Menu

Laura jest kochanką żonatego mężczyzny...

Laura jest kochanką żonatego mężczyzny...
Trójkąty to nic nowego, szczególnie gdy mężczyzna nudzi się w małżeństwie... (Fot. Getty Images)
Cóż wart jest mężczyzna bez kochanki? ... a co warta jest kochanka żonatego mężczyzny?
Reklama

Miłe złego początki …
Laura poznała Pawła na imprezie firmowej. W korporacji pracowała od niedawna i nie znała jeszcze wszystkich pracowników oraz panujących „układów”, więc wcale nie miała ochoty na wspólną zabawę, tym bardziej, że jako najmłodsza stażem w zespole miała na co dzień mnóstwo pracy. Starsi pracownicy zlecali jej też często różne czynności, których chyba nawet nie miała w swoim zakresie czynności, no i do tego musiała realizować zlecane jej bezpośrednio zadania. Nie mogła jednak nie iść na firmową imprezę, bo zaraz podniosłyby się głosy, że nie chce się integrować, zadziera nosa lub czuje się lepsza.

Wypiła dla kurażu parę drinków i siedziała z przyklejonym na twarzy uśmiechem, mającym oznaczać jej zadowolenie z imprezy oraz aktywny udział w zabawie. Nie miała za bardzo z kim rozmawiać, ponieważ nie poznała jeszcze większości członków zespołu, ale nadrabiała miną i serwowała uśmiechy w kierunku osób, które w danej chwili na nią patrzyły. Były więc tak zwane „nudy na pudy”. Alkohol lał się strumieniami, podpici imprezowicze bratali się ze sobą w mniejszych grupach, a ona dalej siedziała sama. Wtedy właśnie przysiadł się do niej Paweł. Zaczęli rozmawiać, a ona szybko zorientowała się, że ma taki sam nastrój jak i ona.

Co dziwne, od razu poczuła się tak, jakby znała go od wielu lat. Zaczęli tańczyć i rozmawiać o firmie, codziennej pracy, a potem o sobie i swoich poglądach na świat i otaczającą ich rzeczywistość. Od razu widać było, że „nadają na tych samych falach”. Było bardzo miło, tym bardziej, że Paweł był wysokim, przystojnym i zadbanym mężczyzną w średnim wieku. Praktycznie impreza firmowa przekształciła się w ich wspólny wieczór, a po jej zakończeniu Paweł odwiózł ją taksówką do domu. Na pożegnanie Laura podziękowała mu za wspaniałą zabawę i odruchowo pocałowała go w policzek. Jej serce już czekało na następne spotkanie.

Wielu mężczyzn oczekuje od swoich kochanek, że będą się po cichu godziły być "tą drugą". Laura też musiała to przemyśleć... (Fot. Getty Images)

Do zakochania jeden krok, ale trzeba odważyć się go postawić
Niespodziewanie los się do niej uśmiechnął. Szefowa poleciła jej zgłosić się do kierownika działu marketingu, gdzie będzie wraz z nowym zespołem przygotowywała i realizowała jakiś pilny projekt. Nie bardzo jej to pasowało, bo było to przecież związane, nie tylko z nowymi zadaniami, ale także ze
współdziałaniem z nowymi pracownikami. W minorowym nastroju udała się do właściwego działu, gdzie chyba z pół godziny czekała na rozmowę z jego szefem. Była zła, ale kiedy zobaczyła w drzwiach uśmiechniętą twarz Pawła, to jej nastrój od razu uległ zdecydowanej poprawie, bo okazało się, że to on jest szefem działu i to pod jego kierownictwem będzie pracowała przez najbliższe dwa miesiące.

Laura poczuła motyle w brzuchu, ale rozmowa była krótka i dotyczyła wyłącznie spraw zawodowych. Potem już była tylko praca w zespole nad kwestiami merytorycznymi, a ona nie miała możliwości porozmawiania z Pawłem na luźniejsze tematy. Tak było przez cały tydzień, ale na koniec pracy w piątek wieczorem Paweł oznajmił, że jest zadowolony z wyników pracy zespołu i zaprasza wszystkich na kolację i piwo. Ruszyli więc całą grupą „w miasto”, a po kolacji część zespołu czując niedosyt rozrywki, udała się jeszcze do klubu muzycznego.

