Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Elżbieta II ponad prawem? Przepisy, które nie obowiązują królowej

Elżbieta II ponad prawem? Przepisy, które nie obowiązują królowej
Rząd UK przyznał monarchini osobiste wyłączenie z niektórych przepisów prawa. (Fot. Victoria Jones - WPA Pool/Getty Images)
Sprawowanie władzy zawsze wiązało się z przywilejem niepodlegania określonym przepisom. Immunitet jako instytucja, która ma gwarantować niezależność w sprawowaniu władzy, jest czymś zrozumiałym. Wątpliwości może jednak budzić wyłączenie z przepisów prawa w aspekcie prywatnym.
Reklama
Reklama

Zapewne nikomu nie przyszłoby do głowy, by wątpić w to, że brytyjska królowa jest honorowym, przestrzegającym prawa monarchą i obywatelem. Elżbieta II mocno trzyma się swoich stalowych zasad. Przestrzeganie protokołu, etykiety i ceremoniałów jest dla niej najważniejsze, przez co jest nawet uważana za zbyt tradycyjną i konserwatywną monarchinię.

Nasuwa się jednak pytanie, co by było, gdyby królowa nie była taką osobą? Czy mogłaby popełnić dowolne przestępstwo i uszłoby jej to na sucho?

Zgodnie z obowiązującą od wielu lat, chociaż niezbyt precyzyjnie zdefiniowaną doktryną "immunitetu suwerennego", nie wszczyna się procesów karnych i cywilnych przeciwko monarsze jako głowie państwa.

Co to jest immunitet suwerenny?

To wielowiekowa koncepcja, według której monarcha nie może być ścigany ani podlegać pozwom cywilnym zgodnie z obowiązującym prawem. Jej źródłem są raczej zwyczajowe doktryny i konwencje niż ustawy, nie ma zatem spisanego prawa określającego zasady leżące u podstaw tej koncepcji.

Wynika ona częściowo ze średniowiecznej zasady, że monarcha jest źródłem sprawiedliwości i dlatego nie może czynić nic złego. Opiera się również na argumencie, że ponieważ sądy podlegają królowej, nie można jej zmuszać do stawania przed nimi, ponieważ w efekcie oskarżałaby samą siebie.

Co najmniej od 1800 roku monarcha jest też prawnie odrębną osobą prywatną, co umożliwia mu posiadanie niezależnego kapitału i majątku, który może być dziedziczony przez jego dzieci. Granice między nimi są jednak nieco rozmyte i zazwyczaj interpretuje się, że immunitet suwerenny ma zastosowanie zarówno do publicznej, jak i prywatnej tożsamości monarchy.

Immunitet suwerenny nie jest rozwiązaniem stosowanym jedynie w Wielkiej Brytanii. W wielu krajach obowiązują przepisy lub konwencje chroniące głowę państwa przed czynnościami prawnymi.

Królowa korzysta również z immunitetu dyplomatycznego, co oznacza, że mogłaby popełnić przestępstwo w dowolnym miejscu na świecie i nie poniosłaby żadnych konsekwencji. Jednocześnie nie może być również przesłuchiwana przez policję i nie ma obowiązku stawiać się na rozprawach w sądzie, jeśli sama nie wyrazi takiej woli.

Królowa nie może być przesłuchiwana przez policję. (Fot. Getty Images)

W sytuacji stanu wyjątkowego oraz zagrożenia życia lub zdrowia swojego lub swojej rodziny królowa ma także prawo uzyskać dostęp (czyli po prostu włamać się) do dowolnej posiadłości znajdującej się na terenie Wielkiej Brytanii. Jest też uprawniona do dewastacji, gdyby zaszła taka potrzeba. Wszystko w imię bezpieczeństwa.

Mówiąc wprost, królowa Elżbieta II stoi ponad wszelkim prawem i już choćby z tego powodu jest z pewnością jedną z najpotężniejszych osób na świecie.

Warto zaznaczyć, że immunitet suwerenny nie ma zastosowania do reszty rodziny królewskiej. Są jednak pewne zastrzeżenia. Członkowie rodziny królewskiej nie mogą być ukarani lub aresztowani w obecności królowej ani w pałacu Buckingham lub w jego pobliżu. Na nieszczęście księżniczki Anny, królowej nie było w pobliżu, kiedy w 2002 r. została uznana za winną, po tym jak jej bull terrier zaatakował dzieci w parku. Otrzymała wysoką grzywnę.

Prawo wobec królowej jako osoby prywatnej

Dochodzenie przeprowadzone przez dziennik "The Guardian" ujawniło zakres, w jakim prawo zostało skonstruowane lub zmodyfikowane, aby zapewnić monarchini immunitet wobec jej działalności jako osoby prywatnej, łącznie z jej prywatnym majątkiem i posiadłościami - a nawet prywatną firmą.

