Menu

London Fashion Week - manga, styl retro i wiktoriańskie inspiracje

London Fashion Week - manga, styl retro i wiktoriańskie inspiracje
Czym w tym roku zaskoczyli nas londyńscy projektanci? (Fot. Getty Images)
Preen fascynuje się japońską stylistyką, Victoria Beckham ulega nostalgii za minionymi dekadami, a Simone Rocha miksuje wiktoriańską dekoracyjność z odniesieniami do pogańskich zwyczajów. Tydzień Mody w Londynie olśnił krawieckim kunsztem i kreatywnością designerów.
Reklama

Tegoroczny Londyński Tydzień Mody był szczególny nie tylko ze względu na wyjątkowe projekty, które można było podziwiać na wybiegu, ale i kontrowersje związane z odbywającymi się protestami. Gdy modowi redaktorzy, gwiazdy i wpływowi goście przybywali tłumnie obejrzeć najnowsze kolekcje topowych designerów, tuż obok grupa demonstrantów dzierżących tabliczki z napisami "Brzydka prawda o modzie” i "Biznes jak zwykle zabija planetę” protestowała przeciwko m.in. obojętności branży odzieżowej na pogłębiający się kryzys klimatyczny.

Na wybiegach panowała tymczasem beztroska afirmacja piękna, niezmącona przez niewygodne hasła pikietujących ekologów. I tak marka Preen zaprezentowała eklektyczną kolekcję inspirowaną japońską stylistyką, Victoria Beckham udowodniła, że styl retro nadal ma w sobie nieodkryty potencjał, prezentując stroje przesiąknięte nawiązaniami do minionych dziesięcioleci, a Simone Rocha jak zawsze zaimponowała błyskotliwością w łączeniu tradycji z nowoczesnością. London Fashion Week dobiegł końca, dostarczywszy bogactwa strojów, które jak co roku rozpaliły wyobraźnię fanów mody.

Erdem składa hołd włoskiemu indywidualizmowi

W tym sezonie Erdem Moralioglu odnalazł swoją muzę w Tinie Modotti, artystce i działaczce politycznej, która zmarła na atak serca w 1942 roku. Od gwiazdy filmowej i wziętej fotografki do rewolucjonistki – biografia Modotti obfitowała w dramatyczne zwroty akcji, co zafascynowało Moralioglu.

W jej meksykańskim studiu regularnie bywali Frida Kahlo z Diego Riverą, a prace artystki publikowały poczytne czasopisma. Później zaangażowała się w działalność polityczną, oskarżono ją o szpiegostwo i udział w ataku na głowę państwa. Zapamiętana została jako femme fatale, artystyczna dusza, indywidualistka.

Taki też był jej styl – wyrazisty, eklektyczny, iście włoski. "Jej historia nie dotyczy mody, ale siły ubioru jako formy wyrażania siebie w celu komunikowania czegoś głębszego. Jej ubrania manifestowały to, kim była i jak chciała być postrzegana” – wyjaśnił Moralioglu tłumacząc, skąd czerpał inspiracje tworząc najnowszą kolekcję.

Na wybiegu podziwiać można było zatem nawiązujące do stylu Modotti wzorzyste, falbaniaste sukienki w słonecznych, jasnych kolorach, których dopełnieniem były efektowne akcesoria – kapelusze z dużym rondem oraz romantyczne, wiązane na szyi w kokardę apaszki.

Victoria Beckham podkreśla kobiecy dualizm

"Inspirują mnie dynamiczne kobiety, które są w ciągłym ruchu. Mają wszystko pod kontrolą, żyją w zgodzie ze sobą” – przekazała Victoria Beckham o swojej kolekcji na sezon wiosna/lato 2020, która została zaprezentowana podczas London Fashion Week z okazji 10-lecia marki.

Beckham zaserwowała mieszankę kobiecych, romantycznych sukienek ze sporą dozą inspirowanego męską garderobą krawiectwa, co było – jak zaznacza projektantka – sposobem na przedstawienie dualizmu współczesnych kobiet.

Wzorzystym, zwiewnym sukienkom zestawionym dla kontrastu z architektonicznymi płaszczami towarzyszyły klasyczne zestawy do biura – ołówkowe spódnice w duecie z kardiganami lub jedwabnymi bluzkami.

A wszystko to utrzymane w klimacie lat 70., których wyznacznikami na wybiegu były fikuśne falbanki, retro krata oraz pełna odważnych odcieni paleta barw, w której nie zabrakło fioletu, turkusu i elektryzującej zieleni.

Preen by Thornton Bregazzi fascynują się Japonią

Ich styl zbudowany na estetyce mrocznej romantyczności i nowoczesnej nonszalancji, kompilujący męskość z kobiecością, delikatność z ostrymi liniami, nie przestaje fascynować. Justin Thornton i Thea Bregazzi tym razem wykorzystali swoje osobiste doświadczenia z podróży po Japonii, aby stworzyć wyjątkowo eklektyczną kolekcję.

Na szczęście o przywłaszczeniu kulturowym nie może tu być mowy – designerzy Preen postawili na subtelne akcenty nawiązujące do japońskiej estetyki, które wzbogaciły sylwetki utrzymane w rozpoznawalnym dla marki stylu.

Na wybiegu pojawiły się tiulowe suknie w cukierkowych kolorach i marszczone spódnice, które zostały nieco złagodzone przez dodanie luźnych bluz z nadrukami nawiązującymi do Mangi oraz skórzanych sznurowanych butów. Było kolorowo, wzorzyście, odważnie.

