Irlandia: Tysiące domów zaczynają się rozpadać. Winny materiał
Problem dotyczy kilku tysięcy nieruchomości wybudowanych w latach 1990-2000, gdy Irlandia doświadczała gwałtownego wzrostu gospodarczego. "Wadliwe" budynki, które znajdują się głównie w hr. Donegal i Mayo, zawierają bardzo wysoki poziom miki. Minerał ten pochłania wodę i prowadzi do powolnej dewastacji budynku.
Sky News przytacza historię Joanne McLauglin, która mieszka w jednym z problematycznych domów w Carndonagh (hr. Donegal). Jak ocenia, jej dom zaczyna przypominać "strefę wojenną", ponieważ regularnie się kruszy. Obecnie jest ona w stanie gołymi rękami oderwać elewację.
"Jak widać, pęknięcia stają się coraz gorsze z każdym dniem" – przekazała na antenie Sky News i potarła dłonią o elewacją, która zaczęła się sypać. "Miejscowi mówią, że konsystencja materiału jest jak suchy Weetabix (pełnoziarnisty baton - przyp. red.)" - można było usłyszeć.
Kobieta podkreśla, że mieszkanie w takim budynku jest "przerażające". "Zwłaszcza, gdy jest cicho w nocy. Cały czas słychać trzaski, uderzenia i spadające kawałki gruzu" - dodała.
Problemy z konstrukcją domów związane są z faktem, że do połowy lat 2000. przepisy budowlane w Irlandii były znacznie mniej restrykcyjne. Obecnie wielu właścicieli nieruchomości podjęło już kroki prawne przeciwko deweloperom, ale nikomu nie udało się wywalczyć odszkodowania po tak długim czasie.
W odpowiedzi rząd irlandzki rozpoczął w zeszłym roku program zadośćuczynienia, oferując pokrycie 90% kosztów naprawy do maksymalnej kwoty 275 000 euro.
Jednak rodziny dotknięte problemem wskazały, że z powodu różnych ograniczeń w programie w rzeczywistości mogą liczyć na maksymalnie 70 procent zwrotu kosztów. Utrudnieniem jest również fakt, że niektóre z domów nadają się obecnie już tylko do rozbiórki.
W ostatni wtorek tysiące ludzi udało się do Dublina na protest przed irlandzkim parlamentem, aby wezwać rząd do wzięcia 100% odpowiedzialności finansowej za tę sytuację. Premier Irlandii Micheal Martin odmówił jednoznacznego przekazania, czy rząd weźmie pod uwagę postulaty protestujących. W pierwszej kolejności szef rządu zamierza powołać specjalną grupę roboczą, która zajmie się oszacowaniem skali problemu.
Według wstępnych informacji irlandzkiego rządu, rzeczywista liczba wadliwych nieruchomości może wynieść nawet 10 tys.