NHS: Świąteczne wizyty przyczyniły się do wzrostu zachorowań na zimowe infekcje
W tygodniu kończącym się 4 stycznia, w szpitalach w Anglii przebywało dziennie średnio 2 924 pacjentów z grypą, co stanowi wzrost o 9% w porównaniu z 2 676 w poprzednim tygodniu. Liczba ta wcześniej wykazywała tendencję spadkową, osiągając 3 140 w tygodniu kończącym się 14 grudnia.
Zachorowania wywołane wirusami sezonowymi, takimi jak norowirus i COVID, również rosną.
Najnowsze dane NHS pokazują, że nastąpił także gwałtowny wzrost odsetka pacjentów, którzy musieli długo czekać w karetkach przed szpitalami przed przekazaniem ich zespołom ratunkowym.
W zeszłym tygodniu około 33% pacjentów przybywających karetkami do szpitali czekało na przekazanie co najmniej 30 minut. To wzrost w porównaniu z 18% w poprzednim tygodniu i jak dotąd najwyższy wynik tej zimy. Około 12%, czyli 11 805 pacjentów, czekało na przyjęcie do szpitala ponad godzinę.
Z kolei obłożenie łóżek w szpitalach w Anglii wzrosło o 5% w porównaniu z poprzednim tygodniem, osiągając nieco poniżej 92%.
"Najgorszy dla NHS okred tej zimy jeszcze się nie skończył. W zeszłym tygodniu szpitale ponownie odnotowały wzrost liczby pacjentów przyjmowanych z powodu grypy i innych wirusów układu oddechowego. Mroźna pogoda oznacza również, że na SOR-ach pojawia się więcej pacjentów z problemami układu oddechowego oraz więcej urazów spowodowanych poślizgnięciami i upadkami spowodowanymi oblodzeniem" - wskazała prof. Meghana Pandit, dyrektor ds. medycznych NHS.
Analiza przeprowadzona przez Press Association pokazuje, że liczba pacjentów z grypą w szpitalach rośnie najszybciej w południowej i wschodniej Anglii, podczas gdy w innych regionach kraju odnotowano znacznie mniejszy wzrost lub brak zmian z tygodnia na tydzień.
Największy wzrost procentowy odnotowano w południowo-zachodniej Anglii, gdzie w zeszłym tygodniu hospitalizowanych było 252 pacjentów z grypą, co stanowi wzrost o 36% w porównaniu ze 185 w poprzednim tygodniu.
W południowo-wschodniej Anglii liczba pacjentów wzrosła o 24%, z 290 do 360, podczas gdy we wschodniej Anglii liczba pacjentów wzrosła o 17%, z 338 do 396.
Mniejsze wzrosty procentowe odnotowano w północno-zachodniej Anglii (wzrost o 8% z 253 do 274 pacjentów) i w regionie Midlands (wzrost o 6% z 564 do 597), podczas gdy w północno-wschodniej Anglii i Yorkshire liczba ta pozostaje zasadniczo niezmieniona, wzrastając z 628 do 629.
W Londynie liczba ta spadła o 0,8% tydzień do tygodnia - z 419 pacjentów do 416.
"Najnowsze dane pokazują, że jeszcze nie jesteśmy bezpieczni. Chociaż NHS jest lepiej przygotowana i działa lepiej niż o tej samej porze w zeszłym roku dzięki niestrudzonej pracy personelu, obecna fala mrozów wywiera dodatkową presję na służby pierwszej linii" - stwierdził minister zdrowia Wes Streeting.
Czytaj więcej:
Wielka Brytania przygotowuje się na najgorszy sezon grypowy w historii
Londyn: Wzrost liczby połączeń na numer 999. Sezon grypowy się zaostrza
Anglia: Grypa szaleje, coraz więcej osób trafia do szpitala





