Co ciekawe, duet projektantów postanowił na potrzeby pokazu wykorzystać mieszankę materiału wiskozowego i resztek tkanin z poprzednich sezonów, aby uzyskać bardziej przyjazną dla środowiska kolekcję.

Simone Rocha łączy dekoracyjność i odniesienia do natury

Jednym z najważniejszych wydarzeń London Fashion Week jest zazwyczaj pokaz Simone Rocha. Utytułowana projektantka nie zawiodła oczekiwań i w tym sezonie, dostarczając fanom dopracowaną, błyskotliwą kolekcję o ciekawej symbolice.

Kolekcja na przyszłą wiosnę inspirowana jest irlandzkim fenomenem nazywanym Irish Wren Boys. Ta historyczna praktyka polegała na tym, że mężczyźni ubierali się w słomiane stroje, po czym polowali na strzyżyka w Dzień Świętego Szczepana. Rocha uchwyciła esencję tego pogańskiego zwyczaju za pomocą słomy i piór.

Projektantka zaprezentowała na wybiegu serię nakryć głowy, toreb i płaszczy wykonanych w całości z rafii. W połączeniu z nawiązującymi do świata przyrody florystycznymi nadrukami, nie bez przyczyny wywołały skojarzenia z tradycjami pogańskimi, które czczą świat naturalny poprzez rytuał i kult.

Znana z kunsztu krawieckiego i dbałości o detale designerka po mistrzowsku połączyła wiktoriańską dekoracyjność, z której słynie, z surowością naturalnych materiałów. Obok wielowarstwowych, ozdobionych piórami i falbankami sukienek, pokazała na wybiegu fartuchy z ręcznie wiązanych sznurków, narzucone na proste sukienki wyszywane haftem angielskim.

Rejina Pyo sprawia, że zwyczajność wygląda nadzwyczajnie

Rejina Pyo, na przestrzeni lat zyskując miano królowej londyńskiego streetwearu, znana jest z ogromnego wpływu na modę uliczną. "Nie jestem projektantką modowej fantazji. Fascynuje mnie życie ludzi. I chcę, żeby moje ubrania były częścią ich życia” – zdradziła Pyo w rozmowie z magazynem "Vogue” tuż po swoim pokazie.

Choć kolekcje Pyo słyną z funkcjonalności, dzięki czemu doskonale odnajdują się w modzie ulicznej, jej ubrania są zarazem kunsztownie wykonane, starannie wyselekcjonowane i wysoce konceptualne. A to sprawia, że w istocie bliżej im nierzadko do fantazji aniżeli ulicy.

Na wybiegu w londyńskiej bibliotece Holborn znalazły się więc spódnice z rzeźbiarskimi akcentami, wiotkie kapelusze czarodziejów, drukowane chusty i eleganckie garnitury inspirowane latami 40. Projektantka po raz pierwszy zaprezentowała także elementy odzieży uniseksowej w postaci obszernych koszulek polo, lnianych blezerów i luźnych jeansów.

Dominowały neutralne odcienie i naturalne materiały, dzięki czemu kolekcja – zgodnie z intencją projektantki – zdaje się doskonale wpisywać w gusta i oczekiwania współczesnych klientów.

Burberry pozostaje barometrem brytyjskości

Od niezawodnego i ponadczasowego trenczu, aż po wpisującą się w nowoczesny miejski styl bejsbolową czapkę pokrytą charakterystyczną kratą – projekty domu mody Burberry od lat "reprezentują narodową tożsamość Brytyjczyków”, jak trafnie zauważa "The Guardian”.

Riccardo Tisci, znany ze streetwearu reprezentant modowego modernizmu, uległ w tym sezonie nostalgii. Jego trzecia kolekcja dla Burberry celebrowała bowiem epokę wiktoriańską – "czas, w którym Wielka Brytania przechodziła wiele zmian i transformacji, a zarazem czas, kiedy mieszkańcy tego kraju naprawdę patrzyli w przyszłość” – wyjaśniał Tisci za kulisami pokazu.

Burberry Tisciego to bez wątpienia fascynujący świat. Klasyczne trencze mają u niego spięte talie i obszerne obszycia, a suknie wieczorowe, składające się z imponujących warstw, przykryte są koronkami i piórami. Pod długimi i udanymi rządami Christophera Baileya, które dobiegły końca wiosną 2018 r., dom mody Burberry zyskał status narodowego skarbu.

Ubrania na wybiegu były delikatne i romantyczne, a ścieżka dźwiękowa pokazów chwytająca za serce. Burberry Tisciego jest bardziej miejskie, nowoczesne; podąża z duchem czasu, nie deprecjonując przy tym wieloletniego dziedzictwa i tradycji marki. Nowa kolekcja jest tego najlepszym przykładem.

Fascynacja Japonią, nostalgia za minionymi dekadami, wreszcie inspiracje epoką wiktoriańską i radosna celebracja brytyjskości w najlepszym wydaniu – Londyński Tydzień Mody dostarczył wielu modowych zachwytów.

Choć nie sposób nie docenić kunsztu projektantów, warto zastanowić się także nad ciemną stroną jakże pięknego świata, jakim jest moda. I przyjrzeć się transparentom protestujących w Londynie aktywistów, którzy chcą "obudzić w ludziach obywateli, nie konsumentów”. Choć po owym przebudzeniu będziemy z całą pewnością mniej zachwyceni. 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.75 / 4

 

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 16.10.2019
GBP 4.961 złEUR 4.297 złUSD 3.893 złCHF 3.904 zł

Sport


Reklama