BBC: Pracownicy Royal Mail ukrywają przesyłki, by poprawić statystyki dostaw
Według relacji, menedżerowie używają zwrotu "take the mail for a ride" ("weź pocztę na przejażdżkę"), gdy pracownicy zgłaszają nadmiar paczek utrudniający jednoczesne doręczanie listów. W praktyce oznacza to wywiezienie przesyłek i przywiezienie ich z powrotem po zakończeniu zmiany.
Według pracowników problem wynika z rosnącej liczby paczek, braków kadrowych oraz ograniczenia nadgodzin. W takich warunkach – jak podkreślają – często nie są w stanie jednocześnie dostarczać listów i przesyłek, mimo obowiązku doręczania poczty pierwszej klasy sześć dni w tygodniu.
Opóźnienia mają realne skutki dla klientów. Część osób skarży się na brak otrzymania ważnej korespondencji, w tym informacji o wizytach lekarskich. Niektórzy, z powodu frustracji, decydują się sami odbierać pocztę bezpośrednio w lokalnym urzędzie pocztowym.
Royal Mail odpiera zarzuty, podkreślając, że 92% przesyłek trafia na czas, a wszelkie sugestie o ukrywaniu listów traktuje bardzo poważnie. Firma zaznacza również, że prowadzi regularne kontrole jakości usług.
Jednocześnie spółka przyznaje, że system doręczeń wymaga zmian. Jednym z rozwiązań ma być rzadsze dostarczanie przesyłek drugiej klasy – rozwiązanie to jest już testowane w wybranych regionach, choć część pracowników twierdzi, że sytuacja wcale się nie poprawiła.
Przedstawiciel związku zawodowego CWU zaznacza, że główną przyczyną problemów są niskie wynagrodzenia i złe warunki pracy, prowadzące do trudności w rekrutacji i utrzymaniu personelu. Wzmiankuje też o "toksycznej kulturze zarządzania" demoralizującej pracowników w wielu placówkach.
Problemy Royal Mail znajdują odzwierciedlenie w wynikach – w roku finansowym 2024–2025 na czas dostarczono 77% listów pierwszej klasy i 92,2% drugiej, czyli mniej niż zakładane cele. Regulator Ofcom nałożył na firmę w ostatnich latach kary o łącznej wartości 37 mln funtów i ostrzega, że kolejne sankcje są możliwe, jeśli jakość usług nie ulegnie poprawie.
Czytaj więcej:
Royal Mail z rekordową karą za opóźnienia w dostarczaniu poczty
Royal Mail: Opóźnienia w dostawach z powodu złej pogody i absencji pracowników
Kolejna podwyżka Royal Mail. Znaczek pierwszej klasy będzie kosztował £1.80





























