Trump: Iran może być zniszczony w jedną noc, ta noc może być jutro
"Cały kraj może być zniszczony w jedną noc, a ta noc może być jutro" - oświadczył Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu. Przypomniał, że ultimatum dla Iranu upływa we wtorek o godz. 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 1:00 w nocy w UK, 2:00 w nocy w Polsce).
"Jeśli Iran nie zawrze porozumienia, nie będzie miał elektrowni, mostów i powróci do epoki kamienia" - zagroził prezydent USA. Zaznaczył, że Amerykanie mogą zniszczyć wszystkie irańskie mosty i elektrownie w ciągu czterech godzin, czyli do północy (czasu wschodnioamerykańskiego) z wtorku na środę.
Zapewnił jednocześnie, że wolałby tego nie robić i podkreślił, że rozmowy z Iranem trwają. Dodał też, że ma nadzieję, iż Irańczycy negocjują w dobrej wierze.
Trump zaznaczył, że częścią porozumienia z Iranem musi być gwarancja swobodnego przepływu ropy. Podkreślił, że otwarcie cieśniny Ormuz jest "dużym priorytetem". Oświadczył, że Amerykanie wygrali wojnę, dlatego to oni, a nie Irańczycy mogą w przyszłości naliczać opłaty za wykorzystywanie tego szlaku wodnego przez statki.
Prezydent ujawnił podczas konferencji prasowej szczegóły operacji poszukiwawczo-ratunkowej, dotyczącej załogi myśliwca F-15, strąconego nad Iranem. Poinformował m.in., że w operacji, mającej uratować drugiego członka załogi, uczestniczyło 155 samolotów.
"W dużej mierze to był podstęp. Chcieliśmy, żeby myśleli, że ten żołnierz jest w innym miejscu, bo mieli tam ogromne siły zbrojne. Tysiące ludzi go szukały" - relacjonował prezydent.
Trump poinformował, że podczas misji wojsko USA wysadziło w powietrze własne samoloty, zamiast pozostawić je w Iranie. Siły zbrojne użyły dwóch "dość starych" samolotów do przetransportowania sprzętu, ale maszyny utknęły w mokrym piasku - przekazał Trump.
Oficera przetransportowano z Iranu na pokładzie śmigłowca. Przywódca zapewnił, że podczas operacji ratunkowej nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz.
(Fot. U.S. Navy via Getty Images)
Prezydent wyraził też przekonanie, że Bóg popiera amerykańskie działania przeciwko Iranowi.
Trump powtórzył, że jest rozczarowany NATO i ponownie wyraził opinię, że Sojusz jest papierowym tygrysem. Skarżył się też na Australię, Japonię i Koreę Południową, że "nie pomogły" USA w wojnie z Iranem.
Jednocześnie pochwalił kraje regionu Zatoki Perskiej: Arabię Saudyjską, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt. Pozytywnie wypowiedział się również o sekretarzu generalnym Sojuszu Marku Rutte, z którym ma spotkać się w środę w Waszyngtonie.
"Putin nie boi się NATO. Boi się nas, bardzo się nas boi. Tłumaczył mi to wiele razy" - dodał Trump.
"Jeśli chcecie znać prawdę, to wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej dać. I powiedziałem: papa" - w ten sposób prezydent Stanów Zjednoczonych zakończył konferencję prasową.
Czytaj więcej:
Wojna z Iranem wkrótce może doprowadzić do globalnego wzrostu cen odzieży
Orędzie Donalda Trumpa: Mało konkretów i brak jasnej strategii
Media: Zestrzelenie amerykańskiego myśliwca może skomplikować wojnę USA z Iranem





























