Starmer w Arabii Saudyjskiej: "Jest jeszcze wiele do zrobienia, by zawieszenie broni było trwałe"
Premier przybył do Arabii Saudyjskiej w środę w ramach wizyty u sojuszników z Zatoki Perskiej, aby omówić działania dyplomatyczne mające na celu wsparcie i utrzymanie porozumienia.
Oświadczył, że pełne otwarcie kluczowego szlaku żeglugowego w celu przywrócenia dostaw ropy i gazu pomoże "ustabilizować" ceny w Wielkiej Brytanii.
Zawieszenie broni nastąpiło po tym, jak prezydent USA Donald Trump zagroził, że "cała cywilizacja umrze", jeśli Iran nie zgodzi się zakończyć wojny i odblokować cieśniny – komentarze te skłoniły Downing Street do ponownego wezwania do "deeskalacji".
Starmer stwierdził, że po zawieszeniu broni pojawiło się poczucie "ulgi", ale przyznał, że to dopiero początek. Zwracając się do personelu brytyjskiego i saudyjskiego w bazie lotniczej King Fahd w Taif, oświadczył: "Jest jeszcze dużo pracy do wykonania, aby upewnić się, że zawieszenie broni stanie się trwałe i przyniesie pokój, którego wszyscy pragniemy".
Jego wypowiedź pojawiła się w momencie, gdy irańskie media doniosły o zaprzestaniu przepływania tankowców przez cieśninę, a Izrael oświadczył, że przypuścił na Liban "największe ataki" od czasu rozpoczęcia operacji lądowej.
Pakistan – który pośredniczył w rozmowach o zawieszeniu broni – i Iran oświadczyły, że porozumienie obejmuje Liban, gdzie Izrael walczy z irańskim sojusznikiem Hezbollahem. Izrael oświadczył jednak, że dwutygodniowe zawieszenie broni nie obejmuje Libanu.
Umożliwienie tankowcom przepłynięcia przez cieśninę jest kluczowe dla zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
Przed 28 lutego, gdy rozpoczęła się wojna Izraela i USA z Iranem, przez cieśninę transportowano około jedną piątą światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Czytaj więcej:
Premier Starmer udaje się do krajów Zatoki Perskiej rozmawiać o cieśninie Ormuz
Zawieszenie broni: Biały Dom ogłosił "zwycięstwo", lecz wiele szczegółów pozostaje niejasnych





























