Royal Mail: Opóźnienia w dostawach z powodu złej pogody i absencji pracowników
Firma wskazała, że styczniowe huragany – Goretti, Ingrid i Chandra – były głównym czynnikiem zakłócającym pracę. Royal Mail zapewniła jednak, że podejmuje działania naprawcze, takie jak dodatkowe wsparcie i codzienna ocena efektywności, aby jak najszybciej przywrócić terminowe doręczenia.
Przedstawiciele poczty zaznaczają, że chociaż celem jest terminowa dostawa zarówno listów, jak i paczek, to jednak paczki stanowią większą część przesyłek oraz zajmują więcej miejsca zarówno w magazynach, jak i w pojazdach dostawczych. Dlatego też są priorytetowo traktowane kosztem listów, czemu wcześniej zaprzeczano.
Opóźnienia w dostawach pojawiają się około rok po przejęciu firmy International Distribution Services (właściciela Royal Mail) przez czeskiego miliardera Daniela Křetínský’ego za 3,6 mld funtów.
(Fot. Getty Images)
Związek zawodowy Communication Workers Union (CWU) początkowo pozytywnie odnosił się do przejęcia, jednak obecnie wyraża zaniepokojenie sytuacją. Regionalny przedstawiciel CWU, Craig Anderson, ocenia Royal Mail jako "firmę w kryzysie" i zaznacza brak pewności co do poprawy usług w najbliższej przyszłości.
Organizacja Citizens Advice poinformowała, że w okresie bożonarodzeniowym około 16 milionów osób nie otrzymało listów i kartek świątecznych na czas. Mimo to, w ostatnim kwartale 2025 roku 99% przesyłek zostało dostarczonych terminowo, a przychody firmy wzrosły o 1,6% do 2,4 mld funtów.
Liczba dostarczonych paczek wzrosła o 8% do 424 milionów, natomiast liczba adresowanych listów zmniejszyła się o 9% do 1,5 miliarda.
Czytaj więcej:
Royal Mail z rekordową karą za opóźnienia w dostarczaniu poczty
Listy na święta mogą nie dotrzeć. Royal Mail tłumaczy opóźnienia





























