Premier Starmer: Nie należy spodziewać się szybkiego zakończenia wojny z Iranem
"Cała nasza uwaga i energia musi być skupiona na szybkiej deeskalacji, ale musimy planować z założeniem, że to może potrwać przez pewien czas. (...) Od początku konfliktu jasno dawałem do zrozumienia swojemu zespołowi, że nie możemy ulegać złudnemu komfortowi, myśląc, że na pewno nastąpi szybkie i wczesne zakończenie tej sytuacji" - zaznaczył Starmer przemawiając w Izbie Gmin, zapytany o to, kiedy jego zdaniem skończy się wojna z Iranem.
Poinformował, że rząd współpracuje z firmami z sektora zbrojeniowego w celu dostarczenia pocisków przeciwlotniczych partnerom z regionu Zatoki Perskiej oraz w trybie pilnym przekazuje systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu do Bahrajnu.
"W trybie pilnym przekazujemy do Bahrajnu systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu. Była to kwestia, która w ciągu weekendu stała się sprawą dość pilną. Robimy to samo w przypadku Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej" – wyjaśnił.
Powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko, że konflikt z Iranem "nie jest naszą wojną i nie zostaniemy wciągnięci w tę wojnę".
"Każde działanie Wielkiej Brytanii musi mieć podstawę prawną oraz realny i przemyślany plan. Właśnie dlatego nie przyłączyliśmy się do pierwotnych ataków ofensywnych. To właśnie dlatego podjęliśmy działania obronne, w ramach zbiorowej samoobrony, w naszym własnym imieniu oraz wspólnie z naszymi sojusznikami w regionie, niszcząc pociski wystrzeliwane z Iranu" - tłumaczył brytyjski premier.
Zapewnił, że w kwestii wojny z Iranem nie ulegnie presji prezydenta USA Donalda Trumpa. "Wiele z tego, co się mówi lub robi, ma niewątpliwie na celu wywarcie na mnie presji. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Doskonale rozumiem, o co tu chodzi, ale nie zamierzam się w tej sprawie wahać. Jestem premierem Wielkiej Brytanii i moim zadaniem jest skupienie się wyłącznie na tym, co leży w interesie narodowym Wielkiej Brytanii" - zapewnił.
Czytaj więcej:
Irańscy szpiedzy próbowali wedrzeć się do bazy okrętów z bronią jądrową w Szkocji
Eksperci ostrzegają: Londyn może znaleźć się w zasięgu irańskich rakiet balistycznych
Premier Starmer: "Nic nie wskazuje, byśmy mieli być celem ataku Iranu"





