Będąc władczynią, królowa posiada publiczną i prywatną osobowość prawną - Elżbieta II jest osobą publiczną, która pełni funkcję głowy państwa i jest właścicielem zabytkowych dóbr, takich jak pałac Buckingham czy zbiór królewskich dzieł sztuki, których nie może sprzedać.

Elżbieta Windsor jest także osobą prywatną, która może kupować i sprzedawać swoje dobra i majątki jak każdy inny obywatel - np. posiadłości Sandringham i Balmoral, choć kojarzone z rodziną królewską, są prywatnym majątkiem należącym do członków rodu Windsorów.

Jednak w przeciwieństwie do innych osób prywatnych, Elżbieta Windsor posiada również indywidualnie skonstruowane odstępstwa i wyłączenia od prawa, często w tych obszarach, w których ma swoje prywatne interesy lub inwestycje.

"Można wskazać pewien czytelny wzorzec, który w dużej mierze odnosi się do ekonomicznych interesów monarchy" - stwierdził Thomas Adams, profesor nadzwyczajny prawa na Uniwersytecie Oksfordzkim, który przeanalizował ustalenia "Guardiana".

Rząd Wielkiej Brytanii i pałac Buckingham odmówiły udzielenia szczegółowych odpowiedzi na pytania dotyczące procedury, w ramach której uzyskano uprawnienia umożliwiające wyłączenie rodziny Windsorów z przepisów prawa. Obydwie strony odmawiają odpowiedzi na pytanie, czy królowa lub jej przedstawiciele wnioskowali o wpisanie do ustaw elementów związanych z jej ochroną prawną na gruncie prywatnym.

Zamek Balmoral w Szkocji jest prywatną posiadłością rodziny Windsorów. (Fot. Tim Graham Photo Library via Getty Images)

Ostatnie dochodzenie "The Guardian" ujawniło sposób, w jaki monarchini wpływa na ustawodawstwo, wykorzystując niezbyt precyzyjną procedurę określaną jako "zgoda królowej", w której jej prawnicy mogą zweryfikować ustawy, które dotyczą królowej, zanim parlament je zatwierdzi.

Donal McCabe, sekretarz królowej ds. komunikacji, odnosząc się do doktryny, zgodnie z którą prawo brytyjskie zasadniczo nie ma zastosowania do rządu i monarchii, odmówił wyjaśnienia wątpliwości co do interpretacji przez pałac kwestii związanych z zapisami o immunitecie dotyczącym osób prywatnych. McCabe nie kwestionował istnienia tych odstępstw, ani tego, że ich skutkiem było przyznanie immunitetu królowej, jako prywatnemu właścicielowi ziemskiemu i przedsiębiorcy.

Wyłączenia z przepisów prawa, które zostały przyznane królowej, w większości przypadków zostaną przeniesione na księcia Karola, gdy zostanie on królem.

Immunitet wobec przepisów o przeciwdziałaniu dyskryminacji

Najbardziej kontrowersyjne wyłączenia z przepisów prawa zakazują pracownikom królowej składania skarg związanych z dyskryminacją seksualną i rasową. Nawet najnowszy akt prawny dotyczący przeciwdziałania dyskryminacji (Ustawa o równym traktowaniu z 2010 r.) nie chroni osób zatrudnionych przez królową.

Inne ustawy przewidują wyjątki zwalniające królową jako prywatnego pracodawcę z obowiązku przestrzegania różnych praw pracowniczych, przepisów dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa lub emerytur. Królowa jest całkowicie lub częściowo zwolniona z co najmniej czterech różnych aktów prawnych dotyczących emerytur pracowniczych i nie jest zobowiązana do przestrzegania ustawy o bezpieczeństwie i higienie pracy z 1974 r.

Praktyka uniemożliwiania pracownikom królowej wnoszenia pozwów o dyskryminację przeciwko jej rodzinie sięga późnych lat 60-tych, kiedy to dworzanie poinformowali ministrów, że "w rzeczywistości nie praktykuje się powierzania kolorowym imigrantom lub obcokrajowcom" stanowisk urzędniczych na królewskim dworze.

Być może z obawy, że takie wyłączenia mogą być kontrowersyjne lub wręcz niemożliwe do zaakceptowania przez brytyjską opinię publiczną, immunitet królowej od prawa antydyskryminacyjnego był zazwyczaj nieprzejrzyście sformułowany.

Czyżby tak szeroki immunitet dla królowej miał służyć ochronie monarchii? (Fot. JUSTIN TALLIS/AFP via Getty Images)

Podczas gdy inne klauzule wprost stwierdzają, że prawo "nie dotyczy Jej Królewskiej Mości w jej życiu prywatnym" lub nie ma zastosowania do jej prywatnych posiadłości, jej zwolnienie z przepisów Ustawy o równym traktowaniu z 2010 r. jest zauważalne tylko dzięki jednemu wierszowi zawartemu w towarzyszącym dokumencie wyjaśniającym.

