Zakup pierwszego mieszkania w UK: Najwyższy wkład własny trzeba mieć w Londynie
Nabywcy w regionie North East potrzebują na wkład własny średnio 13 100 funtów, podczas gdy 10% wkładu własnego w Szkocji wynosi około 13 900 funtów, a w Yorkshire i Humber - 15 400 funtów.
Przy obecnym tempie oszczędzania, wynoszącym 10% średniego wynagrodzenia netto (około 320 funtów miesięcznie), zgromadzenie 10-proc. wkładu własnego w wysokości 23 000 funtów zajęłoby przeciętnemu nabywcy w UK niemal sześć lat.
W Londynie osiągnięcie tego samego celu zajęłoby około dziewięciu lat, w porównaniu z czterema latami na północy kraju.
Wysokie koszty wkładu własnego sprawiają, że wielu kupujących nadal polega na wsparciu rodziny. W latach 2024–2025 ponad jedna trzecia osób kupujących pierwszą nieruchomość otrzymała pomoc od rodziny lub znajomych – w formie darowizny, pożyczki lub spadku.
Jak zaznacza bank Nationwide, część kupujących korzysta także z kont oszczędnościowych typu lifetime ISA.
Pomimo tych trudności, dostępność mieszkań poprawiła się w ciągu ostatniego roku w dużej części kraju. Sprzyjały temu wolniejszy wzrost cen nieruchomości, wyższe wynagrodzenia oraz spadające stopy procentowe kredytów hipotecznych.
Nationwide wskazał, że kupujący po raz pierwszy stanowili ponadprzeciętny udział w transakcjach na rynku mieszkaniowym, a kredyty o wysokim wskaźniku LTV (wartości kredytu do wartości nieruchomości) osiągnęły najwyższy poziom od ponad dekady. Aktywność była o około 20% wyższa niż w 2024 roku.
Zgodnie z głównym wskaźnikiem dostępności Nationwide, nabywca o przeciętnych dochodach w UK, kupujący typową nieruchomość po raz pierwszy w życiu z 20-proc. wkładem własnym, musiałby przeznaczać na raty kredytu hipotecznego około 32% dochodu "na rękę".
To nieco powyżej długoterminowej średniej wynoszącej 30%, ale znacznie poniżej rekordowego poziomu 48% odnotowanego w 1989 roku. Wskaźnik ceny nieruchomości do zarobków dla kupujących po raz pierwszy poprawił się do poziomu 4,7, nieznacznie poniżej średniej z ostatnich 20 lat.
Dostępność mieszkań różni się również wyraźnie w zależności od zawodu. Relacja rat kredytowych do dochodu netto jest najkorzystniejsza w przypadku stanowisk kierowniczych i specjalistycznych, a najbardziej obciążająca dla pracowników sprzedaży, obsługi klienta oraz zawodów niewymagających wysokich kwalifikacji – takich jak robotnicy budowlani i przemysłowi, osoby sprzątające czy kurierzy – gdzie raty mogą pochłaniać około 50% dochodów.
Regionalnie Londyn odnotował największą poprawę dostępności mieszkań już drugi rok z rzędu. Przyczyniły się do tego słaby wzrost cen i niższe stopy procentowe, choć brytyjska stolica nadal pozostaje najmniej dostępnym cenowo regionem.
W Irlandii Północnej sytuacja się pogorszyła, natomiast na północy Anglii, w Yorkshire i Humber oraz w Szkocji koszty kredytów hipotecznych w relacji do dochodów są obecnie nieco poniżej długoterminowych średnich. Londyn nadal ma najwyższy wskaźnik cen nieruchomości do zarobków – 7,5 – podczas gdy Szkocja najniższy, wynoszący 2,9.
Nationwide poinformował, że aktywność na rynku mieszkaniowym prawdopodobnie umiarkowanie wzrośnie, ponieważ tempo wzrostu dochodów nadal przewyższa wzrost cen nieruchomości, a stopy procentowe stopniowo spadają.
Czytaj więcej:
Oto najdroższe kody pocztowe na londyńskim rynku nieruchomości
Oto najciekawsza dzielnica Londynu do zamieszkania w 2026 roku
Czynsze najmu w UK spadły po raz pierwszy w historii. Młodzi dłużej mieszkają z rodzicami





























