Menu

Kandydatka Reform UK na burmistrza Londynu: Kobiety w burkach powinny być zatrzymywane przez policję

Kandydatka Reform UK na burmistrza Londynu: Kobiety w burkach powinny być zatrzymywane przez policję
Laila Cunningham z Reform UK wygłosiła budzący kontrowersje postulat. (Fot. Ben STANSALL / AFP via Getty Images)
Zdaniem kandydatki Reform UK na burmistrza Londynu, muzułmańskie kobiety noszące burki powinny podlegać policyjnym kontrolom typu 'stop and search' (zatrzymanie i przeszukanie). Laila Cunningham zauważyła, że niektóre części stolicy 'przypominają muzułmańskie miasto' i że chciałaby wprowadzić zakaz zakrywania twarzy.

"Nie sądzę, by w otwartym społeczeństwie trzeba było zakrywać twarz. Prowadziłam sprawę kobiety w burce. Należy zakładać, że jeśli ktoś ukrywa twarz, robi to z powodów przestępczych" - oznajmiła w wywiadzie dla podcastu "The Standard".

Cunningham - z zawodu prawniczka - zrezygnowała ze stanowiska prokuratora Crown Prosecution Service w czerwcu ubiegłego roku po wygłoszeniu kontrowersyjnych wypowiedzi politycznych i przejściu z Partii Konserwatywnej do partii Reform UK Nigela Farage’a.

W zeszłym tygodniu została ogłoszona kandydatką partii na burmistrza Londynu w wyborach w 2028 roku. Będzie również przewodzić próbie zdobycia przez Reform UK kontroli nad swoją pierwszą londyńską radą w majowych wyborach samorządowych obejmujących całe miasto.

W rozmowie z "The Standard" na początku tego tygodnia Cunningham oświadczyła, że Londyn musi pozostać "brytyjski" i "nie jest muzułmańskim miastem".

Dodała, że chciałaby, "aby kultura judeochrześcijańska i brytyjska była w Londynie bardziej celebrowana", zwłaszcza w okresie Wielkanocy, którą – jak zasugerowała – można byłoby uczcić ogólnomiejskim polowaniem na wielkanocne jajka.

Zapytana o to, czy uważa noszenie burki za uzasadniony powód do policyjnego zatrzymania i przeszukania, odparła: "Tak. Burki są zakazane w wielu krajach muzułmańskich. Nie są one elementem religii. Są częścią narzuconej tradycji i nie mają nic wspólnego z religią".

W piątek Dawn Butler, posłanka Partii Pracy i bliska współpracowniczka burmistrza Londynu Sadiqa Khana, uznała wypowiedź Cunningham za "dyskryminującą i niebezpieczną".

W ubiegłym roku posłanka Reform UK Sarah Pochin wezwała Keira Starmera do wprowadzenia zakazu noszenia burki "w interesie bezpieczeństwa publicznego" podczas swojego pierwszego wystąpienia w trakcie sesji pytań do premiera.

Tymczasem na początku tego tygodnia Sadiq Khan oświadczył, że "nie przyszłoby mu do głowy" mówić kobietom, co powinny nosić.

"Jeśli chodzi o burki, nikaby czy hidżaby, jako mężczyzna uważam, że mówienie kobietom, co mają nosić albo czego nie nosić, jest po prostu niewłaściwe" – podkreślił. "Powinny mieć wolność wyboru w kwestii tego, co noszą".

Zakaz noszenia burek (i innych zasłon twarzy, jak nikab) obowiązuje już we Francji, Belgii, Austrii, Danii, Łotwie, a ostatnio także w części regionów Szwajcarii oraz w Kazachstanie. Portugalia wprowadziła niedawno podobny zakaz w procesie legislacyjnym.

Zakazy te mają różne formy, od całkowitych w miejscach publicznych (Francja, Belgia, Austria, Dania, Łotwa, Szwajcaria) po ograniczone do instytucji państwowych, szkół (Norwegia, Bułgaria), a przepisy są wprowadzane z powodów związanych z bezpieczeństwem i wartościami kulturowymi, spotykając się z krytyką organizacji praw człowieka. 

Czytaj więcej:

Nigel Farage twierdzi, że partia Reform UK jest obecnie największa w kraju

Reform UK ogłasza nazwisko swojej kandydatki na burmistrza Londynu w 2028 roku

UK: W Partii Konserwatywnej nerwowe emocje. Badenoch wyrzuciła swojego głównego rywala

    Kurs NBP z dnia 30.09.2025
    GBP 4.8830 złEUR 4.2692 złUSD 3.6315 złCHF 4.5616 zł

    Sport