To dyskretne podejście można zauważyć w przepisach z lat 70-tych, kiedy to królowa została zwolniona z niektórych aktów, w tym z ustawy o dyskryminacji ze względu na płeć z 1975 roku. W tamtym czasie jeden z urzędników administracji rządowej opisywał w liście do Martina Charterisa, ówczesnego prywatnego sekretarza królowej, że sformułowanie jednego z odstępstw ma tę "istotną zaletę, że nie zwraca uwagi na sytuację królowej".

Prywatne nieruchomości

Trzydzieści jeden ustaw zawiera klauzule dotyczące immunitetu królowej, zakazujące policji lub inspektorom ochrony środowiska dostępu do prywatnych posiadłości rodziny Windsorów, chyba że najpierw uzyskają jej zgodę. Szesnaście z nich dotyczy Szkocji, gdzie królowa jest właścicielką posiadłości Balmoral o powierzchni 24 800 hektarów, którą w jej imieniu zarządza prywatna fundacja.

Trzy ustawy zawierają klauzule chroniące jej prywatne posiadłości przed przymusowym wykupem. W sprawie, o której po raz pierwszy poinformowano w zeszłym roku, prawnicy królowej potajemnie lobbowali za tym, by nie podlegała ona częściom ważnego szkockiego prawa ograniczającego emisję dwutlenku węgla.

Jej immunitet prawny rozciąga się nawet na prywatną firmę rodziny Windsorów zajmującą się połowem łososia w Balmoral. Gospodarstwo królowej dzierżawi publicznie łowiska na rzece Dee, reklamując je "jako jedne z najlepszych łowisk w Szkocji".

Nielegalne połowy są poważnym problemem na tej rzece - w latach 2020-21 było 51 przypadków podejrzeń o kłusownictwo objętych dochodzeniem przez policję i straż wodną. Ale w 2013 r. szkoccy ministrowie wykorzystali zapis w ustawie o ekosystemach i rybołówstwie, aby jednoznacznie doprecyzować, że policji i strażnikom wodnym nie wolno przeprowadzać inspekcji środowiskowych i wizyt kontrolnych w zakresie egzekwowania przepisów dotyczących łowisk bez zgody królowej.

Książę Karol łowiący łososie w rzece Dee w Balmoral, sierpień 1982 r. (Fot. Tim Graham Photo Library via Getty Images)

W ramach procedury uzyskiwania zgody królowej, szkoccy ministrowie zostali zobowiązani do dostarczenia kopii przepisów prywatnym prawnikom królowej w celu dokonania ich przeglądu, zanim rząd brytyjski mógł przyjąć ustawę.

Dr Craig Prescott, wykładowca prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie w Bangor i były dyrektor Centrum Parlamentu i Prawa Publicznego na Uniwersytecie w Winchester, stwierdził, że niektóre z wyłączeń stwarzają ryzyko narażenia monarchii na zarzuty o hipokryzję.

Książę Karol od dziesięcioleci opowiada się za ochroną środowiska naturalnego, podczas gdy książę i księżna Cambridge są laureatami nagrody Earthshot za propozycje rozwiązań wobec najważniejszych problemów środowiskowych na świecie.

"Jeśli prowadzisz kampanię na rzecz środowiska lub ochrony przyrody, a okazuje się, że pewne prawa związane ze środowiskiem lub ochroną przyrody nie mają zastosowania do twoich prywatnych rezydencji, to nie wygląda to dobrze" - stwierdził Prescott - "zwłaszcza jeśli jesteś jedynym właścicielem prywatnej rezydencji w kraju, do której prawo nie ma zastosowania".

Zwolnienia z podatków

Inne klauzule immunitetu królowej zwalniają ją z płacenia podatków lub udzielania informacji organom, które je pobierają. Na początku lat 90. pałac Buckingham przyznał, że królowa nie płaciła podatku dochodowego ani podatku od zysków kapitałowych, także od swoich prywatnych interesów, a po ostrej krytyce ze strony opinii publicznej zgodziła się "dobrowolnie" płacić niektóre podatki.

Jednak szkoccy ministrowie włączyli klauzule immunitetu królowej do ustaw uchwalonych w latach 2013-2017, zwalniając królową z wielu drobnych podatków nakładanych na innych obywateli brytyjskich. Nie płaci ona cła od zakupu ziemi, nie ponosi opłat za dokonywanie wywozu śmieci na wysypiska i jest częściowo zwolniona z ceł na podróże lotnicze.

