Królowa Kamila po raz pierwszy opowiedziała o tym, jak padła ofiarą napaści seksualnej
Do ataku na Kamilę Shand, jak wówczas się nazywała, doszło podczas podróży pociągiem. "Czytałam książkę, kiedy zaatakował mnie chłopak, mężczyzna. Zadałam mu cios" – wyznała 78-letnia obecnie królowa.
"Pamiętam, jak wysiadłam z pociągu, a moja matka spojrzała na mnie i zapytała: "Dlaczego twoje włosy stoją dęba i dlaczego brakuje guzika na twoim płaszczu?" (…) Zostałam zaatakowana fizycznie, ale pamiętam, że byłam wściekła i pełna złości" – dodała.
Według informacji zawartych w książce "Power and the Palace", autorstwa byłego korespondenta "Timesa" na dworze królewskim Valentine'a Lowa, do ataku doszło, gdy Kamila miała 16 lub 17 lat. Po tym jak wysiadła z pociągu zawiadomiła policję, a napastnik został zatrzymany. Po ujawnieniu tej historii pałac Buckingham nie wydał żadnego oświadczenia.
Wywiad z Kamilą przeprowadzili komentator wyścigów konnych BBC John Hunt oraz jego córka Amy, która ocalała w ataku, do którego doszło w lipcu 2024 r.
Carol, 61-letnia żona Hunta, i ich córki 25-letnia Louise i 28-letnia Hannah poniosły śmierć po tym, jak zostały zaatakowane w rodzinnym domu przez Kyle'a Clifforda, byłego chłopaka Louise. Mężczyzna został skazany na początku 2025 r. na dożywocie.
Królowa od lat angażuje się w kampanię przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu. Jest także patronką organizacji charytatywnej SafeLives zajmującej się udzielaniem pomocy osobom doświadczającym przemocy domowej.
Czytaj więcej:
Król Karol III w świątecznym orędziu apeluje o życzliwość i nadzieję
Król Karol III prawdopodobnie w kwietniu 2026 r. złoży wizytę w USA





























