Polska prowadzi rozmowy z Francją i europejskimi sojusznikami ws. programu odstraszania nuklearnego
Wcześniej w poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że osiem krajów zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu; są to: Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Polska, Szwecja i Wielka Brytania.
"Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować" - napisał na X szef polskiego rządu.
Sprawę skomentował, także na X, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. "Dla bezpieczeństwa Polski" - napisał.
Wcześniej wczoraj Emmanuel Macron zapowiedział, że jego kraj zwiększy liczbę swoich głowic nuklearnych. Poinformował też, że osiem krajów - w tym Polska - zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym.
W wystąpieniu w bazie wojskowej Ile Longue w Bretanii francuski prezydent podkreślił, że na płaszczyźnie geopolitycznej obecne czasy są okresem przełomów z wieloma zagrożeniami. Ten okres usprawiedliwia zaostrzenie francuskiego modelu odstraszania nuklearnego - argumentował.
Ocenił, że dokonuje się stopniowe przejście do zaawansowanego odstraszania nuklearnego, które daje europejskim sojusznikom Francji możliwość udziału w ćwiczeniach związanych z odstraszaniem.
Macron zaznaczył, że Francja będzie mogła tymczasowo rozmieszczać elementy sił strategicznych u swoich sojuszników europejskich. Jak powiedział, oznacza to, że tak jak w przypadku strategicznych okrętów podwodnych "francuskie samoloty przenoszące będą mogły być rozprowadzone po kontynencie europejskim".
Zapewnił, że proponowane przez Francję odstraszanie nuklearne jest działaniem całkowicie komplementarnym z NATO na płaszczyźnie strategicznej i technicznej.
Jak wyjaśnił, praca, którą Francja rozpoczęła nad projektem wspólnym z krajami europejskimi, prowadzona jest przy pełnej przejrzystości ze Stanami Zjednoczonymi i w ścisłej współpracy z Wielką Brytanią.
Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) Francja dysponuje 290 głowicami nuklearnymi.
Jej arsenał oparty jest na pociskach odpalanych z okrętów podwodnych i przenoszonych przez samoloty Rafale. Zwiększenie przez Francję arsenału będzie pierwszym od 1992 roku.
Później przywódcy Francji i Niemiec ogłosili we wspólnym, opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu, że pogłębią współpracę dotyczącą odstraszania nuklearnego, tworząc "grupę sterującą w kwestiach nuklearnych", która rozpocznie pracę już w tym roku. Ma ona koordynować kwestie związane z doktryną nuklearną i ćwiczeniami.
Czytaj więcej:
Iran straszy wojną: "Cała Europa jest w zasięgu naszych pocisków"
Rosja ostrzega Wielką Brytanię przed "nieuniknioną zagładą nuklearną"
Były brytyjski dowódca ostrzega: Doktryna nuklearna UK i NATO nie wystarczy, by odstraszyć Putina
USA i Izrael prowadzą bombardowania Iranu





























