Menu

Jak (nie)dobrze mieć sąsiada

Jak (nie)dobrze mieć sąsiada
Miło, gdy żyjemy z sąsiadami jak z dobrymi znajomymi, szanujemy się nawzajem i wspieramy, ale to niestety nieczęsto się zdarza... (Fot. Getty Images)
Jakie sprawy najczęściej są przysłowiową kością niezgody? Co nas denerwuje w sąsiadach? Z czym dzwonimy na skargę do landlorda, czy żale do znajomych?
Reklama

Nie unikniemy tego, gdziekolwiek mieszkamy. Jesteśmy "skazani" na życie w pobliżu innych, w mniejszej lub większej odległości. W większości przypadków sąsiedzi są dla nas neutralni, lub utrzymujemy z nimi poprawne stosunki. Nieraz zdarzają się "perełki", które będziemy miło wspominać całe życie. Niestety zdarzają się również sąsiedzi, którzy spędzają nam sen z powiek, wystawiają nasze nerwy na próby, a nawet sprawiają wrażenie, że żyją po to, by nas wykańczać.

W Wielkiej Brytanii oczywiście jesteśmy w większości skazani nie tylko na sąsiadujących nad sufitem, pod podłogą czy za ścianą lub w domu obok ludzi, ale także współlokatorów. Ci ostatni to jednak inny temat.

Jakie sprawy najczęściej są przysłowiową kością niezgody? Co nas denerwuje w sąsiadach? Z czym dzwonimy na skargę do landlorda, czy żale do znajomych?

Hałas

Budynki mieszkalne pozostawiają w tym kraju wiele do życzenia, co dodatkowo wzmaga nierzadko naszą złość. Ściany niczym z papieru sprawiają, że słyszymy każdy krok, rozmowę czy inny odgłos pochodzący z mieszkania sąsiada. O to nie możemy mieć pretensji do sąsiadów, a jednak... Wiercenie w późnych godzinach wieczornych, wirująca o północy pralka czy głośna muzyka, trzaskanie drzwiami i tak dalej - to kwestia umiejętności zachowania się, wychowania i szacunku dla innych.

Hałas - to właśnie on jest najczęstszą przyczyną sąsiedzkich sprzeczek... (Fot. Getty Images)

To jednak nic w porównaniu z wiecznie awanturującymi się sąsiadami, notorycznymi imprezami, czy głośnym uprawianiem seksu. Często jest nam po prostu głupio zwrócić uwagę, więc w milczeniu znosimy wszystko nie chcąc rozpocząć konfliktu. Z kolei hałaśliwi sąsiadzi wychodzą z założenia, że wszystko jest w porządku, gdyż nikt nie zwraca im uwagi. Nierzadko przemilczamy też antyspołeczne zachowania z powodu strachu przed reakcją, która w naszym przekonaniu może być agresywna.

Wścibstwo

Któż z nas nie miał choć raz wtykającego nos w nie swoje sprawy sąsiada? Taki działa lepiej niż monitoring. Wie wszystko - kto z kim się pokłócił, kto ma romans, kto kupił nowy samochód... od takiego sąsiada usłyszymy wiele na temat pani spod "piątki", małżeństwa spod "dwójki", a inni usłyszą nowinki z naszego życia.

Taki sąsiad to skarb, wie o naszych finansach i kłopotach więcej niż my sami. Brawo. A i jaki życzliwy jest przy tym, niczym rodem z serialu "Sami swoi" - "a taki był ładny, amerykański" komentuje, gdy komuś powinie się noga. Może dlatego wiele osób w dzisiejszych czasach wychodzi z założenia, że "dzień dobry" powiedziane sąsiadowi jest wystarczające i im mniej o nas wiedzą inni, tym lepiej.

Bałaganiarstwo

W Wielkiej Brytanii bardzo często dzielimy z sąsiadami śmietniki, wejściowe drzwi, korytarz, a bywa, że także ogród, czy teren przed domem. Tu niestety często pojawiają sie problemy. Może głupio i dziecinnie jest wymieszać kartki, regulamin, czy "prośby o...", jednak niekiedy nawet co kilkudniowe przypomnienie nic nie znaczy dla bałaganiarskich sąsiadów.