Laura czuła się wspaniale, bo wypite drinki oraz towarzystwo przystojnego i wyraźnie adorującego ją Pawła sprawiły, że zapomniała o całym świecie. Tańczyła przytulona do swojego partnera i zaczęła nawet oddawać się marzeniom, że może coś z tej znajomości wyniknie pozytywnego w jej szarym i monotonnym życiu. Paweł znowu odwiózł ją do domu, a kiedy się żegnali, jakoś tak się stało, że czule go objęła i obdarowała pocałunkami. On też nie pozostał jej dłużny, a całe pożegnanie skończyło się w jej łóżku, gdzie wspólnie spędzili noc. Na drugi dzień Laura czuła się bardzo szczęśliwa i spełniona. Cieszyła się, że nadarzyła się taka okazja do zbliżenia z Pawłem i że potrafiła ją wykorzystać. Czuła się zakochana.

Jej otwartość i poszukiwanie miłości można było zrozumieć, bo jak to stwierdził kiedyś pewien wybitny polski publicysta Aleksander Świętochowski - „Gdyby mi ktoś powiedział, że głupim jest ten, kto kocha, potwierdzając to odpowiedziałbym, że głupszym jest ten, kto nie kocha”, a Laura była przecież bardzo spragniona głębszego uczucia oraz związku z wartościowym mężczyzną. Jej dotychczasowe życie nie stworzyło możliwości spotkania na swojej drodze takiego człowieka oraz przeżycia z nim prawdziwej miłości, więc skorzystała z nadarzającej się możliwości i „poszła na całość”.

Dla Laury każda chwila z żonatym kochankiem byłą niezwykle cenna... (Fot. Getty Images)

Miłość jest ślepa
Od tamtej nocy Paweł często odwiedzał ją w jej mieszkaniu, a nawet zostawał do rana. Był czuły, namiętny, opiekuńczy i sprawiał, że w jego ramionach Laura czuła się szczęśliwa i spełniona. Wiele rozmawiali na różne tematy i okazało się, że są jak dwie połówki jabłka. Po pewnym jednak czasie Laura zaczęła odczuwać pewien niedosyt, jeżeli chodzi o rozwój ich związku. Często spędzali razem wieczory i noce, ale tylko w jej mieszkaniu, a ona przecież chciała podzielić się swoją radością oraz ich miłością z całym światem. Zaczęła więc coraz częściej namawiać Pawła, aby wyszli gdzieś do miasta, do restauracji lub do klubu, albo nawet do jego mieszkania. Ciągle jednak wynikały jakieś przeszkody uniemożliwiające ich spotkania poza jej domem.

Zakochana Laura zbytnio się tym nie przejmowała, bo jej miłość rozkwitała, Paweł wyglądał na zakochanego, a niechęć do przebywania razem w miejscach publicznych zwalała na karb obawy jej partnera o to, co powiedzieliby w firmie na ich związek. Tak też czasami przekonywał ją Paweł, mówiąc o konieczności trzymania na razie ich związku w tajemnicy. Świat wydawał się Laurze piękny, jej kariera w korporacji rozwijała się bez zakłóceń, a posiadanie kochającego mężczyzny sprawiało, że czuła się silna i spełniona.

Odarta ze złudzeń
Przyszedł jednak dzień, który Laura zapamięta na całe życie. Korporacja, w której pracowała, była organizatorem gali przedsiębiorców reprezentujących firmy z całego kraju. Miały być wręczane statuetki i nagrody dla najlepszych i najbardziej prężnie rozwijających się przedsiębiorstw. Oczywiście  obecność wszystkich pracowników była obowiązkowa - i to najlepiej z osobami towarzyszącymi. Firma Laury chciała zrobić duże wrażenie i zyskać ocenę prężnej i zatrudniającej wielu młodych i zdolnych pracowników.

Laura bardzo tę uroczystość przeżywała, bo liczyła, że wreszcie będzie mogła stanąć choć na chwilę, obok swojego ukochanego i wtedy na pewno wszyscy dowiedzą się o jej szczęściu. Nie zamierzała nikogo zapraszać jako osoby towarzyszącej, bo przecież ona już ma takiego mężczyznę. Na tę okazję kupiła szałową sukienkę i nowe szpilki, a nawet spędziła u fryzjera i kosmetyczki ponad trzy godziny. Niecierpliwie czekała na rozpoczęcie uroczystości i wypatrywała swojego ukochanego Pawła, który w końcu, tuż przed rozpoczęciem gali, pojawił się pod sceną.