Zwolnienia wprowadzone do czterech ustaw uchwalonych przez parlamenty Westminsteru, Szkocji i Walii w latach 2008-2017 stanowią, że oprócz niepłacenia podatku nie jest ona zobowiązana do udzielania informacji inspektorom podatkowym lub oficjalnym statystykom.

Dwie ustawy westminsterskie z 2008 i 2011 roku uniemożliwiają HMRC zmuszanie jej do udzielania informacji, nie jest też zobowiązana do współpracy ze szkockimi i walijskimi organami podatkowymi powołanymi na mocy przepisów z 2014 i 2016 roku.

Wzmacnianie ochrony monarchii

W niektórych przypadkach cel wprowadzenia immunitetu jest trudny do zrozumienia, jak np. jej zwolnienie z przestrzegania ustawy z 2011 r. uprawniającej rady lokalne do pobierania opłat od barów za sprzedaż alkoholu po północy, czy proponowanej klauzuli w ustawie z 1998 r. zakazującej prywatnym obywatelom inicjowania prób wywołania eksplozji jądrowych.

W 2010 roku szkocki rząd przyjął inną politykę niż rząd Westminsteru, kiedy zdecydował, że monarcha powinien podlegać konkretnym przepisom - chyba że istnieje uzasadniony powód, by go z nich zwolnić.

Jednak eksperci twierdzą, że istnieje jeszcze szersze pytanie: dlaczego konieczne było wpisanie do ustaw tak wielu wyłączeń od prawa w kwestiach prywatnych, skoro monarcha jest już teraz zabezpieczony przed oskarżeniami lub powództwem cywilnym na mocy wielowiekowej doktryny immunitetu suwerennego?

"Trzeba zadać pytanie: dlaczego jest konieczne wprowadzenie tych wyłączeń?" - stwierdził Adams, który spekuluje, że jednym ze skutków dopisania klauzul o immunitecie do ustaw może być dalsze wzmocnienie jej ochrony.

Według niego, pomimo obowiązywania suwerennego immunitetu, naruszanie brytyjskiego prawa przez monarchę byłoby nadal technicznie nielegalne - nawet jeśli nie można by go za to ścigać. Klauzule immunitetu królowej wydają się jednak rozszerzać tę zasadę, czyniąc dopuszczalnym postępowanie, gdyby dopuścił się go monarcha (a które normalnie byłoby sprzeczne z prawem).

"Jedynym argumentem przemawiającym za tym rozwiązaniem są względy konstytucyjne: że dzięki temu utrzymuje się tę instytucję, gwarantując, że monarcha nie zostanie skompromitowany w taki czy inny sposób" - zauważył Adams.

"Jednak łączy się to z dużym kosztem. Nie tylko uważamy, że monarcha nie może być karany zgodnie z naszym prawem, ale wręcz stwierdzamy, że te prawa nawet się do niego nie odnoszą. To powoduje dość duże rozterki w kwestii naszego poczucia równości wobec prawa" – podsumował.

Źródła:

  • "Revealed: Queen’s sweeping immunity from more than 160 laws" – Rob Evans, David Pegg, Severin Carrell, theguardian.com,
  • "What does the Queen’s legal immunity mean?" – Rob Evans, David Pegg, Severin Carrell, theguardian.com,
  • "Can Queen Elizabeth get away with murder?" – britishheritage.com/royals.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.28 / 11

Komentarze
  • Głupole
    6 sierpnia, 08:21

    Dalej machajcie flagami przed pałacem i płaćcie podatki.

  • Czytelnik
    6 sierpnia, 12:50

    Napisz to w mediach angielskich a nie na polskiej stronie Głupolu , Głupole sa w Polsce z broszkami ukrainskiej flagi i w tv promujac obca falge zamiast polskiej .

  • OJJJ
    13 sierpnia, 18:48

    Do Czytelnik. Gdybyśmy nie zostawili ukraińców 100 lat temu nie byłoby Wołynia , Hitler i Stalin nie rozwinęliby skrzydeł. Kiedy zrozumiesz-gwarancją Bogatej i bezpiecznej Polski jest niepodległa Ukraina. Oni obstawiają wschód wtedy możemy spokojnie się bogacić i rozgrywać Niemcy. Poczytaj więcej zanim się wypowiesz, żeby nie trzeba było powtarzać za Piłudskim "Ja was przepraszam, panowie. Ja was bardzo przepraszam. Tak nie miało być”. Weź książkę do Historii a nie jakiegoś Youtuba i poczytaj o sojuszu marszałka Piłsudskiego z atamanem Petlurą. To było 100 lat temu ale nadal jest aktualne

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 15.08.2022
GBP 5.5357 złEUR 4.6832 złUSD 4.5459 złCHF 4.8318 zł
Reklama

Sport


Reklama