Nie zawsze potrafimy zdobyć się na odwagę, by skonfrontować się z "trudnym" sąsiadem... (Fot. Getty Images)

Gdy na wspólnym ogrodzie porozrzucane są zabawki dzieci sąsiadów, odchody po piesku czy schnące przez tydzień pranie, ciężko zachować zimną krew. Podobnie jest w przypadku korytarza czy drzwi wejściowych, których czystości pilnują jedynie mieszkańcy pierwszego piętra. Wspólne śmietniki jako kolejny problem występuje równie często. Pracownikom opróżniającym nasze śmietniki nie wytłumaczymy, że to nie my wrzucamy resztki jedzenia do konteneru na plastiki i tak dalej. Nasz śmietnik po prostu nie zostanie w tym tygodniu opróżniony. W następnych trzech tygodniach też nie, bo historia będzie się powtarzać, a przed domem zacznie rosnąć góra worków ze śmieciami, które z radością rozerwą lisy, a niemiły zapach zachęci do zalęgniecia się robaki.

Niestety, gdzie istnieje jakakolwiek wspólnota ze względu na specyfikę mieszkania, mogą czekać nas problemy z sąsiadami, którym nie przeszkadza brud.

"Pożycz"

Kolejny wymarzony typ sąsiada. On zawsze coś będzie od nas chciał, a większość z nas chce być miła i pomocna, więc przyzwyczaimy tym “biorcę”, aby bez krępacji ciągle czegoś od nas chciał. A to skończyło mu się mleko, a to cukier, a to trzeba mu paczkę z poczty odebrać, na zakupy podwieść, pożyczyć oysterkę, pożyczyć pieniądze, pomóc w wykonaniu telefonu do urzędu.

Jasne, że trzeba pomagać, należy jednak pamiętać o tym by nie stać się przysłowiowym “jeleniem”. Jeśli pokażemy komuś, że zawsze może na nas liczyć, nie będzie się specjalnie wysilał, gdyż zawsze może się zwrócić do nas. Trzeba wyznaczać sobie granice i uczyć się asertywności, ale też uważać, by samemu nie nadużywać czyjejś życzliwości, by samemu nie zamienić się w wyzyskiwacza.

Wścibskie oko sąsiada działa często lepiej niż monitoring CCTV... (Fot. Getty Images)

Nadużywający

Są wśród nas osoby mające problem z uzależnieniem od alkoholu czy narkotyków - i oczywiście są i tacy też wśród naszych sąsiadów. Osoby nadużywające najczęściej niosą ze sobą inne problemy. Awantury domowe, głośne zachowanie, nagminne imprezowanie to chleb powszedni dla mieszkańców sąsiadujących z uzależnionymi. Bywają też kłopoty z higieną, a raczej jej brakiem, innymi słowy - z ich mieszkań wydobywa się brzydki zapach, zdarzają się też pozostawione przez nich lub ich gości fekalia, lub inne “pozostałości” po nadużywających osobach. Niestety, poza skargami nie możemy nic innego zrobić, pozostaje się modlić, iż pewnego dnia zostaną oni eksmitowani z naszego sąsiedztwa.

Sąsiada, jak rodziny, się nie wybiera, trudno by nam było o kupno czy wynajem mieszkania, gdybyśmy najpierw przeprowadzali dokładne śledztwo na temat osób żyjących w pobliżu.
Warto jednak choć trochę się zorientować we okolicy, którą wybraliśmy nas miejsce zamieszkania i zadbajmy o to, abyśmy to my nie byli jednymi z “milusińskich” sąsiadów, nie tylko o których wspomniałam, ale również o tych, którzy potrafią “umilić” życie sąsiedzkie na inne sposoby.

A wy jakie macie doświadczenia z sąsiadami?

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 2.94 / 29

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 28.01.2020
GBP 5.061 złEUR 4.279 złUSD 3.884 złCHF 4.009 zł

Sport


Reklama