Wielu żonatych mężczyzn mówi swoim kochankom, że z żoną praktycznie nic ich nie łączy i nie mają z nią o czym rozmawiać... (Fot. Getty Images)

Trochę się zdziwiła, ponieważ był w towarzystwie pięknej blondynki ubranej w elegancką suknię, a jej torebka kosztowała chyba fortunę. Usiedli na miejscach dla kadry kierowniczej obok zaproszonych gości. Laura zauważyła, że witało się z nią dużo osób z jej firmy, tak jakby ją dobrze znali. Ona zaś czekała, kiedy wreszcie Paweł odszuka ją wzrokiem, bo bardzo chciała, żeby zobaczył jak elegancko dzisiaj wygląda. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Laura czuła podświadomie, że coś jest nie tak. W końcu odważyła się i zapytała koleżankę z działu siedzącą obok niej, kim jest kobieta towarzysząca Pawłowi? Kiedy padła odpowiedź: „Jak to, nie znasz żony Pawła, która jest do tego jeszcze córką głównego właściciela naszej firmy?”, Laura pomyślała, że zaraz zapadnie się pod ziemię albo umrze.

Gorzki smak „bycia tą drugą”
Po powrocie do domu płakała przez kilka godzin. Nie mogła zrozumieć, dlaczego Paweł ją okłamywał? Gdyby jej od razu powiedział, to byłoby jej lżej. Wypiła butelkę wódki i nawet nie wie, kiedy zasnęła. Rano dopadł ją kac i wściekłość. Postanowiła, że się nie podda i wszystko musi wyjaśnić. Zadzwoniła do Pawła, który powiedział, że wieczorem do niej przyjdzie. Gorączkowo doprowadzała się do porządku, jakby to teraz miało jakieś znaczenie, ale nie chciała przecież wyglądać jak kocmołuch. Była bardzo zdenerwowana, ale postanowiła, że wyjaśni to wszystko na spokojnie.

Paweł przyszedł jak zwykle uśmiechnięty i przyniósł jej nawet kwiaty. Kiedy Laura zaczęła mu robić wyrzuty, on spokojnie stwierdził, że wszyscy w firmie wiedzą, iż jest żonaty, więc myślał, że i ona wie. Powiedział, że bardzo Laurę kocha, ale nie może się rozwieść, bo jego teść by go zniszczył i nigdzie nie znalazłby dobrej pracy. Dodał także, że ma nadzieję, iż to nie zniszczy ich związku, a do żony nic nie czuje i każdy żyje swoim życiem. Prosił Laurę, aby ona zaakceptowała ten stan rzeczy i z nim nie zrywała, bo on ją bardzo kocha. Laura nie wiedziała co ma zrobić, więc poprosiła Pawła, aby dzisiaj ją zostawił w spokoju, bo musi się najpierw zastanowić, jak ma postąpić?

Przez kilka dni myślała o tym, że jest tą drugą i tak może zostać na dłużej. Miała też świadomość, że nigdy nie będzie miała Pawła wyłącznie dla siebie. Nie będzie miała także możliwości posiadania wspólnych dzieci i ich miłość będzie możliwa wyłącznie w zaciszu jej mieszkania. Kiedy pomyślała, że nie będzie wspólnych imprez w klubach, wakacyjnych wyjazdów oraz świąt, była skłonna zerwać znajomość z Pawłem.

Z drugiej jednak strony, wspomnienia wszystkich wspólnych chwil z ukochanym, seksu, czułości i namiętności sprawiały, że koszmar wyrzeczeń stał się mniej straszny.

Pytanie „co robić, co postanowić?” przewijało się w jej głowie mnóstwo razy, ale długo nie mogła podjąć właściwej decyzji. Wreszcie pozwoliła zadecydować swojemu sercu. Zadzwoniła do Pawła i oświadczyła mu, że zgadza się na warunki jakie musi spełnić ich związek, bo bardzo go kocha i nie chce go stracić.

Może bycie kochanką żonatego mężczyzny nie będzie takie straszne i przyniesie jej wiele chwil szczęścia?...

*Imiona osób zostały zmienione na potrzeby artykułu

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.11 / 43

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 03.04.2020
GBP 5.216 złEUR 4.579 złUSD 4.240 złCHF 4.340 zł

Sport


Reklama