisz wiele wiedzieć, ale wystarczy, że zdobędziesz kontakty i zaproponujesz współpracę specjalistom w odpowiednich dziedzinach (marketing, tworzenie stron www, pisanie tekstów i artykułów na strony, reklama online) i jako pośrednik zaczniesz reklamować swoje usługi. Pamiętaj – działaj lokalnie. Prawdopodobnie zdziwisz się ile osób ma małe firmy w promieniu 5 mil od Twojego domu i prędzej czy później Twoje usługi będą dla nich nieodzowne.

Na koniec wspomnę o bardzo ważnej rzeczy. Zastanów się jakiej umiejętności najbardziej Ci w tej chwili brakuje, aby rozpocząć mały biznes? Jeśli jest to tworzenie stron www, to nie nauczysz się tego przecież w tydzień, psychologiem też nie staniesz się od razu. Pomyśl o swoich mocnych stronach i o mocnych stronach swoich najbliższych znajomych. W jaki sposób możecie się uzupełnić? Może ktoś z Twoich bliskich ma samochód dostawczy, a Ty masz kontakty na lokalnym targu warzywnym? Może jakiś znajomy tworzy strony www, a Ty masz smykałkę do pisania tekstów na strony? Możliwości jest bardzo wiele. Zrób listę swoich zaufanych znajomych i pomyśl, co razem możecie zacząć robić. I zacznijcie to robić! Nie pozwól na to, aby i Twoje mleko się zsiadło.

Jak to powiedział Konfucjusz: „Podróż tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku”.

Sergiusz Rydosz jest autorem bloga o marketingu, biznesie i ludziach pt. Nie wchodź sobie w drogę.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.21 / 14

Czytaj więcej:

Mleko się rozlało

Mleko się rozlewa...

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 25.05.2020
GBP 5.046 złEUR 4.511 złUSD 4.143 złCHF 4.260 zł

Sport


Reklama